Sport pomaga lepiej rozumieć emocje i uczucia drugiej osoby

14.02.2020
Aktualizacja: 14.02.2020 14:17
Sport i miłość. Połączyła ich miłość i wspólna pasja.
fot. Shutterstock

Sport znalazł się wysoko na liście zainteresowań Polaków. Zaczęliśmy ćwiczyć, a dzięki temu poczuliśmy się bardziej atrakcyjni. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez MultiSport Index. Seksuolodzy podkreślają coś jeszcze – sport pomaga nam nie tylko czuć się lepiej, ale też otwiera na miłość. 

Sport sprzyja miłości 

Z roku na rok coraz liczniejsza grupa Polaków zakochuje się w aktywności fizycznej. W 2019 r. już 64% mieszkańców Polski powyżej 15. roku życia (czyli blisko 21 milionów) korzystało z ruchu przynajmniej raz w miesiącu, a to o 2% więcej niż przed rokiem. Prawie połowa aktywnych fizycznie Polaków ćwiczy dla zdrowia, 1/3 dla poprawy samopoczucia, a 14% poprzez treningi pracuje nad wyglądem i sylwetką.

 – 91%  Polaków uważa, że aktywność fizyczna poprawia nie tylko nastrój, ale wpływa pozytywnie także na poczucie atrakcyjności. Dodatkowo 47% z nas uważa, że uprawianie sportu zwiększa  szanse poznania partnera –  mówi dr Adam Waszkowski, Dyrektor Działu Analiz Benefit Systems.

Jak przekonują eksperci aktywność fizyczna to bardzo ciekawy parametr atrakcyjności, który intuicyjnie łączymy nie tylko z pożądanymi cechami fizycznymi, ale także z pozytywnymi cechami charakteru.

– Gdy widzimy osobę uprawiającą sport z góry zakładamy, że jest ona pewna siebie, systematyczna, towarzyska, otwarta na wyzwania, czy też bardziej sprawna seksualnie – to tak zwany efekt halo. Te wszystkie cechy są utożsamiane z  atrakcyjnością i naturalnie wzbudzają nasze zainteresowanie – zaznacza dr Robert Kowalczyk, seksuolog.

Wspólna pasja scala związek 

48% Polaków uważa również, że dobrym miejscem na „miłość od pierwszego wejrzenia” jest klub fitness. Biorąc pod uwagę dane z raportu MultiSport. 75% Polaków uznaje też, że aktywność fizyczna pozytywnie wpływa na relacje z partnerem– W momencie, gdy wykonujemy ćwiczenia synchronicznie, w naszym mózgu uruchamiają się grupy komórek nerwowych, które pozwalają rozumieć ruch, emocje i uczucia drugiej osoby. Ta synchronizacja może potęgować przyjemność – dodaje dr Paweł Boguszewski, neurobiolog.

Kiedy ruch sprawia nam przyjemność, nasz mózg odbiera ćwiczenia fizyczne jak zauroczenie. Wzrasta aktywność jądra półleżącego odpowiedzialnego za poczucie błogości. Zwalnia praca ciała migdałowatego  odpowiedzialnego za wykrywanie zagrożenia i lęk. W wyniku rytmicznego ruchu czy w stanie zakochania obniża się też aktywność kory przedczołowej – zmniejszają się nasze zdolności analitycznego myślenia.

– Zwiększa się za to stężenie neuroprzekaźników, czyli substancji chemicznych takich jak: dopamina i endorfiny, które odpowiadają za uczucie szczęścia. Przy długotrwałych związkach miłosnych  do pełnego obrazu dołączają takie neurohormony jak oksytocyna i wazopresyna, odpowiedzialne za tworzenie trwałych więzi. Nie wykluczone, że to dzięki nim równie chętnie zakochujemy się w aktywności fizycznej – dodaje dr Paweł Boguszewski.

Romantyczne początki i pułapki w związku

Istotnym elementem zakochania jest pragnienie możliwie najczęstszych i najbliższych kontaktów z ukochaną osobą. Jeżeli więc zakochanie spotyka się z wzajemnością, naturalną konsekwencją częstych kontaktów jest rozwój intymności. Oznacza to wejście w fazę romantycznych początków.

Każdy z nas marzy o miłości opartej na intymności i zaangażowaniu. Jest to możliwe w miłości przyjacielskiej, najdłuższej spośród satysfakcjonujących faz związku.

Pamiętajmy, że nawet na partnerów w udanym związku czyha wiele pułapek. Paradoksalnie pułapki te wynikają z tego właśnie, że związek jest udany, a partnerzy w pełni są najlepszych chęci.

Bogdan Wojciszke, znany psycholog społeczny w swojej książce „Psychologia miłości” wymienia 4 takie pułapki.

1.Pułapka dobroczynności – polega na tym, że stałe i wzajemne ofiarowywanie dobra prowadzi w miarę trwania związku do tego, że zdolność do sprawiania partnerowi przyjemności maleje, wzrasta zaś zdolność do sprawiania mu bólu.

2.Pułapka bezkonfliktowości – polega na tym, że stałe unikanie konfliktów w imię utrzymania wspólnych działań, interesów i uczuć prowadzi do zaniku tej wspólnoty.

3. Pułapka obowiązku – polega na tym, że systematyczne podpieranie własnych uczuć do partnera poczuciem obowiązku prowadzić może do ich zaniku. To, co robimy dla partnera może wynikać z poczucia obowiązku, a nie uczuć żywionych do partnera.

4. Pułapka sprawiedliwości – polega na tym, że domaganie się przede wszystkim sprawiedliwości we wzajemnej wymianie „świadczeń” przez partnerów sprowadza się w praktyce głównie do odwzajemniania zachowań negatywnych, a więc sprawiedliwości typu „oko za oko, ząb za ząb”.

Pułapki te nie każdej parze muszą się zdarzyć. Na pewno jednym ze sposobów uniknięcia nieszczęść w związku jest jakaś wspólna aktywność. Może to być chodzenie po górach, bieganie, ćwiczenia w ftness clubie, coś co wyzwoli motywację i oksytocynę.