Pierwszy żywy dawca z HIV oddał nerkę choremu z HIV – to przełom w medycynie

29.03.2019
Aktualizacja: 29.03.2019 13:35
Pierwszy żywy dawca z HIV oddał nerkę choremu z HIV – to przełom w medycynie
fot. Dr Dorry Segev, dr Christine Durand oraz Nina Martinez - autor zdjęciaBrendan Smialowski / AFP/ East News

Osoba zarażona wirusem HIV oddała nerkę choremu, który również jest zarażony tym wirusem. To przełom w dziedzinie transplantologii i szansa dla chorych, którzy z powodu zarażenia wirusem HIV nie mogli liczyć na szybki przeszczep chorego narządu.

Pierwszy tego typu przeszczep został wykonany 25 marca w szpitalu Johns Hopkins Medicine przez wielodyscyplinarny zespół. Jak twierdzą lekarze, zarówno dawca, jak i biorcą czują się dobrze. To przełom w medycynie transplantacyjnej, bo po raz pierwszy w historii wydano pozwolenie na pobranie nerki od osoby żyjącej z HIV.

– Choroba, która była karą śmierci w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, stała się tak dobrze kontrolowana, że osoby żyjące z HIV mogą teraz uratować życie dzięki dawstwu nerek. To jest niesamowite – powiedział Dorry Segev, MD, Ph.D., profesor chirurgii w Johns Hopkins University School of Medicine.

Do tej pory nie było to możliwe, ponieważ obawiano się, że leki stosowane w leczeniu HIV zbyt obciążają nerki i mogą prowadzić do chorób nerek u ewentualnego dawcy i biorcy. Jednak ostatnie badania Segeva i współpracowników, dotyczące ponad 40 000 osób żyjących z HIV, wykazały, że nowe leki antyretrowirusowe są bezpieczne dla nerek, a u osób z dobrze kontrolowanym HIV ryzyko wystąpienia chorób nerek jest takie samo jak u osób bez HIV.

– Ten przeszczep ma ogromne znaczenie z wielu powodów. Świadczy o postępie medycyny, pokonuje piętno, z jakim żyją osoby zarażone wirusem HIV, a także rzuca wyzwanie społeczeństwu, by zaczęło inaczej postrzegać tę chorobę – powiedział Christine Durand, profesor medycyny i onkologii, członek Centrum Johna Hopkinsa Sidneya Kimmela. I dodał: „Dzięki temu będziemy mogli uratować jak najwięcej istnień ludzkich. Każdy udany przeszczep skraca listę oczekujących dla wszystkich pacjentów, niezależnie od ich statusu HIV”.

Dr David Klassen, główny lekarz medycyny UNOS, podkreśla, że tego typu procedura być może da im odpowiedź na jeszcze jedno pytanie: czy otrzymanie organu od osoby z innym szczepem HIV niż jego własne stwarza ryzyko.

Dawczynią była 35-letnia Nina Martinez, która została zakażona wirusem HIV jako kilkutygodniowe niemowlę w 1983 roku podczas transfuzji krwi. To był czas, gdy banki krwi nie robiły badań przesiewowych w kierunku tej choroby. Kobieta przyjmuje leki antyretrowirusowe, które  pozwalają skutecznie kontrolować infekcję. Swoją nerkę chciała oddać przyjacielowi, który również był zakażony HIV. Niestety mężczyzna nie dożył operacji. To nie zmieniło decyzji Niny, nadal chciała pomóc komuś potrzebującemu nerki, postanowiła oddać ją innemu choremu.

– Jestem wystarczająco zdrowa, by być żywym dawcą – powiedziała Nina Martinez w rozmowie z Associated Press. I dodała: „Nie nazywajcie mnie bohaterem, nie nazywajcie mnie pierwszą. Chcę zobaczyć, kto będzie następny”.
Nina Martinez powiedziała, że cieszy się, że może komuś pomóc. To forma podziękowania innym ludziom z HIV, którzy zgłaszając się do badań nad nowymi lekami antyretrowirusowymi, umożliwili jej dobre życie z niskim poziomem wiremii. „Teraz moja kolej” – powiedziała dziennikarzom.

Dr Dorry Segev, chirurg Hopkins, który stał na czele zespoły wykonującego przeszczep, od dawna walczył o możliwość pobierania narządów w tej grupie chorych. Wspierała go w tym Christine Durand, specjalistka chorób zakaźnych. Wspólnie zebrali mnóstwo badań, które sprawdzały wykonalność, bezpieczeństwo oraz skuteczność transplantacji HIV-HIV. Ich działalność zaowocowała ustawą o polityce dotyczącej HIV uchwaloną w 2013 r. (HOPE Act). Ustawa ta zmieniła zasady dawstwa narządów pomiędzy osobami zarażonymi HIV. Mogą oni oddawać swoje narządy innym chorym z HIV. Wcześniej było to przestępstwem.

Jak wynika z danych, w USA na przeszczep narządów czeka 113 000 osób zarażonych wirusem HIV. Codziennie umiera 20 osób, które nie doczekały przeszczepu. Najdłużej czeka się na nerkę. Do 2013 r. mogli oni liczyć tylko na narząd od osoby zdrowej niezakażonej tym wirusem. Teraz ich szanse są znacznie większe.

Lekarze będą nadal ściśle monitorować biorcę i dawcę. W świetle nowych czynników prognostycznych i wysoce skutecznych dostępnych opcji terapii antyretrowirusowej zespół twierdzi, że jest optymistą, że długoterminowa kontrola HIV i sprawność nerek będą doskonałe.

Źródło: hopkinsmedicine.org