Zamknij

Nadmiar i niedobór snu to większe ryzyko demencji. Wystarczy 6,5 godziny?

09.11.2021
Aktualizacja: 09.11.2021 16:07
Nadmiar i niedobór snu grożą demencją
fot. Shutterstock

To udowodnione, że niedobór snu powoduje pogorszenie zdolności poznawczych i ma związek z takimi chorobami jak alzheimer. Teraz okazuje się, że również nadmiar snu jest niekorzystny dla mózgu. Jak długo w takim razie należy spać? Zaskakujące, że mniej niż mówią aktualne zalecenia.

  1. Im dłużej, tym lepiej? Niekoniecznie!
  2. Sen jest konieczny dla zdrowia, ale...
  3. Jakość czy ilość – na czym polega zdrowy sen?

Jeśli wciąż martwisz się, że śpisz za mało, to być może niepotrzebnie. Choć obowiązujące zalecenia dotyczące snu mówią o co najmniej 7-8 godzinach snu, to najnowsze badanie dowiodło, że to może być za dużo. Spanie dłużej niż 6,5 godziny na dobę jest bowiem związane z pogorszeniem zdolności poznawczych, podobnie jak sen krótszy niż 4,5 godziny. Jest jeszcze jeden warunek, by sen zdrowy dla organizmu – powinien być nieprzerwany.

Im dłużej, tym lepiej? Niekoniecznie!

Dobry sen jest ważny z wielu powodów. Pomaga organizmowi zregenerować się i prawidłowo funkcjonować, a także wiąże się z lepszym zdrowiem psychicznym i niższym ryzykiem wielu chorób – w tym chorób serca i cukrzycy. Wykazano również, że niewystarczająca ilość snu jest związana z pogorszeniem zdolności poznawczych i chorobami takimi jak choroba Alzheimera.

W przypadku snu sprawdza się jednak reguła: więcej nie zawsze znaczy lepiej. Takie wnioski płyną z jednego z ostatnich amerykańskich badań. Naukowcy z Washington University School of Medicine opublikowali pracę, która wskazuje, że podobnie jak zbyt mała ilość snu, również zbyt duża może być związana z pogorszeniem funkcji poznawczych.

Sen jest konieczny dla zdrowia, ale...

Badacze chcieli się dowiedzieć, czy duża ilość snu pogarsza funkcje poznawcze. W tym celu przyjrzeli się 100 starszym dorosłym w wieku 75-80 lat. Obserwacje prowadzono przez okres od czterech do pięciu lat. W momencie rozpoczęcia badania 88 osób nie wykazywało żadnych oznak demencji, podczas gdy 12 je miało – jedna osoba miała łagodną demencją, a 11 z przeddemencyjne stadium łagodnych zaburzeń poznawczych.

Podczas badania uczestnicy wypełniali testy, które miały wykryć u nich oznaki pogorszenia zdolności poznawczych lub demencji. Ich sen był monitorowany przy użyciu elektroencefalografu (EEG), co pozwoliło na pomiar aktywności mózgu i zdobycie informacji, czy dana osoba spała, jak długo i czy był to spokojny sen. Badacze wzięli również pod uwagę czynniki, które mogą wpływać na pogorszenie zdolności poznawczych, m.in. wiek, genetykę oraz to, czy uczestnik miał oznaki obecności białek beta-amyloidu lub tau, które są powiązane z demencją.

Naukowcy odkryli, że spanie mniej niż 4,5 godziny i więcej niż 6,5 godziny na dobę – wraz z niską jakością snu – wiązało się z pogorszeniem funkcji poznawczych. Co ciekawe, wpływ długości snu na funkcje poznawcze był podobny do wpływu wieku, który jest największym czynnikiem ryzyka rozwoju zaburzeń poznawczych.

Jakość czy ilość – na czym polega zdrowy sen?

Już wcześniejsze badania wykazały, że brak snu jest związany z pogorszeniem funkcji poznawczych. Według jednego z nich, osoby, które zgłaszają bezsenność w nocy lub nadmierną senność w ciągu dnia, mają większe ryzyko rozwoju demencji w porównaniu z osobami, które nie miały takich zaburzeń. Według innego, osoby, które śpią krótko, mają wyższy poziom beta-amyloidu w mózgu (występuje on powszechnie w mózgach osób cierpiących na chorobę Alzheimera).

Choć naukowcy nie są pewni, dlaczego brak snu jest związany z pogorszeniem zdolności poznawczych, to przypuszczają, że sen pomaga mózgowi usuwać szkodliwe białka (takie jak beta-amyloid i tau, które są przyczyną demencji), które gromadzą się w nim w ciągu dnia. Zakłócenia snu mogą więc zaburzać zdolność mózgu do pozbywania się ich. Potwierdzają to eksperymenty: zaledwie jedna noc bez snu zwiększa tymczasowo poziom beta-amyloidu w mózgu zdrowych ludzi.

Mniej jasne jest jednak, dlaczego długi sen jest powiązany z pogorszeniem zdolności poznawczych. Sprawa wymaga jeszcze dalszych badań. Może się okazać, że to niekoniecznie długość snu ma znaczenie, jeśli chodzi o ryzyko rozwoju demencji, ale jego jakość.

Choć więc naukowcy z Waszyngtonu sugerują, że optymalny czas snu to 4,5- 6,5 godziny na dobę, to wypada mieć nadzieję, że okazjonalne weekendowe wylegiwanie się w łóżku nie powinno zaszkodzić naszym mózgom.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: The Conversation / Neurosciencenews.com