Zamknij

Nie umiesz wypocząć na urlopie? Zobacz, jakim typem urlopowicza jesteś

03.08.2021
Aktualizacja: 29.09.2021 21:54
Jak dobrze wypoczywać, rady psychologa
fot. Shutterstock

Jedziesz na urlop, by odpocząć od pracy i… wcale nie odpoczywasz, co więcej, z urlopu wracasz w jeszcze gorszej kondycji niż wcześniej. Bo choć jesteś daleko od firmy, to głowa wciąż tkwi w pracy. To urlopowy sabotaż! Psycholog radzi, jak naprawdę wypocząć na urlopie.

Aż 1/3 Polaków pracuje nawet na urlopie, a połowa po powrocie z urlopu skarży się, że jest bardziej zmęczona niż przed wyjazdem. Czy wiesz, czemu naprawdę powinien służyć urlop? I jak naprawdę na nim wypocząć? Oto rady psycholożki dr Beaty Rajby z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu.

Jakim typem urlopowicza jesteś?

Dr Rajba wyróżniła pięć typów osób, które nie umieją odpoczywać na urlopie. Są to:

  1. uzależnieni od stresu – funkcjonują na co dzień na wysokich obrotach, mają podwyższony poziom hormonów stresu, a w pierwszy dzień wakacji trafiają w próżnię. Zwykle usiłują podbić poziom stresu do znanego sobie poziomu awanturą lub zaczynają cierpieć na ból głowy i czuć się słabo.
  2. pracoholicy – uzależnieni są od kontroli i oceny przełożonego. Istnieje duże ryzyko, że zabiorą sobie pracę na wakacje albo będą pod telefonem na wypadek, gdyby ktoś z biura dzwonił.
  3. perfekcjoniści – zamiast słuchać swoich potrzeb, kierują się opinią innych i np. narzucają sobie mordercze tempo zwiedzania, by zaliczyć jak najwięcej zabytków, zamiast się odprężyć, a w pogoni za idealnym selfie, które polajkuje mnóstwo osób, perfekcyjności zapominają o tym, by doświadczać i odkrywać to, co dla nich samych ciekawe.
  4. osoby lękowe – to ludzie z trudem otwierający się na nowości. Jadąc na urlop, koncentrują się raczej na niebezpieczeństwach i wadach: nadmorska miejscowość za głośna, na plaży tłum, a w recepcji zagranicznego hotelu nikt nie mówi po polsku. Zamiast odkrywać nową kulturę, skupiają się na wadach pobytu i same go sobie psują.
  5. imprezowicze – to grupa, której puszczają hamulce, szczególnie w zakresie alkoholu. Urlop to dla nich pasmo wesołych imprez, z których niewiele pamiętają, ale po których pamiątką jest kac. Trudno wypocząć, gdy organizm jest tak mocno eksploatowany.

Pierwszy klucz do wypoczynku: planowanie

Psycholożka z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej uważa, że kluczem do dobrego wypoczynku jest przede wszystkim określenie, czego oczekujemy po urlopie, i dobre zaplanowanie go – oczywiście jeszcze przed wyjazdem. – Musimy być doń przygotowani zawczasu, żeby nie marnować już samego urlopu na organizację wypoczynku – uważa dr Rajda. Warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • jakim budżetem dysponujemy
  • czy mamy potrzebę zwiedzania nowych miejsc
  • czy chcemy znaleźć ujście dla skumulowanej energii i poruszać się, co oznacza wakacje na sportowo
  • czy chcemy leżeć plackiem na plaży i nie martwić się o posiłki
  • czy kusi nas bardziej znany i sprawdzony polski kurort
  • czy mamy ochotę na zagraniczny wyjazd.

Psycholożka zaznacza, że planując wyjazd, warto uwzględnić nie tylko swoje potrzeby, ale też potrzeby pozostałych członków rodziny. – Dalekie, górskie wyprawy z czterolatkiem to z dużym prawdopodobieństwem przepis na piękną katastrofę, bo dziecko szybko będzie się męczyło i nudziło. Z kolei nastolatkom trzeba dać wiele wolności, bo leżenie całymi dniami na plaży raczej ich nie usatysfakcjonuje – wyjaśnia.

Drugi klucz do wypoczynku: cztery ważne słowa

Według dr Rajby, kluczem do udanego odpoczynku są poniższe słowa:

  • bliskość
  • odcięcie
  • doświadczanie
  • umiarkowanie.

Bliskość, bo to wreszcie czas, żeby być razem, poświęcić obie nawzajem uwagę i dostarczyć dobrych wspólnych doświadczeń – tłumaczy psycholożka z Wrocławia. – Odcięcie od pracy: warto pozamykać wszystkie sprawy zawodowe lub przekazać je koledze i nie odbierać maili służbowych przez cały urlop. Doświadczanie, bo to, co nowe, rozwija: nowe smaki, ludzie, miejsca. To właśnie kwintesencja pięknych wspomnień. Wreszcie umiarkowanie w alkoholu, jedzeniu, zwiedzaniu, ponieważ urlop ma być pełny, ale nie przepełniony, żebyśmy nie wracali do pracy bardziej zmęczeni, niż przed wyjazdem – radzi dr Beata Rajda.

Źródło: Dolnośląska Szkoła Wyższa we Wrocławiu