Zamknij

Gdy prześladowca jest przekonany, że go kochamy. Urojenia zakochania

01.12.2021 15:59
Syndrom de Clerambaulta
fot. Shutterstock

Urojenie zakochania, czyli zespół de Clerambaulta, to bardzo niebezpieczne zaburzenie, które niszczy życie osobie prześladowanej. Po czym poznać erotomana?

Syndrom de Clerambaulta (inaczej zespół  Clerambaulta lub erotyzm wyniosły) to stan psychozy, w którym występują urojenia zakochania (erotomania). Osoba z tym urojeniem jest przekonana, że ktoś nieosiągalny – zwykle o wyższym statusie społecznym – jest w niej zakochany. Chory uważa, że obiekt miłości nie może z nim być, ale wyraża swoją miłość gestem, postawą lub jakimkolwiek innym znakiem.

Syndrom de Clerambaulta – na skróty:

Konsekwencją tego zaburzenia jest śledzenie niby zakochanej w chorym osoby, nagabywanie jej, działanie na szkodę jej rodziny (chory jest przekonany, że to najczęściej żona, mąż lub dzieci czy dalsza rodzina stoją na przeszkodzie tego związku). Choroba ta często prowadzi do konfliktów z prawem (oskarżenia o stalking). W skrajnych przypadkach zdarzają się nawet tragiczne sytuacje – warto tu przywołać przypadek Agnieszki Kotlarskiej-Świątek, Miss Polski i Miss Świata, która została zamordowana w 1996 r. przez chorego z zespołem de Clerambaulta na oczach swojego męża i córki.

O swoich problemach ze stalkerami opowiedzieli niedawno Robert Janowski, Ewa Farna, Iza Miko, Anita Sokołowska czy Małgorzata Foremniak.

Syndrom de Clerambaulta – skąd nazwa?

Nazwa tego zaburzenia bierze się od nazwiska francuskiego psychiatry Gatiana de  Clerambaulta, który w 1921 r. opisał w swojej książce 5 przypadków erotomanii. Dokonał on również podziału zespołu na:

  • przypadki pierwotne, tzw. czyste, czyli takie, które miały nagłe początki, ale nie były związane z inną psychozą,
  • przypadki wtórne do innych zaburzeń  psychicznych (np. schizofrenii, zaburzeń depresyjnych),  w których rozwój  urojeń był powolny.

Znane  są również przypadki  erotomanii w padaczce, alkoholizmie, upośledzeniu umysłowym czy nawet w chorobie Alzheimera.

Syndrom de Clerambaulta – studium przypadku

W literaturze opisany jest ciekawy przypadek 38-letniego mężczyzny, który miał urojenie zakochania związane z pewną prezenterką telewizyjną. Mężczyzna zobaczył ją w banku i uznał, że jej zachowanie przy okienku bankowym to "znak" świadczący o głębokim uczuciu do niego. Przez kolejne lata próbował jej szukać. Jeździł po  dyskotekach,  restauracjach, spacerował  po wszystkich osiedlach, podejmował też wielokrotne  próby  zdobycia o  niej  informacji  w banku wśród pracowników  oraz u dyrektora tej placówki (nachodził ich nawet w prywatnych mieszkaniach, groził im, domagając się danych wspomnianej klientki). Bezowocne poszukiwania tłumaczył celową ingerencją  wrogiego otoczenia. Po wielu latach w  trakcie  oglądania programu telewizyjnego prowadzonego przez znaną prezenterkę nagle zrozumiał, że to  właśnie ona jest poszukiwaną dziewczyną. Z  gestów i  spojrzenia  odczytał "przychylność" i  zainteresowanie. Rozmowa  telefoniczna  z  prezenterką utwierdziła go  w  przekonaniu, że jest w nim  zakochana,  co  odczytał "między wierszami". Wyrażaną otwarcie niechęć z  jej  strony  tłumaczył "próbą" jego wytrwałości, a także jedynym możliwym zachowaniem w sytuacji zagrożenia. Planował osobiste  spotkanie,  czemu przeszkodziło – na szczęście – umieszczenie go na obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Niestety, na tym się nie skończyło. Po wypisaniu ze szpitala mężczyzna kontynuował swoje poszukiwania. Wielokrotnie dzwonił do prezenterki. Przyjeżdżał do miejscowości, gdzie  pracowała. Wypytywał  o nią  współ­pracowników, poznał jej rozkład zajęć. Zdobył adres  jej prywatnego  mieszkania,  spę­dzał pod  jej  domem  wiele  godzin,  wysyłał kwiaty, dotarł  nawet do jej matki. Wysyłał jej też listy z żądaniem spotkania. Wszelkie dowody  świadczące o niechęci  kobiety interpretował  w sposób opaczny  i  urojeniowy.  Na doniesienia  prasowe o  planowanym  zamążpójściu  obiektu  urojeń zareagował napięciem, szukał informacji o  narzeczonym. Planował dalsze próby dotarcia do  prezenterki  w przekonaniu, że czeka ich wspólna przyszłość. Ponownie umieszczono go w szpitalu. Okazało się, że mężczyzna cierpi na schizofrenię z urojeniem zakochania. Syndrom de  Clerambaulta był wtórny wobec schizofrenii.

Syndrom de Clerambaulta – jaki ma przebieg to zaburzenie?

Zespół  Clerambaulta, niestety, nie jest przypadkiem rzadkim. O wiele częściej pojawia się u kobiet niż u mężczyzn (tylko 30 proc. przypadków).  W  rozwoju  zespołu Clerambaulta  można wyróżnić 3 fazy:

  1. Faza  optymizmu,  w  której  chory  uważa, że uczucie  miłości jest odwzajemnione.
  2. Faza pesymizmu, w której pojawia się wrogie  nastawienie,  fałszywe oskarżenia i niechęć do  obiektu urojeń.
  3. Faza nienawiści,  w  której dochodzi do wrogich  działań bezpośrednio w  stosunku  do  obiektu  urojeń, jak i  osób  z  otoczenia  w  postaci:  anonimów,  pogróżek, śledzenia obiektu i  aktów przemocy – do zabójstwa włącznie.

Ostatnia faza jest najdłuższa i może trwać nawet wiele lat.

Syndrom de Clerambaulta – jak go rozpoznać?

Osoby z syndromem de Clerambaulta mają:

  • urojeniowe przekonanie o miłości  ze strony obiektu, którym jest osoba znana, sławna bądź o wysokim  statusie  społecz­nym,  najczęściej pozostająca poza  zasięgiem  pacjenta,
  • przekonanie, że  obiekt pierwszy zakochuje  się w  nim,  o  czym  wnioskuje z  urojeniowej interpretacji zdarzeń  czy zachowania obiektu,
  • niezmienny obiekt urojeń,
  • nagły początek zaburzenia i przewlekły charakter.

W obrazie  klinicznym  nie stwierdza  się natomiast halucynacji  ani  zaburzeń świadomości.

Syndrom de Clerambaulta – jakie mogą być przyczyny?

Wśród przyczyn zespołu Clerambaulta wymienia się:

  • predyspozycje osobnicze,
  • temperament i cechy charakteru, takie jak nieśmiałość, niskie poczucie własnej wartości, tendencja do introwertyzmu,
  • małe doświadczenie seksualne,
  • samotny tryb życia,
  • niezadowalające relacje rodzinne w dzieciństwie i wczesnej dorosłości, zwłaszcza z matką.

Większe ryzyko rozwoju zespołu Clerambaulta jest u osób mało atrakcyjnych fizycznie lub przekonanych o własnej nieatrakcyjności.

Syndrom de Clerambaulta – leczenie

Osoby z zespołem Clerambaulta mogą wykazywać się agresją wobec obiektu urojeń i jego otoczenia, dlatego leczenie ich jest konieczne (najczęściej farmakologiczne, dotyczące zarówno erotomanii, jak i choroby pierwotnej).  W przypadku trzeciej fazy zaburzenia może być konieczne umieszczenie chorego w szpitalu psychiatrycznym.

Źródło: "Zespół Clerambault  w aspekcie  klinicznym i  sądowo-psychiatrycznym: opis  przypadku", Anna Kossakowska, Wiesław Dubiejko, Postępy Psychiatrii i Neurologii,  1998,  7,  suplement 2 (7). 

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.