Zamknij

Kolejny nietypowy objaw COVID-19. Coraz więcej chorych go doświadcza

16.12.2020
Aktualizacja: 16.12.2020 13:51
Bezsenność w COVID-19
fot. STEFAN MASZEWSKI/REPORTER/ EAST NEWS

Na bezsenność, problemy ze snem skarży się coraz więcej osób chorujących na COVID-19. Dowiedz się, jakie mogą być przyczyny i konsekwencje tej dolegliwości.

Osoby chorujące na COVID-19 bardzo często narzekają na problemy ze snem. Niektórzy mówią wręcz o bezsenności: "Kiedy zasypiałem, miałem wrażenie, że przestaję oddychać, co mnie natychmiast wybudzało", "Zaczęła się u mnie koszmarna bezsenność. Całą noc nie mogłam zmrużyć oka. Zapadałam tylko na krótkie drzemki". Brak snu przekłada się na problemy z koncentracją, pamięcią, ogólne zmęczenie – te objawy dołączają do długiej listy objawów związanych z samą chorobą COVID-19 (m.in. gorączką, bólami głowy, mięśni, dusznością, kaszlem). Co istotne, bardzo często bezsenność utrzymuje się jeszcze przez kilka tygodni, a nawet miesięcy po wyzdrowieniu.

Jakie mogą być przyczyny bezsenności u osób z COVID-19?

Chińscy badacze ustalili, że na problemy ze snem skarżyło się około 75 proc. chorych na COVID-19 i osób przebywających w izolacji z powodu zakażenia koronawirusem. Zdaniem lekarzy, nic w tym dziwnego. W takich przypadkach przyczyn bezsenności (problemów ze snem) może być kilka.

  1. Chorzy są w stanie stałego napięcia nerwowego, boją się zasnąć, myśląc, że już się nie obudzą.
  2. Problemy ze snem mogą być spowodowane również ogólnym, złym samopoczuciem. Chorzy siedzą lub leżą w domu, mają mniejszą aktywność, co też może przełożyć się na jakość snu.
  3. Koronawirus SARS-CoV-2 może infekować komórki nerwowe, więc w przebiegu choroby wywoływanej przez ten patogen mogą pojawić się zaburzenia świadomości i zmiany stanu psychicznego.

Niektóre osoby, które przeżyły COVID-19, twierdzą, że budziły się z zadyszką i miały niski poziom tlenu we krwi. To zdaniem lekarzy może mieć związek ze sposobem, w jaki ich mózg kontroluje oddychanie podczas snu. U tych chorych wirus przeszkadzał w normalnej pracy mózgu. Jeden z chorych, amerykański lekarz, prowadził dzienniczek  i mierzył wszystkie parametry podczas choroby. Okazało się, że w ciągu dnia poziom tlenu we krwi był u niego na poziomie 95 proc. Jednak podczas snu spadał do 70-80 proc. Lekarz dopiero kilka miesięcy po wyzdrowieniu przestał nosić pulsoksymetr i w miarę normalnie zasypiać.

Coraz więcej osób ma problemy ze zdrowiem psychicznym podczas pandemii

– Po tylu miesiącach pandemii, możemy zacząć z dużym dystansem oceniać objawy utrzymujące się po przejściu ostrej fazy infekcji wirusem. Mamy tu liczne raporty i doniesienia. Jednoznacznie z nich wynika, że mogą to być problemy natury psychicznej: lęk, depresja, zespół stresu pourazowego występujące nawet u jednej trzeciej osób zakażonych. Kolejny masowo diagnozowany problem to zespół przewlekłego zmęczenia – jest on diagnozowany u ponad połowy chorych – wyjaśnia dr Adam Hirschfeld, neurolog.

Pandemia przyczyniła się do zwiększenia liczby osób mających problemy ze zdrowiem psychicznym. Dostęp do lekarza jest utrudniony, więc sporo osób sięga po swoje "sprawdzone" sposoby walki z objawami, np. po alkohol lub leki uspokajające, nasenne. Co może tylko pogłębić problemy, którym w ten sposób próbowali walczyć.

Długoterminowe skutki COVID-19, czyli tzw. długi COVID-19

Wielu chorych dramatycznie wspomina swoją chorobę. Jeden z ozdrowieńców – Patrick Hobart ze Stanów Zjednoczonych – tak opowiada o tym okresie: "Bałem się zasnąć, bo miałem wrażenie, że przestanę oddychać podczas snu. Nie byłem w stanie zaczerpnąć wystarczającej ilości powietrza, zwłaszcza w nocy, gdy leżałem. To był paraliżujący wręcz strach". Mężczyzna wyzdrowiał siedem miesięcy temu, ale nadal boi się spać: "Kiedy leżę, mimowolnie łapię powietrze… nagle czuję się tak, jakby moje ciało wpychało mi powietrze do gardła".

Lekarze te problemy zaliczają do tzw. długiego COVID-u, czyli objawów, które występuje wiele tygodni, a nawet miesięcy, po wyzdrowieniu. To są długoterminowe skutki choroby. Co ciekawe pojawiają się one nawet u tych pacjentów, którzy mieli łagodniejszy przebieg COVID-19 niewymagający hospitalizacji.

Nieleczona bezsenność może prowadzić nawet do śmierci. Znany jest przypadek Amerykanina, który z powodu bezsenności po COVID-19 miał ciężką depresję, która doprowadziła go do samobójstwa. Jak wynika z ustaleń lekarzy, mężczyzna skarżył się na strach przed śmiercią we śnie.

Do długoterminowych skutków COVID-19 możemy zaliczyć również: mgłę mózgową, przewlekłe zmęczenie i osłabienie, senność w ciągu dnia.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło:  Today.com/ UCDavisHealth/ abczdrowie.pl