Michał Fajbusiewicz o walce z nocnym złodziejem snu

28.11.2019
Aktualizacja: 28.11.2019 13:42
Michał Fajbusiewicz w Radiu ZET

- Przestępcę można złapać i ukarać, czego nie można zrobić z chorobą - mówił dziennikarz Michał Fajbusiewicz, autor Magazynu Kryminalnego 997, w audycji Michała Figurskiego "NieZŁY pacjent w Radiu ZET". 

Ćwierć wieku temu w Paryżu Michał Fajbusiewicz trafił do łóżka z prof. Janem Karskim. W trakcie pracy nad filmem o życiu profesora, produkcja nawaliła i panowie dostali nie tylko wspólny pokój, ale i jedno małżeńskie łoże. Prof. Karski bez wahania dobył z odmętów walizki koniaku i uratował sytuację. W tym miejscu anegdota dobiegłaby końca, gdyby nie bezdech senny Michała Fajbusiewicza. "W nocy budzę się i widzę nad sobą lekarza. Profesor wstał, żeby się czegoś napić, podchodzi do łóżka, a ja nie oddycham!" - wspominał dziennikarz po latach w Radiu ZET.

Krańcowa postać chrapania

Michał Fajbusiewicz co noc walczy z bezdechem sennym - podstępnym złodziejem snu. Od 20 lat śpi w silikonowej masce CPAP, podłączonej do aparatu, który tłoczy tlen pod ciśnieniem. "Koledzy, którzy dzielą ze mną pokój na wyjazdach, mówią, że wyglądam w niej jak pilot F-16" - pożalił się Michałowi Figurskiemu i słuchaczom Radia ZET.

Otolaryngolog dr Agnieszka Dmowska-Koroblewska tłumaczyła, że maska CPAP wtłacza powietrze pod ciśnieniem, w związku z czym zapewnia drożność dróg oddechowych, ale sprawia też duży dyskomfort. Zdaniem eksperta, maska to w zasadzie proteza, a w przypadku bezdechu niezbędne jest jednak leczenie przyczynowe.

- Bezdech to krańcowa postać chrapania, gdy dochodzi do całkowitego zaburzenia drożności dróg oddechowych. Dzieje się tak wtedy, gdy mamy różne przeszkody w drogach oddechowych. Gdy śpimy dochodzi do zwiotczenia mięśni gardła, które napinają te struktury. Z wiekiem też te struktury wiotczeją - mówiła dr Agnieszka Dmowska-Koroblewska w audycji "NieZŁY pacjent w Radiu ZET".

Ekspert podkreśliła, że bezdech można i trzeba leczyć, bo powoduje on nie tylko zaburzenia snu, ale i zagrożenie życia - niedotlenienie całego organizmu. "Gdy zaczynałam specjalizację, bezdech traktowany był marginalnie. W tej chwili wiemy, że powikłaniem bezdechów są m.in. schorzenia kardiologiczne czy neurologiczne" - mówiła dr Dmowska-Koroblewska.

Niedotlenienie organizmu powoduje zwiększoną krzepliwość krwi, co grozi udarem. Następuje zwolnienie metabolizmu, pojawia się otyłość, a nierzadko również cukrzyca typu 2. W przypadku kierowców zmęczenie, wynikające ze źle przespanej nocy, stwarza dodatkowe ryzyko na drodze.

Badanie drożności dróg oddechowych

- Najlepiej udać się do otolaryngologa, żeby zbadać drożność dróg oddechowych. Badanie jest bardzo proste. Za pomocą endoskopu oceniamy, czy nie ma skrzywionej przegrody nosowej, czy nie ma przerośniętych małżowin nosowych, sprawdzamy, jak wygląda podniebienie, nasada języka, czy migdałki nie są przerośnięte, czy nie ma wiotkości krtani. Następnie wykonujemy tomografię stożkową, która bada drożność dróg oddechowych - mówiła dr Agnieszka Dmowska-Koroblewska w Radiu ZET.

Metody leczenia bezdechu, jakie pojawiły się w trakcie audycji to:

  • plastyka przegrody nosa,
  • usztywnienie podniebienia za pomocą fal radiowych,
  • zmniejszenie migdałków za pomocą noża harmonicznego.

- Są to zabiegi mało inwazyjne. Pacjent wychodzi do domu tego samego dnia, a po tygodniu wraca do pracy - uspokajała dr Agnieszka Dmowska-Koroblewska w audycji "NieZŁY pacjent w Radiu ZET".

Audycji Michała Figurskiego „NieZŁY pacjent w Radiu ZET” możecie słuchać w każdy wtorek, w godzinach 21-23.

Cała rozmowa na player.radiozet.pl