Wysoka inteligencja może wywołać chorobę psychiczną

10.01.2020
Aktualizacja: 10.01.2020 15:43
Ryzyko chorób psychicznych
fot. Shutterstock

Według WHO jedna na cztery osoby na świecie w pewnym momencie życia doświadczy zaburzeń natury psychicznej. Dlaczego niektórzy są bardziej narażeni na wszelkiego rodzaju załamania psychiczne? Czy ma to związek z wykonywaną pracą, poziomem inteligencji, kreatywnością i innymi cechami osobowości? Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania, naukowcy przebadali osoby o wysokiej inteligencji. 

Od czego zależy ryzyko chorób psychicznych? 

Czy istnieje sposób, aby stwierdzić, co najbardziej wpływa na naszą psychikę? Środowisko, geny, relacje, a może jeszcze coś innego? Część chorób psychicznych, takich jak: depresja czy napady lękowe są w małym stopniu dziedziczone. To czy któraś z tych chorób się rozwinie, w dużej mierze zależy od otoczenia, inteligencji emocjonalnej i umysłowej. 

Naukowcy odkryli, że wysoka inteligencja często okupiona jest zaburzeniami psychicznymi. Wyniki badania zostały opublikowane w "Science Direct". Przebadano ponad 3 tysiące osób z organizacji MENSA, czyli największego i najstarszego stowarzyszenia ludzi o wysokim ilorazie inteligencji. Aby do niej należeć, wymagane jest IQ powyżej 130. 

Wyniki badania wykazały, że bardziej inteligentne osoby często mają tak zwany "nadpobudliwy mózg". Oznacza to, że osoby te mają bardziej reaktywny ośrodek układu nerwowego. Powoduje to, że są bardziej wrażliwi na krytykę, hałas, stres i problemy emocjonalne. 

Dr Nicole Tetreault, która była współautorką badania, powiedziała: “Nawet niewielki czynnik, taki jak drapiąca metka w ubraniu, czy irytujący dźwięk, może wywołać u nich chroniczną reakcję na stres.”

Naukowcy doszli do tych wniosków po przebadaniu członków MENSA pod kątem ich nastroju i jakichkolwiek zaburzeń psychicznych, w tym między innymi stanów lękowych, ADHD i autyzmu. Po pełnym zestawieniu danych porównano je ze średnią krajową. Okazało się, że podczas gdy około 10% populacji Stanów Zjednoczonych cierpi na zaburzenia lękowe, średnia w grupie członków MENSA wyniosła aż 20%.

Okazuje się zatem, że posiadanie wysokiej inteligencji może wiązać się z 2-4-krotnie większym ryzykiem wystąpienia chorób psychicznie niż u osób z przeciętnym intelektem. 

To niejedyne badanie, które potwierdza tezę o zależności wysokiej inteligencji z ryzykiem zaburzeń. Również szwedzcy naukowcy z Karolinska Institutet, po przebadaniu dużej grupy - ponad pół miliona osób - twierdzą, że naukowcy częściej pochodzą z rodzin, w których występuje choroba afektywna dwubiegunowa, schizofrenia, depresja, zaburzenia lękowe oraz skłonności do uzależnień.  

Istotny jest tu sposób działania umysłu. Badania Szwedów wykazały, że osoby o wysokim ilorazie inteligencji i kreatywności, u których diagnozuje się chorobę psychiczną, mają we wzgórzu mniej receptorów dopaminy niż przeciętni ludzie. Co to oznacza? Chodzi o to, że wzgórze odpowiada za wstępną ocenę bodźców zmysłowych i przesłanie ich dalej. Jeżeli receptorów dopaminy jest niewiele, do kory mózgowej napływa dużo nieposegregowanych informacji. Mózg zostaje zalany informacjami. Z jednej strony to dobrze - dzięki temu osoby są kreatywne, ale z drugiej są przeciążone, a to wywołuje kryzysy psychiczne i urojenia

Badacze w dalszym ciągu próbują ustalić, jak bardzo psychika uwarunkowana jest biologicznie. Dzięki różnym badaniom wiemy, że to nie tylko poziom inteligencji, geny, środowisko, w jakim się kształtujemy, ale też interakcja między wymienionymi czynnikami.