Niedosypiasz? Będziesz więcej wydawać!

Monika Piorun
09.05.2016 11:44
Niedosypiasz? Będziesz więcej wydawać!
fot. Jeśli regualrnie niedosypiasz, będziesz wydawać więcej pieniędzy niż wyspani

Brak wystarczającej ilości snu może mieć zgubne skutki nie tylko dla samopoczucia, ale i dla naszego... portfela. Badania wykazują, że osoby, którym regularnie zdarza się zarywać noce, są bardziej skłonne do hazardu i lekką ręką potrafią przepuścić spore sumy pieniędzy.

Gdzieś na świecie zawsze świeci słońce. Czasu, który możemy przeznaczyć na sen, mamy jednak coraz mniej. Bezsenność, na którą ma wpływ niewłaściwa dieta, kiedyś zdarzała się sporadycznie, dziś dotyka już niemal 20% społeczeństwa.

Co 5. Polak regularnie sięga po leki i suplementy ułatwiające zasypianie. Zewsząd otacza nas stale taka ilość pobudzających bodźców, że nie jest nam wcale łatwo zadbać o skuteczny wypoczynek i zregenerowanie organizmu nocą.

Rytm okołodobowy przez tysiące lat uzależniony był od dostępu od światła słonecznego i pór roku. Wstawaliśmy skoro świt i kładliśmy się spać zaraz po zachodzie słońca. Wraz z postępem cywilizacji wszystko się jednak zmieniło. Nowoczesne technologie są w stanie wykonać za nas zdecydowanie więcej czynności niż przed laty. Coraz rzadziej mamy szansę korzystać ze słońca, co ma wyraźny wpływ na obniżenie naszego nastroju i może prowadzić do depresji. Jesteśmy bombardowani sztucznym światłem i diodami LED.

Im dłużej jesteśmy wystawieni na działanie promieni słonecznych, tym wcześniej kładziemy się spać. Badania Uniwersytetu Stanforda wykazały, że ekspozycja na światło dzienne może wykazywać podobne działanie do melatoniny, która steruje naszym biologicznym zegarem.

Tymczasem współcześnie - zamiast słońca - przez większą część dnia prosto w oczy świecą nam ekrany komputerów, tabletów, laptopów i telefonów komórkowych. Emitowane przez nie światło niebieskie ma wpływ na stan naszych komórek i może nie tylko przyczyniać się do wzmożenia efektu fotostarzenia skóry, ale i znacznie ograniczać naszą płodność.

Opublikowane na łamach czasopisma naukowego Proceedings of the National Academy of Sciences badanie przeprowadzone przez lekarzy z Bostonu wykazało, że światło emitowane przez e-booki ma wpływ na ograniczenie wydzielania melatoniny w czasie snu. W efekcie trudniej nam zasnąć, a po obudzeniu nadal jesteśmy zmęczeni.

Przez to, że musimy pokonywać coraz większe odległości, nasz organizm wymaga dostosowania się do zmiany stref czasowych. Nietrudno się domyślić, jak bardzo traci na tym jakość naszego snu.

Ile snu potrzebuje świat?

fot. freeimages.com

W 2014 roku naukowcy z Uniwersytetu Michigan opracowali Entrain app, czyli specjalną aplikację na telefony komórkowe, która miała ułatwić użytkownikom pokonywanie zaburzeń cyklu okołodobowego powodowanych przez jet lag podczas podróżowania samolotem.

Zebrane wyniki pozwoliły ustalić, że Holendrzy każdego dnia śpią aż o godzinę dłużej niż statystyczni mieszkańcy Singapuru i Japonii. Śpiochom z Niderlandów sen zajmuje przeciętnie 8 godzin i 12 minut. Brytyjczycy sypiają kilka minut krócej.

Do tej pory za największych zwolenników długiego snu uważano Francuzów. W wielu zestawieniach ich wynik plasował się w granicy około 9 godzin. Dane Entrain app jednak temu przeczą. Nad Sekwaną wcale nie śpi się prawie godzinę dłużej niż wynosi światowa średnia, do której najbliżej Niemcom, tylko niewiele ponad 8 godzin.

Jak na tym tle wyglądają Polacy? Okazuje się, że mieszkańcy naszego kraju mają bardzo duże problemy z zasypianiem. W tygodniu pracy aż 55% z nas sypia mniej niż 7 godzin na dobę. Dłużej pozostajemy w łóżkach tylko w weekendy (co ma wpływ na wynik badania). Krócej od nas sypiają tylko mieszkańcy Skandynawii i Japończycy (około 7 godzin i  24 minut).

Kobiety śpią pół godziny dłużej

Okazuje się również, że w kwestii snu zachodzą istotne różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami. Między 30. a 60. rokiem życia panie potrzebują go zazwyczaj aż o 30 minut więcej niż panowie. Zdecydowanie najmniej na nocny odpoczynek przeznaczają z kolei mężczyźni w średnim wieku.

Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge są zachwyceni ilością informacji, którą mogli zdobyć dzięki Entrain app. Zgromadzenie tylu danych w warunkach laboratoryjnych trwało by całe wieki.

Specjaliści przekonują, że wyniki te mogą pomóc w walce z coraz powszechniejszym problemem z bezsennością na świecie oraz z cukrzycą typu 2, na którą chorują w szczególności osoby pracujące na nocne zmiany.

Jeśli przez dłuższy czas śpimy mniej niż 5 godzin na dobę, narażamy się nie tylko na

choroby układu krążenia, ale i na... przedwczesną śmierć!

Ilość snu, którą potrzebuje nasz organizm, by się zregenerować, zmienia się przez całe życie. Im jesteśmy młodsi, tym więcej go potrzebujemy. Do 25. roku życia powinniśmy sypiać po 9 godzin, a dzieci nie mniej niż 10.

Ile godzin snu potrzebujemy w danym wieku?

Tab. na podstawie danych National Sleep Foundation

Sen polifazowy

Leonardo da Vinci spał po 3 godziny na dobę, niewiele więcej wystarczyło Thomasowi Edisonowi, zaś Nicola Tesla był tak naładowany chęcią realizacji inspirujących pomysłów, że sypiał tylko po 2 godziny. Wydaje się, że genialne umysły wcale nie potrzebują tyle samo czasu na nocny odpoczynek, co zwykli śmiertelnicy.

Czy ilość snu, którą domaga się nasz organizm, może mieć związek ze współczynnikiem naszej inteligencji? Niestety, nie jest to takie proste. Wszystko zależy od naszych osobistych potrzeb. Choć można zauważyć, że odpoczynek ma niezwykle istotne znaczenie dla naszego mózgu, ułatwia wpadanie na kreatywne pomysły i pobudza nas do twórczego myślenia, to jednak trudno udowodnić, że mądrzejsi sypiają krócej niż średnio rozgarnięta reszta populacji.

Co się dzieje z naszym ciałem podczas snu?

Już dawno udało się zauważyć, że krótkie drzemki w ciągu dnia, sprawiają, że łatwiej nam się skupić na wykonywaniu poszczególnych czynności, co w konsekwencji może sprawić, że będziemy efektywniejsi. Naukowcy stale próbują odkryć, jakie korzyści może przynieść nam sen polifazowy, polegający na kilku krótkich cyklach snu w ciągu doby.

W odróżnieniu od snu monofazowego, o którym możemy mówić, jeśli kładziemy się spać w nocy na kilka godzin, a potem przez kilkanaście godzin jesteśmy aktywni, odrywanie się od zadań i odpoczynek w dzień, może zwiększać ilość zadań, które mamy siłę poprawnie wykonać.

Największe światowe firmy zaczynają już dostrzegać, że pozwolenie pracownikom przerwy w pracy (np. na sen) zwiększa nie tylko ich produktywność, ale i zyski koncernów. Google we wszystkich swoich siedzibach na świecie wyznacza miejsce, w którym pracownicy mogą mieć chwilę czasu na wypoczynek w komfortowych warunkach.

Jeden z wynalazków zwiększających komfort snu podczas krótkich przerw w pracy dostępny dla pracowników niektórych oddziałów filii firmy Google na świecie

(fot. freeimages.com)

Świat nie pozwoli Ci zasnąć, byś więcej wydawał

Wszyscy mamy tylko jedno życie. Niestety aż jedną trzecią czasu, który przeżywamy, przeznaczamy na sen. Nic dziwnego, że nikt nie chce marnować go na leżenie w łóżku.

Im więcej pracujemy, tym (teoretycznie) powinniśmy więcej zarabiać. Okazuje się jednak, że drastycznie ograniczony czas na sen ma bezpośrednie przełożenie na ilość pieniędzy, którą wydajemy.

Badania naukowe potwierdzają, że istnieje prosta zależność pomiędzy tym, ile śpimy, a kwotami, które potrafimy przepuścić np. w kasynie. Hazardziści, których potrzeba snu jest wyraźnie zaburzona ze względu na nałóg, łatwiej podejmują decyzję o kolejnym, niepotrzebnym wydatku. Ten prosty mechanizm coraz częściej wykorzystywany jest w celach marketingowych.

Im dłużej jesteśmy w stanie powstrzymać się od snu, tym większa szansa, że coś kupimy. Wcale nie musimy przecież chodzić po sklepach. Za pomocą kilku przycisków w telefonie komórkowym możemy wydać pokaźne sumy pieniędzy. Przeglądając setki informacji w tabletach, które nosimy w torebkach obok portfela, można wykonać poważne operacje finansowe.

Świat wcale nie chce, byś szybko zasnął, ale jeśli czujesz, że powinieneś zacząć walczyć z bezsennością, to rynek chętnie zaspokoi Twoje potrzeby.

Hakerzy snu

Zapotrzebowanie na sprzęt ułatwiający zasypianie stale rośnie. Wszyscy chcą wyciągnąć z czasu przeznaczonego na sen wszystko to, co może się przydać w bardziej efektywnej pracy i ułatwić codzienne funkcjonowanie.

W ostatnich latach głośnym echem na całym świecie obiła się informacja o inteligentnej masce do spania stworzonej przez Polaków. Jej współtwórca - Tomasz Kołodziejak - właśnie ogłosił, że startup Intelclinic, po zaskakująco udanej kampanii na platformie Kickstarter i współpracy z naukowcami z National Sleep Foundation w Stanach Zjednoczonych, ostatecznie zakończył prace nad bezprzewodowym urządzeniem Neuroon - zwiększającym efektywność snu poprzez monitoring fal mózgowych i pulsacyjną terapię światłem.

Dołączona do niego aplikacja na urządzenia mobilne z systemem Android (oraz iOS) pozwala analizować jakość naszego snu na tyle dokładnie, na ile czynią to zaawansowane technologicznie aparaty medyczne.

Dzięki przetwarzaniu danych dotyczących temperatury naszego ciała, aktygrafii, czyli ruchów, które wykonujemy w czasie snu oraz aktywności naszych fal mózgowych, sprzęt może za pomocą metody tzw. sztucznego świtu dopasowywać poziom intensywności światła w zależności od fazy snu, w jakiej się znajdujemy.

Może to nie tylko zdecydowanie ułatwić dochodzenie do siebie po wielogodzinnym locie, ale też rozwiązać problem osób, które nie mogą zasnąć lub jest im niezwykle trudno rozpocząć normalne funkcjonowanie po wstaniu.

Choć początkowo starano się udoskonalić dzięki masce technikę snu polifazowego i umożliwić odbiorcom efektywny wypoczynek podczas krótkich drzemek w ciągu dnia, to jednak w końcu twórcy zdecydowali się odejść od tego pomysłu na rzecz wspomagania regeneracji organizmu związanej ze zjawiskiem jet lag.

Wkrótce maska Neuroon będzie dostępna w sprzedaży detalicznej w Polsce. Na razie skierowana jest jednak głównie w stronę klientów z Japonii i Stanów Zjednoczonych. Można ją zakupić na stronie neuroon.com.

Materac z IQ

Jeśli znajdziemy już czas na upragniony sen, chcielibyśmy, by jego jakość była maksymalna. Nowoczesne materace stosują zaawansowane technologie, by idealnie dopasować się do naszego ciała.

 Mądra poduszka

* (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Jeśli zależy Ci na wysokiej jakości snu, możesz za pomocą specjalnej aplikacji na smartfony odczytać swoje parametry i przesłać je do pamięci poduszki, która idealnie dostosuje się do Twojego ciała, ułatwi zasypianie i wstawanie kolejnego dnia.

Drzemka w biurze

Producenci prześcigają się tworzeniu oryginalnych gadżetów ułatwiających krótką przerwę na sen w pracy. Od kilku lat niesłabnącą popularnością wśród prezentów wręczanych niepoprawnym pracoholikom cieszy się specjalna czapka, która po włożeniu na głowę ogranicza nam dostęp do światła i szybko stwarza nam komfortowe warunki do szybkiej drzemki.

Wyspaliście się dzisiaj?

Jak Wam się podobają gadżety ułatwiające zasypianie? Tylko nie zacznijcie zakupów po bezsennej nocy. Wtedy z pewnością będzie Was to więcej kosztować.

___

Redakcja Zdrowo Bardzo/π