Coraz więcej zakażeń chorobami wenerycznymi - alarmuje WHO

10.06.2019 15:49
Choroby weneryczne - raport WHO

Syfilis, rzeżączka, chlamydioza oraz rzęsistkowica pochwowa - to najczęściej występujące choroby przenoszone drogą płciową. Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że codziennie dochodzi do około 1 miliona zakażeń przynajmniej jedną z tych chorób. Co więcej, liczba tych zakażeń nie spada, a choroby te coraz trudniej leczyć, bo są one oporne na antybiotyki.

Co roku na całym świecie dochodzi do 376 milionów infekcji wywołanych przez cztery typy najczęściej występujących chorób przenoszonych drogą płciową, takich jak syfilis, rzeżączka, chlamydioza oraz rzęsistkowica pochwowa. Zdaniem WHO, leczenie tych chorób jest coraz trudniejsze, ponieważ wywołujące je bakterie (poza rzęsistkowicą, która jest wywoływana przez pierwotniaki) są coraz oporniejsze na antybiotyki, np. penicylinę. To poważna sprawa, ponieważ znacznie ogranicza możliwości leczenia, a co za tym stwarza ryzyko wzrostu zachorowań. Największe wyzwanie obecnie stanowi rzeżączka, wywołują ją superoporne bakterie i dlatego lekarze określają ja mianem "super rzeżączki".

Najwięcej zakażeń, bo aż 156 mln rocznie, przypada na rzęsistkowicę wywoływana przez pierwotniaka (rzęsistek) bytującego w drogach moczowo-płciowych człowieka. Na drugim miejscu jest chlamydioza (127 mln infekcji rocznie) powodowana przez bakterie chlamydia trachomatis, wywołujące stany zapalne narządów rodnych. Za 87 mln zakażeń odpowiedzialna jest rzeżączka, a za 6,3 mln - syfilis. W sumie każdego dnia dochodzi do 1 miliona zakażeń przynajmniej jedną z tych chorób. A najbardziej narażonymi na tego typu zakażenia są  osoby w wieku 15-49 lat (dane z 2016 r.). WHO podkreśla, że od 2012 r. liczby te się nie zmniejszają, wręcz przeciwnie - są coraz wyższe.

Infekcje te mogą nie dawać żadnych objawów i przez to są bardzo niebezpieczne (chorzy nie wiedzą, że są zarażeni) lub mogą powodować wiele nieprzyjemnych dolegliwości, np.:

- Choroby przenoszone drogą płciową to "uporczywe i endemiczne zagrożenie dla zdrowia na całym świecie" i mają głęboki wpływ na zdrowie zarówno osób dorosłych, jak i dzieci - napisano w raporcie

Nieleczenie tych chorób prowadzi do wielu powikłań, np. chlamydia i rzeżączka powodują niepłodność, z kolei syfilis wywołuje zaburzenia kardiologiczne i neurologiczne, grozi również poronieniem lub urodzeniem martwego dziecka. Syfilis – jak ocenia WHO - jest głównym powodem utraty ciąży lub dziecka na świecie. Infekcja ta powoduje aż 200 tys. poronień i urodzeń martwego dziecka. Zwiększone jest również ryzyko zarażenia się wirusem HIV.

Eksperci WHO, przypominają o konieczności zabezpieczenia się przed każdym kontaktem seksualnym, zwłaszcza z osobą przypadkową. Chodzi tu o prezerwatywy. Ponadto, osoby, które często zmieniają partnerów seksualnych powinny regularnie wykonywać badania w kierunku chorób wenerycznych, a także zarażenia wirusem HIV.

Zdaniem ekspertów przygotowujących raport, konieczne jest podjęcie działań, które zmniejszą liczbę zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową. Główny nacisk należy położyć na edukację.

To cię może zainteresować:

Źródło: WHO