Rozstanie z partnerem. 10 "czerwonych lampek", które wskazują, że ten związek to błąd

19.02.2020
Aktualizacja: 21.04.2020 17:39
Rozstanie. Kiedy nie powinniśmy dłużej czekać z tą decyzją?
fot. Shutterstock

Nie ma ludzi ani związków idealnych. Każdemu może zdarzyć się, zrobić coś niewłaściwego. Jednak czasami dzieje się coś, co sprawia, że już nic nie jest tak, jak dawniej. Padają ostre słowa, dochodzi do aktów przemocy. Gdzie jest granica między tym, co można wybaczyć, a tym, co powinno być powodem do rozstania? Kiedy nie powinniśmy się dłużej zastanawiać nad odejściem?

10 powodów, dla których lepiej się rozstać

Niedawno usłyszałaś od partnera raniące zdanie i zastanawiasz się, co dalej? Może kolejny raz doszło do wymiany zdań? Alkohol wyzwolił pewne zachowania, a ty nie potrafiłaś nad sobą zapanować i popchnęłaś partnera? Czy powinnaś dalej tkwić w tym związku? Jakie zachowania powinny budzić niepokój? Seksuolog dr Andrzej Depko wskazuje sytuacje, które powinny zapalić czerwoną lampkę, alarmującą, że nadchodzi rozstanie.

  • Jeżeli relacja z drugą osobą wiąże się ze stosowaniem przemocy fizycznej i (lub) psychicznej.
  • Z psychologicznego punktu widzenia każde ograniczanie drugiej osoby, nadmierne kontrolowanie i chęć posiadania na własność stanowi problem.
  • Zaniepokoić powinno sprawdzanie e-maili, SMS-ów, telefonów.
  • Decydowanie o tym, z kim partner/partnerka mogą lub nie mogą się spotykać.
  • Obrażanie i poniżanie.
  • Groźby, kłamstwa, krzyki.
  • Uwodzenie innych.
  • Zabranianie różnych rzeczy czy decydowanie za kogoś.
  • Urządzanie scen z wymyślonych powodów.
  • Nadużywanie alkoholu i innych substancji toksycznych.

„Czerwonych lampek” jest znacznie więcej. Ufaj przede wszystkim sobie. Czujesz się tłamszona, niezrozumiana i wykorzystywana? Czujesz niepokój i lęk? Wahasz się, czy powiedzieć, co tak naprawdę myślisz? Podążaj za tym, co czujesz za każdym razem, gdy przebywasz w towarzystwie swojego partnera.

Nieudane relacje tworzą osoby niedojrzałe, mające deficyty emocjonalne czy osobowościowe. Nie potrafią zapanować nad targającymi nimi emocjami. Żyją w notorycznym lęku przed odrzuceniem, zdradą, utratą partnera. Od takich osób uciec należy wtedy, kiedy do tego dojrzejemy. „Jeżeli czuję, że jestem więźniem, czas odejść” – podkreśla dr Andrzej Depko.

Czasami zbyt długo czekamy z decyzją o rozstaniu. Wiąże się to z poczuciem straty. Uciec jest też dużo trudniej, gdy jesteśmy uwikłani w toksyczną, zmanipulowaną relację. Czasami jest nam potrzebne wsparcie, by wyrwać się ze szponów niewłaściwej relacji. Niektórym wystarczy wsparcie przyjaciela, innym potrzebna będzie terapia. I to od niej najlepiej zacząć porządkowanie swojego życia.

Źródło: Psychologia 1/2020, dwumiesięcznik