Seks jak narkotyczny "odlot". Czym jest chemseks?

12.12.2019
Aktualizacja: 13.12.2019 11:40
Chemseks: czym jest?
fot. Shutterstock

Chemsex lub PNP od "party-and-play", czyli w wolnym tłumaczeniu "imprezuj i baw się dobrze" to termin, który oznacza uprawianie seksu najczęściej (choć nie zawsze) z co najmniej dwiema osobami. Tym praktykom zawsze towarzyszy zażywanie narkotyków bądź picie alkoholu. Próbują tego pary, które szukają doznań w sferze seksualności, ale nie tylko. Jest to bardzo popularne wśród osób homosekusalnych. 

Na czym polega chemseks?

Czym jest chemseks? "W skrócie jest to przyjmowanie dragów, w celu wzmocnienia doznań seksualnych i przedłużenia stosunku. Najczęściej dotyczy grupy MSM, czyli mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami. Wiemy, że seks i dragi często bywają gdzieś blisko siebie. Bardzo ważne jest, aby wiedzieć, jak bezpiecznie się bawić" – dowiadujemy się w poradniku wideo "Męskie Branie" Fundacji Edukacji Społecznej.

Chemsex (PNP) to termin stworzony w 2001 roku przez Davida Stuarta, człowieka, który od kilkunastu lat pomaga osobom odbywającym takie stosunki. Chemsex oznacza przyjmowanie narkotyków lub alkoholu po to, by zwiększyć swoje doznania seksualne. Substancje psychoaktywne zazwyczaj pojawiają się stopniowo, na początku działają znieczulająco i odstresowująco, później pojawiają się stymulanty i psychodeliki, czasem opiaty.

Mówi się o trzech konkretnych rodzajach narkotyków zażywanych przez osoby uprawiające chemsex – te substancje to: GHB/GBL (nazywana potocznie pigułką gwałtu), mefedron i metaamfetamina. Chemsex jest praktykowany szczególnie często przez jedną grupę ludzi – chodzi o homoseksualnych mężczyzn.

Substancjami używanymi w powiązaniu z chemsex w Polsce są przede wszystkim:

  • katynony (przez użytkowników często mylnie określane jako „mefedron”),
  • GHB/GBL, 
  • metamfetamina, 
  • ketamina, 
  • kokaina,
  • MDMA.

Efektem użycia substancji jest: znaczące obniżenie granic osobistych, znaczące zmniejszenie napięcia, wydłużenie czasu trwania kontaktu seksualnego, a także znaczące zwiększenie towarzyszących mu doznań.

Uprawianie zbiorowego seksu pod wpływem narkotyków wiąże się z zagrożeniami, głównie z zakażeniem wirusami HIV i WZW C. Groźba zakażenia wzrasta, gdy narkotyki podawane są za pomocą iniekcji, czyli tzw. strzałek. 

Chemsex może też skutkować wykorzystaniem seksualnym (w przypadku co dziesiątego badanego), 60% gejów doświadczyło przez chemsex lęków, depresji, do 1 na 10 osób musiało zostać wysłane pogotowie, natomiast 3 na 10 osób zażywa narkotyki i się masturbuje. Co więcej, 1 na 4 badanych zna osobę, która zmarła na skutek powiązania tego rodzaju seksu i narkotyków.