Zamknij

Zmiany klimatu sprawiają, że mniej śpimy. Ile dokładnie snu tracimy?

28.07.2022
Aktualizacja: 28.07.2022 10:22

Ciągle chodzisz niewyspany, a mimo to wieczorem masz problemy z zaśnięciem? To zamknięte koło może mieć swoje źródło w zmianach klimatycznych. Jak rosnące temperatury wpływają na sen?

Zmiany klimatu wpływają na sen: badanie
fot. Shutterstock

Zdrowy sen ma kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o nasze samopoczucie i funkcjonowanie wielu narządów w organizmie. To podczas snu nasze ciało może się zregenerować. Dlatego niedobór snu prowadzi do wielu poważnych powikłań. Niestety, zaburzenia snu stają się powszechnym problemem; powoli zaczynają dotykać każdego z nas. Choć jest wiele czynników, na które mamy wpływ (dieta, odpowiednia higiena snu), do problemów ze snem może przyczyniać się również globalne ocieplenie. W upalne noce śpimy bardzo mało, a takich nocy jest w ciągu roku coraz więcej. To, że rosnące temperatury utrudniają sen ludziom na całym świecie, zostało udowodnione w obszernym badaniu przeprowadzonym w maju na Uniwersytecie w Kopenhadze.

Śpimy średnio o 15 minut krócej

Zmiany klimatu sprawiają, że rocznie przeciętny mieszkaniec Ziemi traci 44 godzin snu. Takie wnioski przedstawiono na łamach pisma „One Earth”. Są one wynikiem obszernej analizy danych z urządzeń monitorujących sen. Na czym dokładnie polegało badanie trwające dwa lata? Naukowcy z Uniwersytetu w Kopenhadze zbierali dane aż 48 tysięcy dorosłych z 68 krajów świata na wszystkich kontynentach.

– Nasze wyniki wskazują, że sen – niezbędny proces regeneracyjny dla ludzkiego zdrowia i produktywności – może być degradowany przez wyższe temperatury – podkreślił główny autor publikacji, Kelton Minor.

Na czym polega problem ze spaniem spowodowany zmianami klimatycznymi? Większość osób, które doświadczają negatywnych zmian, zasypia później i budzi się wcześniej. W ciepłe noce sen trwa krócej średnio o 15 minut. 

Komu najbardziej grozi bezsenność?

To, jak śpimy, jest związane z naszym miejscem zamieszkania i sytuacją życiową. Badacze wskazują, że destrukcyjny wpływ klimatu na sen jest znacznie większy w przypadku mieszkańców krajów o niższych dochodach. Na niedobór snu są też bardziej narażone kobiety (mają wyższy poziom tłuszczu podskórnego, który spowalnia chłodzenie organizmu) i osoby starsze (powyżej 65 roku życia). 

Według specjalistów człowiekowi znacznie łatwiej przystosować się do niższych temperatur niż upałów. Naukowcy szacują, że w 2099 roku przeciętny człowiek będzie spał o 50-58 godzin mniej w skali roku.

– Aby podejmować świadome decyzje w zakresie polityki klimatycznej, musimy lepiej uwzględnić pełne spektrum prawdopodobnych przyszłych wpływów na klimat, począwszy od dzisiejszych wyborów dotyczących emisji gazów cieplarnianych przez działania społeczeństwa – podkreśla Kelton Minor.

Źródło: theguardian.com