Kleptomania: choroba czy oszustwo?

21.02.2019
Aktualizacja: 21.02.2019 15:10
Kleptomania to zaburzenie psychiczne
fot. Shutterstock

Jeśli kradzież mielibyśmy porównać do polowania, to złodziej przypomina geparda, a kleptoman raczej domowego kota. Truchła nie tknie, bo w misce czeka tuńczyk, ale „dla sportu” zapoluje.

Kleptomania (KLM) zdefiniowana została jako: powtarzająca się niemożność powstrzymania się od impulsu kradzieży przedmiotów, które nie są zdobywane dla korzyści osobistych ani finansowych. „Niemożność powstrzymania się“ to jednak nie to samo, co „nieświadomość dokonywanego czynu“.

Kleptomania – objawy

Zgodnie z Międzynarodową Klasyfikacją Chorób ICD-10 kleptomania (KLM) należy do zaburzeń z grupy: „Nieprawidłowe nawyki i zaburzenia kontroli popędów”. W jej skład wchodzą również.: patologiczny hazard, piromania oraz trichotillomania (niezdolność przeciwstawienia się ciągłym impulsom do wyrywania włosów).

Wspólne cechy wymienionych zaburzeń to:

  • brak walki z popędem;
  • napięcie przechodzące w uczucie ulgi, euforii lub rozkoszy podczas dokonywania czynu;
  • powtarzalność czynu.

Kleptomański atak zawsze wygląda podobnie. Przed dokonaniem kradzieży pojawia się uczucie napięcia. Akt kradzieży dokonywany jest samodzielnie, a próba ukrycia łupu sprawia wrażenie niedbałej. Po zakończeniu akcji pojawia się uczucie zadowolenia.

W klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego DSM-5 osoby z KLM zazwyczaj są zdolne powstrzymać się od nielegalnych działań, jeśli ryzyko jest zbyt duże: w zasięgu wzroku znajduje się włączona kamera lub wokół kręci się dużo ludzi.

KLM przebiega w trzech wzorcach:

  • krótkie epizody kradzieży z długimi okresami remisji;
  • dłuższe okresy kradzieży z krótkimi remisjami;
  • przewlekłe, ciągłe epizody kradzieży.

Kleptomania jest rzadkim zaburzeniem, diagnozowanym u 0,3–0,6 proc. populacji. Występuje u obu płci, jednak zdecydowanie częściej zdarza się u kobiet, stanowią one około 75 proc. przypadków. Pierwsze epizody kradzieży zdarzają się zwykle przed ukończeniem 20. roku życia.

Kleptoman czy złodziej?

Kleptomania to zmora karnistów. Szacuje się, że KLM dotyczy około 5 proc. osób, które dokonują kradzieży. Na „korzyść“ złodzieja przemawia płeć (kobieta), status materialny (im wyższy tym lepiej, bo istnieje możliwość wykluczenia motywu zysku) oraz... recydywa.

Rozpoznanie kleptomanii opiera się bowiem na dwóch kryteriach:

  • dwie lub więcej kradzieży dokonywanych bez uchwytnego motywu zysku;
  • intensywny popęd do kradzieży, z poczuciem napięcia przed i ulgą po.

Co ciekawe, do KLM nie zalicza się kradzieży popełnianych przez chorych psychicznie (np. w schizofrenii czy otępieniu). Nie są oni bowiem świadomi swoich czynów.

Jak zauważają eksperci, czerwona lampka powinna zapalić się, gdy złodziej otwarcie mówi o swojej kleptomanii. Osoby dotknięte KLM przeważnie bowiem nie przyznają się do zaburzeń psychicznych.

Jeśli podejrzewamy u siebie kleptomanię lub znamy kogoś, kto może ją mieć, zareagujmy. W leczeniu KLM stosuje się m.in. leki przeciwdepresyjne, leki normotymiczne, leki przeciwpadaczkowe oraz psychoterapię poznawczo-behawioralną.

Nieleczony kleptoman może wpaść w niezłe tarapaty. Znana aktorka Winona Ryder za kradzież w jednym z nowojorskich butików została skazana na 480 godzin prac społecznych i ponad 2,5 tys. dolarów kary.

Źródło: Kleptomania czy kradzież pospolita – trudności diagnostyczno-orzecznicze, J. Sipowicz, R. Kujawski, Psychiatria Polska 1/2018