Zamknij

Od smartfonów też można się uzależnić. Jak do tego nie dopuścić?

23.12.2022
Aktualizacja: 23.12.2022 09:29

Ograniczmy korzystanie ze smartfonów do minimum, zwłaszcza w wolne dni – apeluje psycholog prof. Monika Przybysz. Telefony, jeśli się z nich nieodpowiednio korzysta, mogą mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Jak korzystać ze smartfonów, by nie rujnowały zdrowia? Podpowiadamy. 

Jak korzystać ze smartfonów, by się od nich nie uzależnić?
fot. Shutterstock
  1. Uzależnienie od smartfonów – jakie mogą być konsekwencje?
  2. Zaburzenia snu – przyczyną też mogą być smartfony!
  3. Jak korzystać ze smartfonów, by nie rujnowały zdrowia?

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: jesteśmy uzależnieni od smartfonów. Ze statystyk wynika, że przeciętny użytkownik klika w smartfon średnio 2617 razy dziennie! To niewielkie urządzenie pochłania nasz czas, ale i przyczynia się do problemów zdrowotnych, zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Nie tylko u osób dorosłych, ale i u dzieci.

Uzależnienie od smartfonów – jakie mogą być konsekwencje?

Mechanizm uzależnienia od smartfonów jest taki sam jak w przypadku każdego innego uzależniacza. Silne uzależnienie powoduje wzrost wydzielania adrenaliny, dopaminy i serotoniny, czyli hormonów odpowiedzialnych za poczucie szczęścia, pobudzenia i aktywności. Badania dowiodły jednak, że nadmierne korzystanie z urządzeń elektronicznych ma bardzo wiele negatywnych następstw, m.in.:

  • zaburza nasze relacje w świecie rzeczywistym,
  • prowadzi do zaburzeń nastroju, stanów depresyjnych,
  • destrukcyjnie wpływa na naszą gospodarkę hormonalną.

Ale to nie wszystko.

– U młodych osób, które korzystają ze smartfona powyżej trzech godzin dziennie, aż o 35 proc. wzrasta ryzyko prób samobójczych – powiedziała PAP.PL prof. Monika Przybysz z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW) i dodała, że dzieci szczególnie szybko uzależniają się od internetu i mediów społecznościowych. Proces ograniczenia korzystania ze smartfonu u 13-latka czy 18-latka jest dużo trudniejszy niż u dziecka w wieku 8-10 lat. Ma to związek z procesem dojrzewania i dynamicznymi zmianami, które zachodzą w mózgu nastolatka.

W ocenie profesor z dziećmi najlepiej ustalić zasady korzystania ze smartfona na wczesnym etapie, najlepiej w momencie wręczania telefonu po raz pierwszy. To istotne, bo konsekwencje braku takich zasad mogą być poważne.

– Kiedy dziecko zaniedbuje naukę, przestaje spotykać się z rówieśnikami, to sygnał dla rodziców, że pojawił się poważny problem – wyjaśnia prof. Przybysz i dodaje: – Stąd mój apel do rodziców, aby zapraszali do domu znajomych, przyjaciół dziecka, aby ta relacja odbywała się także w świecie rzeczywistym. Kiedy dziecko traci zainteresowanie spotkaniami z przyjaciółmi, to powinno być dla nas czerwone światło.

Zaburzenia snu – przyczyną też mogą być smartfony!

Coraz więcej osób ma problemy ze snem, co przekłada się na ich samopoczucie i zdrowie fizyczne. Zdaniem ekspertów przyczyn tych problemów może być wiele, ale wśród nich można wskazać... również telefony.

Niebieskie światło LED, które jest w smartfonach, komputerach, tabletach wpływa na wytwarzanie melatoniny, która odpowiada za zdrowy sen. Zaburzone zostaje także wydzielanie dopaminy, która odpowiada za poczucie odprężenia i relaksu, towarzyszące nam pod koniec dnia. Korzystanie ze smartfonów przed snem skutkuje tym, że mamy kłopot z zaśnięciem. Światło LED aż pięciokrotnie hamuje wydzielanie melatoniny, dlatego warto, aby dwie godziny przed snem w ogóle nie korzystać z urządzeń, które oświetlane są diodami LED – tłumaczy prof. Monika Przybysz i dodaje, że jest to szczególnie ważne u dzieci i nastolatków: – Nastolatek śpi średnio sześć i pół godziny, a powinien spać osiem, dziewięć godzin.

Ale – jej zdaniem – problem niedospania nie dotyczy tylko młodych ludzi.

– W jednym z medycznych czasopism w tym roku ukazało się badanie, w którym wskazano, że osoby w wieku 50-70 lat także potrzebują więcej snu. Szacuje się, że u osób, które niedosypiają, ryzyko wystąpienia chorób przewlekłych wzrasta nawet o 40 proc. – wyjaśnia specjalistka i dodaje: – Niebieskie światło LED wpływa także destrukcyjnie na proces widzenia – przenika przez barierę ochronną, dociera do fotoreceptorów bardzo głęboko w oku i uszkadza je.

Jak korzystać ze smartfonów, by nie rujnowały zdrowia?

Smartfony ułatwiają życie i odstawić się ich całkowicie się nie da, ale... warto ograniczyć czas spędzany z telefonem w ręku. Od czego zacząć? Prof. Monika Przybysz wylicza:

  1. Trzeba ograniczyć korzystanie ze smartfonu przed snem. Najłatwiej wynieść go z sypialni – z badań wynika, że śpimy nawet półtorej godziny dłużej, gdy w pokoju nie ma telefonu. W tym czasie możemy robić różne inne rzeczy, np. czytać książkę, rozmawiać, przytulać się. Wszystko, byle nie korzystać z telefonów.
  2. Kupmy budzik. Kiedy potrzebujemy trzech drzemek – kupmy trzy budziki.
  3. Kupmy zegarek na ręku – to prosta, a bardzo przydatna rzecz. Telefon dotykamy średnio 2617 razy w ciągu dnia, w tym kilkaset razy dziennie sięgamy po telefon tylko po to, żeby sprawdzić godzinę.
  4. Wyłącz powiadomienia. W całym procesie wyjścia z uzależnienia od smartfonów jest wyłączenie wszystkich powiadomień. Mają one nieprzypadkowo kolor czerwony, który postrzegany jest nawet cztery szybciej. Zwykle osiem na dziesięć informacji z powiadomień nas nie dotyczy, nie mają dla nas żadnej wartości.
  5. Wyłącz internet w telefonie, kiedy z niego nie korzystasz, bo jesteś zajęty innymi czynnościami, np. spotykasz się z przyjaciółmi. Nie musimy być ciągle na tzw. stand-by'u – czuwać, kiedy ktoś do nas coś napisze. Jeżeli ta osoba będzie chciała się z nami skontaktować, to napisze SMS lub zadzwoni.

W ocenie prof. Moniki Przybysz w korzystaniu ze smartfonów potrzebna jest autorefleksja i przyjrzenie się temu, w jaki sposób i ile czasu my oraz nasi najbliżsi korzystają ze smartfonów.

– Pamiętajmy, że internet i media społecznościowe to nie jest jedyna rozrywka, którą możemy sobie zapewnić. Warto zastanowić się, czy to jest jedyny świat, w którym chcemy funkcjonować – apeluje ekspertka.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: "Co trzecia dziewczynka, która działa w sieci, ma problemy", wykład prof. Moniki Przybysz z Uniwersytety Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, opublikowany na stronach pap.pl