Zamknij

Życie seksualne Polaków wg. prof. Zbigniewa Izdebskiego

15.06.2021
Aktualizacja: 15.06.2021 13:27
Życie seksualne Polaków wg. prof. Izdebskiego
fot. Shutterstock

Jakie zmiany zaszły w obyczajowości seksualnej Polaków w ostatnim czasie? Czy coś się zmieniło w kwestii inicjacji seksualnej, relacji partnerskich, a może antykoncepcji? Opowiada seksuolog, prof. Zbigniew Izdebski.

Prof. Zbigniew Izdebski jest seksuologiem i doradcą rodzinnym, autorem największej w naszym kraju liczby badań na temat zdrowia, samopoczucia i zachowań seksualnych Polaków. Prowadzi je od 1988 r. W rozmowie z PAP opowiedział, jakie zmiany zaszły w obyczajowości seksualnej Polaków w ostatnim czasie. Poniżej najważniejsze tezy tej rozmowy.

Rozpoczęcie współżycia

Coraz więcej młodych osób rozpoczyna współżycie przed 18. rokiem życia. Zdaniem eksperta przed 15. rokiem życia ma je za sobą około 13 proc. nastolatków w zależności od płci. To o tyle istotne, że wszelkie kontakty seksualne z osobą przed 15. rokiem życia z prawnego punktu widzenia są zabronione.

Inicjowanie kontaktów seksualnych

Do niedawna to chłopcy byli grupą inicjującą kontakty seksualne. Obecnie coraz częściej to dziewczęta zaczynają je inicjować. "Chłopcy mieli dotąd poczucie, że to oni <rozdają karty>. Teraz jest tak, że to dziewczęta rozpoczynają życie seksualne – nawet wtedy, gdy nie mają zbytnio na to ochoty. Sądzą bowiem, że jest to ważne, by mogły funkcjonować w swym środowisku. Jeśli nie ona podejmie współżycie, to zrobi to jej rówieśniczka" – wyjaśnia ekspert.

Aktywność seksualna

Spada aktywność seksualna Polaków. Od 1997 r. zmniejszyła się ona o 10 punktów procentowych. Aż 31 proc. kobiet przyznało w prowadzonych przez prof. Izdebskiego badaniach, że zmęczenie i stres utrudnia im odbycie stosunku seksualnego. W przypadku mężczyzn było to 21 proc. "Polacy współżyją rzadziej, niż prawie 25 lat temu, co wydaje się dziwne wobec erotyzacji przestrzeni publicznej i łatwo dostępnej pornografii w internecie. Powodem jest styl życia, głównie zmęczenie i stres" – uważa seksuolog i dodaje: "Nigdy jednak nie byliśmy tak zmęczeni, jak dziś. Mamy duże aspiracje konsumpcyjne i dużo pracujemy, nierzadko na dwa etaty. Dotyczy to zarówno ludzi młodych, jak i tych w późniejszej fazie życia".

Alkohol a seks

Przyczyną trudności w relacjach seksualnych – zdaniem eksperta – może być też nietrzeźwość partnera. Wskazywało na to 11 proc. kobiet i 9 proc. mężczyzn. "Problem ten nie dotyczy zatem tylko mężczyzn, ale i kobiet. Tego wcześniej nie było, zmieniło się bowiem podejście kobiet do alkoholu" – zaznacza prof. Zbigniew Izdebski.

Czego boją się kobiety?

Polki nadal odczuwają lęk przed niechcianą ciążą, co deklaruje 26 proc. ankietowanych kobiet. Być może – zdaniem eksperta – ma na to wpływ zaostrzenie prawa do aborcji przez Trybunał Konstytucyjny. "Mamy postęp cywilizacyjny i zmienia się nasza wiedza na temat antykoncepcji, ale lęk przed niechcianą ciążą się utrzymuje" – podkreśla ekspert. Co ciekawe, maleje strach przed zakażeniem wirusem HIV i wywoływaną przez niego chorobą, choć ludzie nadal zakażają się tym wirusem.

Czego boją się mężczyźni?

Co bardzo ciekawe, w ostatnich latach wzrasta u mężczyzn lęk przed odbyciem stosunku seksualnego. Aż 14 proc. badanych mężczyzn przyznało, że obawia się tego, że nie sprawdzi się w seksie. Taki lęk odczuwa też 6 proc. kobiet. "Uważam, że w naszym kraju niski jest poziom edukacji seksualnej, ale mimo to wzrosła wyraźnie świadomość seksualna kobiet. Nie idzie to jednak w parze ze świadomością seksualną mężczyzn. Kobiety są bardziej świadome swych praw seksualnych" – zauważa ekspert i dodaje, że jego zdaniem, mężczyźni nie są z tego szczególnie zadowoleni, gdyż została "naruszona ich męskość". Wiek w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Mężczyźni w różnym wieku mają poczucie, że są oceniani przez partnerki i nie sprostają ich oczekiwaniom. W efekcie wzrasta zapotrzebowanie na leki na zaburzenia erekcji, takie jak viagra. Sięgają po nie nawet młodzi mężczyźni. W małych dawkach są dostępne leki generyczne bez recepty i nadal głównie stosują je mężczyźni po 50.-60. roku życia. „Często jednak leki te kupują ludzie młodzi do 29. roku życia. Tabletka jest potrzebna mężczyznom, którzy mają kłopoty ze wzwodem na tle psychogennym, bo się boją, że się nie sprawdzą. Używają jej dla psychicznego wzmocnienia, tak na wszelki wypadek, żeby dobrze wypaść” – tłumaczy prof. Zbigniew Izdebski.

Pornografia

"Pokolenia Polaków nie są dobrze wyedukowane w zakresie życia seksualnego. Dużo wzorców seksualnych pozyskiwanych jest zatem z pornografii zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Młodzi mężczyźni w dużej mierze stąd czerpią wiedzę o wydolności seksualnej, która niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Nie zdają sobie sprawy, że życie seksualne w realu jest zupełnie inne" – tłumaczy ekspert. I dodaje, że w czasie pandemii wzrósł odsetek osób oglądających pornografię. "Wykazały to także moje badania. Nie mam nic przeciwko materiałom pornograficznym oglądanym przez ludzi dorosłych. Niepokojące jest jednak, że duży dostęp do nich ma młodzież, a nawet dzieci. To jeszcze raz pokazuje, że edukacja seksualna jest nam potrzebna jest nigdy wcześniej" – podkreśla ekspert.

Antykoncepcja

Jeśli chodzi o antykoncepcję, to zawsze u nas dominowała prezerwatywa, która zapobiega również zakażeniom, chociażby wirusem HIV. Zdaniem specjalisty w ostatnich latach wyraźnie wzrosło jednak zainteresowanie tabletkami antykoncepcyjnymi. W 2017 r. stosunek przerywany jako metodę antykoncepcji deklarowało 18 proc. badanych. Zawsze jest on na tym samym poziomie. Jedynie w  lockdownie wzrósł do 29 proc. "To nie jest jednak żadna metoda antykoncepcyjna" – dodaje ekspert i dodaje, że tabletkę po stosunku używa 1 proc. Polaków. Obecnie dostępna jest ona jedynie na receptę, żeby ludzie młodzi jej nie stosowali. "Nie jest jednak prawdą, że to oni są głównymi jej konsumentami. Najczęściej używają jej kobiety w wieku 30-39 lat, czyli w okresie największej intensywności seksualnej" – stwierdza prof. Zbigniew Izdebski.

Prof. Zbigniew Izdebski pełni funkcję kierownika Katedry Biomedycznych Podstaw Rozwoju i Seksuologii Uniwersytetu Warszawskiego, jest też kierownikiem Katedry Humanizacji Medycyny i Seksuologii, Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego.