Zamknij

Objadasz się, choć nie czujesz głodu? To przez emocje!

18.05.2021
Aktualizacja: 18.05.2021 19:02
Jedzenie i emocje, wilczy głód
fot. Shutterstock

Każdemu zdarza się jeść, choć wcale nie czuje głodu. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie posiłki są zbyt częste – grozi to nie tylko przybieraniem na wadze, ale także problemami zdrowotnymi, np. cukrzycą. Jak nauczyć się jeść świadomie, a nie pod wpływem emocji lub z nudów?

  1. Prawdziwy i fałszywy głód
  2. Co zrobić, by nie jeść pod wpływem emocji?
  3. Jakie są najczęstsze powody wilczego głodu?

Jedzenie jest nam niezbędne do życia. Problem w tym, że cywilizacja ułatwiła nam zdobywanie pożywienia, więc nie cenimy posiłków ani żywności i jemy nie tylko wtedy, g jesteśmy głodni, ale z różnych, czasami zupełnie nieuświadomionych, powodów. Jeśli chcesz przestać jeść pod wpływem emocji, musisz zdać sobie sprawę, które sygnały płynące z twojego ciała (i mózgu) rzeczywiście świadczą o tym, że jesteś głodny, i na które musisz zareagować.

Prawdziwy i fałszywy głód

Prawdziwy głód, gdy organizm domaga się paliwa, dopada nas powoli i bez większych problemów można o nim na trochę zapomnieć i zjeść nieco później. Łatwiej też jest zaspokoić go na pewien czas – wystarczy zdrowa przekąska, np. owoc, orzechy lub warzywo. Głód, który czujemy pod wpływem emocji, pojawia się szybko i sprawia, że mamy ochotę na konkretne produkty. Czasami jemy też, nie czując głodu – tylko dlatego, że jedzenie jest dostępne. To powoduje, że się przejadamy, a potem mamy poczucie winy.

Co zrobić, by nie jeść pod wpływem emocji?

To trudne, ale da się zrobić. Przede wszystkim za każdym razem trzeba sobie uświadamiać, dlaczego jemy. Ważne jest, żeby znaleźć zdrowe ujście dla swoich emocji – mogą to być ćwiczenia lub medytacja. Przyda się też wsparcie u przyjaciół, którzy będą wiedzieli, przed jakim wyzwaniem stoimy. Koniecznie trzeba też zrezygnować z kupowania śmieciowego jedzenia – czipsów, ciasteczek, paluszków, batoników. Dzięki temu będzie łatwiej, gdy pod wpływem emocji złapie nas tzw. wilczy apetyt na coś niezdrowego.

Jakie są najczęstsze powody wilczego głodu?

Czasem niewiele trzeba, by stracić kontrolę nad tym, co i ile jemy. Zwykle wystarczy jednak nauczyć się być czujnym, by spróbować zapanować nad rzucaniem się na jedzenie. Są też jednak sytuacje, gdy napady wilczego głodu świadczą o poważnych problemach - wtedy konieczna jest pomoc specjalisty.

Stres

Stres powoduje, że zalewa nas kortyzol (hormon stresu), który gra ważną rolę w mechanizmie walki i ucieczki. To właśnie ten hormon sprawia, że gdy minie stresująca sytuacja organizm domaga się jedzenia, aby się zregenerować. Jeśli stres jest długotrwały, ciągły, poziom kortyzolu utrzymuje się na wysokim poziomie, a to sprawia, że sięgamy po przekąski.

Zmęczenie i brak snu

Gdy nie jesteśmy wypoczęci, w organizmie wzrasta poziom greliny (hormonu głodu), a spada poziom leptyny (hormonu sytości). Gdy tak się dzieje, czujemy się głodni, nawet jeśli organizm nie potrzebuje jedzenia. Za pomocą tych dwóch hormonów – greliny i leptyny – mózg kontroluje uczucie głodu.

Złość

Podjadanie jest wygodnym ujściem dla nadmiaru energii, która pojawia się, gdy się denerwujemy. Jedzenie sprawia, że mamy poczucie, że coś robimy, ale też odwraca uwagę od tego, co nas złości. Niektórzy reagują w takich sytuacjach zupełnie inaczej – brakiem apetytu, co też może uspokajać. Kiedy jednak w końcu zjedzą, to najprawdopodobniej zbyt dużo.

Lęk

Lęk ma silny związek z zaburzeniami odżywiania. Objadanie się może być sposobem na radzenie sobie z niepokojem i nerwami. Inne czynniki – geny, depresja i zaburzenia nastroju, ale też trauma, uzależnienia czy przemoc – mogą sprawić, że objadanie się będzie sposobem na radzenie sobie z trudnymi emocjami.

Presja znajomych

Przejeść można się nie tylko, gdy odczuwamy trudne emocje lub czujemy się przygnębieni. Gdy dobrze bawimy się podczas imprezy, bardzo łatwo zignorować sygnały sytości i jeść dalej mimo braku uczucia głodu. Czasem jada się też tylko dla towarzystwa – bo inni jedzą.

Impreza z alkoholem

Alkohol sprawia, że słabiej kontrolujemy wszystko, co dzieje się dookoła, a więc także to, czy należy już przestać jeść. Powoduje też, że łatwiej jest sięgnąć po mniej zdrowe jedzenie, czyli coś tłustego lub słodkiego. Badania wykazują, że picie alkoholu wyłącza część mózgu, odpowiedzialną za samokontrolę, więc znacznie trudniej jest oprzeć się smacznej przekąsce.

Oglądanie zdjęć jedzenia

Czasami wystarczy mała sugestia, choćby zdjęcie smacznego dania, aby nabrać ochoty na jedzenie. Badania pokazują, że reklamy jedzenia zwiększają prawdopodobieństwo, że zjemy to, co akurat mamy pod ręką.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: WebMD.com