Po czym poznać seksoholika?

03.09.2019 14:07
Uzależnienie od seksu (seksoholizm):
fot. Shutterstock

Seks to temat, który nieustanie wzbudza emocje. Na ogół uprawiamy go z potrzeby czułości i intymności. Nie są to jedyne powody, inne są bardziej zaskakujące – to np.: nuda, depresja, ambicja, redukcja niepokoju, agresja. Seks może się stać też obsesją, w której druga osoba jest nie tylko przedmiotem. Uczucia i zachowania seksoholika przesiąknięte są żądzą. W jaki sposób osoba się uzależnia?

Seksoholik seks widzi w jedzeniu, w tańcu, w ubraniu, we śnie

Seksoholizm to choroba, obsesja, poważna i bolesna sprawa, równie groźna, jak alkoholizm. Jak każde uzależnienie odbiera wolność wyboru. Seksoholizm to przymus zaspokajania nieliczącej się z nikim i z niczym, obsesyjnej, czyli niezaspokajanej potrzeby rozładowania seksualnego. Tak jak każde uzależnienie, na początku jawi się jako pozornie łatwe wyjście z jakieś trudnej wewnętrznej sytuacji, a potem zamienia się w tragedię.

–  Jedyną podpuchą (jedynym kłamstwem - staram się nazywać rzeczy takimi jakimi są) jest ... moje imię i wiek. W rzeczywistości noszę inne imię i jestem o kilka lat starszy  pisze na forum pewien mężczyzna, który wyznaje swój problem z seksem. Jest żonaty od 21 lat, żona wie o wszystkim. Przygód szuka głównie w sieci. Wypunktowuje swoje problemy.

–  masturbacja (kompulsywne zachowania autoseksualne) – TAK;
–  porno (w każdej możliwej postaci i nadmiarze, wydawnictwa, filmy, internetowe czaty video) – TAK;
–  dziewczyny z czatów (samotne, w związkach, czyjeś żony) – TAK;
–  prostytutki – NIE.

–  Zatrzymałem się i trwam w stanie trzeźwości od stycznia br. Po drodze zaliczyłem wpadkę (której nie pamiętam, byłem pod wpływem alkoholu) którą uświadomiła mi moja Żona –  masturbowałem się pod prysznicem – dodaje.

Seksoholizm: cechy

Seksoholizm to zatem przymus podejmowania czynności seksualnych, który zaczyna rządzić naszym życiem. To nie my decydujemy, to on decyduje, jesteśmy więc w szponach uzależnienia. Erotyka ma wyjątkowo wiele przebrań, seks jest w jedzeniu, w tańcu, w ubraniu, a nawet we śnie. Ten nałóg ma wiele form pośrednich – są jeszcze przecież erotomani, lubieżnicy, napaleńcy.

Tragedia uzależnionych i ich otoczenia polega na tym, że nie istnieje dla nich nic ważniejszego od ich obsesji. Jest ona bezwzględnym dyktatorem, którym wszyscy i wszystko muszą służyć. Nie ma więc w życiu uzależnionych stałego i pewnego miejsca dla innych ludzi. Dlatego duża część seksoholików, podobnie jak alkoholików, oddaje się swojej obsesji w samotności, korzystając z prasowej i internetowej pornografii, z prostytutek lub po prostu z wyobraźni.

Seksoholizm jest głównie męskim problemem, około 80% osób uzależnionych od seksu to mężczyźni. Kobietom trudniej oddzielić erotykę od uczuć. Seks jest dla nich dziedziną poważną, bo wiąże się ryzykiem zajścia w ciążę i odpowiedzialnością. Mniejsza odpowiedzialność mężczyzn do seksu sprawia, że łatwiej się oni od niego uzależniają.

Seks, podobnie jak alkohol, redukuje napięcie, a napięcie, niepokój i ból z nimi związane to problem bardzo wielu ludzi. Jak boli głowa, to szuka się na gwałt tego, co ból uśmierzy, czyli tabletki. Jak boli dusza, szuka się „ukojenia” często w alkoholu, narkotykach, obżarstwie, seksie. To jednak, jak wiadomo, nie likwiduje źródła problemu, pozwala tylko na chwilę zapomnieć.

Na seksoholizm pracuje wiele czynników. Zaskoczyć może to, że umiarkowana depresja również sprzyja nałogom, takim jak alkoholizm i seksoholizm. Przy ciężkiej depresji seks umiera, ale umiarkowana łączy się zwykle z niepokojem i podwyższonym napięciem, a seks redukuje to napięcie. Seks, szczególnie dla mężczyzn, to też karmienie własnej próżności, próba zapełnienia dziury, którą tworzy poczucie niższości. 

Jak rozpoznać seksoholika?

W klasyfikacji ICD-10 zachowania te mogą być klasyfikowane jako: nadmierny popęd seksualny, inne zaburzenia nawyków i popędów (impulsów) lub zaburzenia nawyków i popędów nieokreślone. Erotomania u kobiet to nimfomania, u mężczyzn – satyryzm. Klasyfikacja ICD-10 zalicza nimfomanię i satyryzm do dysfunkcji seksualnych niewywołanych przez zaburzenia organiczne i choroby, a związanych z nadmierną potrzebą seksualną. Z kolei klasyfikacja DSM-IV nie wyróżnia uzależnienia seksualnego.

Według Lwa-Starowicza „seksoholizm to stan patologicznego nasilenia erotycznych zainteresowań i aktywności seksualnej, w którym te potrzeby dominują nad innymi, stanowiąc o sensie życia". Pierwszy opis pięciu dramatycznych przypadków erotomanii przedstawił w 1921 r. francuski psychiatra G.G. de Clérambault. 

U podłoża seksoholizmu, oprócz nadmiernie silnego popędu seksualnego, mogą leżeć m.in. poczucie niższości, nieśmiałość, niepewność i niewiara we własne możliwości seksualne, które wymuszają potrzebę stałego sprawdzania swojej wydolności.

Jednocześnie wiadomo, że podniecenie seksualne i orgazm powodują uwolnienie endogennych opioidów, które wpływają na struktury mózgu określane jako „układ nagrody" („układ pozytywnego wzmocnienia"), co pozwala doszukiwać się działania podobnych mechanizmów jak w przypadku innych uzależnień. Nie można też wykluczyć, tak jak i w innych uzależnieniach, roli serotoniny i dopaminy. Zwiększenie popędu seksualnego (hiperseksualność) spotykane jest także przy uszkodzeniu płatów czołowych i ciała migdałowatego w mózgu (tzw. zespół Klüvera i Bucy'ego).

Rysopis seksoholika

Media, reklamy, internet sprzyjają rozbudzeniu seksualnej sfery. Popkultura w umysłach ludzi „instaluje” obsesję na punkcie seksu. Gdy w filmie jest eksponowane ciało, występuje mocniejsza scena erotyczna, są emocje i ludzie pędzą do kin. Człowiek zaś jest, jak wiadomo, słaby z natury, więc nie wolno go za bardzo prowokować i kusić.

Z samych pokus seksoholizm się jednak nie zrodzi. Potrzebna jest szczególna konfiguracja doświadczeń z dzieciństwa, szczególnie ukształtowany charakter. Może to być, np.: totalne upokorzenie w dzieciństwie, zaniedbywania fizyczne i emocjonalne. Gdy tak się dzieje, dziecko żyje w nieustannym poczuciu samotności, wstydu i poniżenia.

Wyobraźmy sobie chłopca, którego najpierw odrzuciła matka, potem upokarzali go dzieci z podwórka i ze szkoły. W rezultacie zbudował swój własny wewnętrzny świat, w który po prostu uciekł. Z talentem i zapałem zaczął więc tworzyć fikcję nie tylko w sobie, ale i wokół siebie. Aż w końcu wymyślił siebie. Aż w końcu w swoim przekonaniu stał się bogaty i sławny. Oczywiście bardzo ważnym elementem jego iluzji stało się zdobywanie niezliczonych kobiet. Zdobywał więc kobiety, upokarzał je i porzucał. W istocie bał się ich i gardził nimi. Upokarzał nie tylko je, ale, co równie ważne, mężczyzn. Widział w nich dawnych „kolegów” w podwórka, którzy go bili i wyśmiewali. Jego życie stało się nie tylko fikcją, ale także odreagowaniem dziecięcej traumy. Potwierdza się tutaj teza, że niższość wiąże się z poczuciem wyższości i na odwrót. Życie wielu dorosłych staje się gorączkowym i uporczywym wymazywaniem bolesnej pamięci dzieciństwa. Niektórzy mają w tym tak nieprawdopodobną „energię”, że osiągają pokaźne wpływ, władzę i bogactwo.

Męska kompensacja kiepskiego poczucia wartości z dzieciństwa często polega na tym, by w końcu mieć te wszystkie piękne kobiety, które kiedyś nie zwracały na nas uwagi. To osoby, które myślą, że dzięki urodzie i seksowi mogą stać się kimś ważnym, ale w głębi duszy czują się bardzo kiepsko.

Warto przypomnieć historię Marlona Brando, który w autobiografii wyznał, że romansował z kilkoma kobietami równolegle. Przeszedł psychoterapię i odkrył, że ten jego przymus romansowania z kilkoma kobietami naraz wziął się stąd, że śmiertelnie bał się bycia zostawionym. To był uraz z dzieciństwa, w którym zaniedbywała go matka. Mając w zapasie kilka kobiet, nawet gdyby został zostawiony, jak zostawiła go mama, miałby gdzie się schronić.

Seksoholizm: jak sobie poradzić?

Każde zainteresowanie seksem, niewspółmierne do autentycznych potrzeb, może być sygnałem alarmowym. Należy podjąć psychoterapię, zanim nastąpi uzależnienie. Bo gdy się uzależniamy, to na psychoterapię robi się za późno. Uzależniony nie podoła psychoterapii, gdyż w trudnych momentach będzie uciekał w uzależnieniach. Najpierw trzeba przejść przez terapię odwykową.

Zaleca się kontakt z seksuologiem, terapeutą, który ukończył szkołę poznawczo-behawioralną oraz uczestnictwo w Grupie S-Anon.

Seksoholizm: test

Osoba, która chciałaby wiedzieć, czy seks jest problemem w jej życiu, powinna odpowiedzieć rzetelnie na poniższe pytania.

  1. Czy ukrywa Pan/i zachowania seksualne lub uczucie pożądania przed bliskimi osobami? Czy prowadzi Pan/i „podwójne życie”?
  2. Czy pociąga Panią/Pana uprawianie seksu w nieodpowiednich do tego miejscach lub sytuacjach?
  3. Czy chętnie ogląda Pan/i podniecające zdjęcia i sceny w gazetach, pismach, na filmach itp.?
  4. Czy fantazje seksualne wpływają niekorzystnie na Pani/Pana intymne związki lub stanowią ucieczkę od Pani/Pana seksualnych problemów?
  5. Czy po akcie seksualnym stara się Pan/i możliwie szybko opuścić swojego/swoją partnera/partnerkę? Czy często wstydzi się Pan/i lub ma poczucie winy po akcie seksualnym?
  6. Czy wstydzi się Pan/i swojego ciała i swojej seksualności do tego stopnia, że unika związków o charakterze seksualnym?
  7. Czy w każdym kolejnym intymnym związku pojawiają się te same problemy, które były powodem rozpadu poprzednich związków?
  8. Czy Pani/Pana zapotrzebowanie na kontakty seksualne oraz potrzeba urozmaicania tych kontaktów się nasilają?
  9. Czy Pani/Pana życie seksualne stoi w sprzeczności z Pani/Pana sumieniem i przekonaniami?
  10. Czy Pani/Pana życie seksualne wiąże się z zachowaniami ryzykownymi, zagrożeniem chorobą, niechcianą ciążą lub stosowaniem przemocy?
  11. Czy Pani/Pana zachowania seksualne lub zaangażowanie emocjonalne wywoływały kiedykolwiek poczucie beznadziejności, osamotnienia lub myśli samobójcze?
  12. Czy kiedykolwiek zastanawiał/a się Pan/i nad tym, czy nie potrzebuje pomocy z powodu swoich zachowań bądź fantazji seksualnych?
  13. Czy kiedykolwiek myślał/a Pan/i o tym, że byłoby lepiej ograniczyć swoje potrzeby seksualne?
  14. Czy kiedykolwiek myślał/a Pan/i o tym, że seks i seksualne podniety zawładnęły Tobą?
  15. Czy kiedykolwiek próbował/a Pan/i kontrolować lub skończyć z tym, co uznaje za niewłaściwe w swoich zachowaniach seksualnych?
  16. Czy traktuje Pan/i seks jako ucieczkę od innych problemów, rozładowanie emocji lub po prostu sposób na życie?
  17. Czy czuje się Pan/i winną/ym, ma wyrzuty sumienia lub jest smutna/y po kontakcie seksualnym?
  18. Czy Pani/Pana „gonitwa” za seksem ma charakter coraz bardziej przymusowy?
  19. Czy Pani/Pana zachowania seksualne wpływają niekorzystnie na relacje ze współmałżonkiem/partnerem?
  20. Czy w trakcie aktu seksualnego pomaga Pan/i sobie wywoływaniem seksualnych wspomnień lub fantazji?
  21. Czy ulega Pan/i nieodpartemu impulsowi, kiedy ktoś prowokuje Panią/Pana lub namawia do kontaktu seksualnego w trakcie party, przyjęcia czy innego spotkania towarzyskiego?
  22. Czy często zmienia Pan/i partnerów seksualnych?
  23. Czy wierzy Pan/i, że istnieje osoba, która byłaby lekarstwem na żądze seksualne, samozaspokajanie (masturbację) czy też niewierność?
  24. Czy odczuwa Pan/i konieczność stałego posiadania seksualnego partnera/partnerki?
  25. Czy Pani/Pana potrzeby seksualne były kiedykolwiek problemem dla Pani/Pana lub dla najbliższych?
  26. Czy zainteresowanie seksem przeszkadza Pani/Panu w koncentracji na innych sprawach?
  27. Czy w miejscu pracy traci Pan/i czas na sprawy wiążące się z seksem?
  28. Czy w poszukiwaniu kontaktów seksualnych zmienia Pan/i środowisko na mniej wymagające?
  29. Czy natychmiast po akcie seksualnym stara się Pan/i jak najszybciej opuścić partnera/partnerkę?
  30. Czy pomimo tego, że Pani/Pana stała/y partner/ka odpowiada seksualnie, często się Pani/Pan masturbuje lub utrzymuje kontakty seksualne z innymi osobami?
  31. Czy kiedykolwiek był/a Pan/i zatrzymana/y (aresztowana/y) w związku z seksem?

Im więcej razy odpowiedział/a Pan/i w którymkolwiek z zestawów pytań „tak”, tym bardziej nasilone są u Pani/Pana problemy związane z seksem.

Przeczytaj: Jak zbudować długotrwały związek? 12 sposobów

Źródło: Męskie pół świata, Tomasz Jasturn, Wojciech Eichelberger. Seksoholizm. Perwersja i miłość, Damian Zdrada.