Zamknij

Quiet quitting, czyli cicha rezygnacja. Na czym polega to zjawisko?

21.10.2022
Aktualizacja: 21.10.2022 16:09

Trend związany z „cichą rezygnacją” coraz widać lepiej na rynku pracy, także w Polsce. Zrobiło się o nim głośno dopiero teraz, choć z pewnością obecny był już lata temu, ale pracownicy skrzętnie się ukrywali. Teraz tej przykrej „choroby” się już nie ukrywa, a specjaliści sądzą, że w najbliższym czasie może ona przybrać na sile.

Quiet quitting, czyli cicha rezygnacja
fot. Schutterstock
  1. Co to jest quiet quitting?
  2. Skąd się bierze cicha rezygnacja?
  3. Cicha rezygnacja a wypalenie zawodowe

O quiet quittingu, czyli postawie pracownika ograniczającego się do obowiązków, które zawiera opis jego stanowiska pracy i odrzucenia dodatkowych wysiłków, mówi się coraz głośniej. Nasiliła je pandemia, choć są też opinie, że zjawisko istniało wcześniej, tylko że mówiło się wtedy o utracie motywacji czy zaangażowania. Zjawisko quiet quittingu wiąże się też z wypaleniem zawodowym. I wcale nie chodzi tu o to, że pracownicy są źli i leniwi – problem jest głębszy.

Co to jest quiet quitting?

Quiet quitting, czyli cicha rezygnacja, to zjawisko polegające na rezygnacji z ambicji wykraczających ponad podstawowe obowiązki pracownika. Unikanie brania na siebie większej odpowiedzialności, niewykazywanie się zaangażowaniem w rozwój. Jak oceniają specjaliści, jest ono widoczne w polskich firmach i może przybrać na sile.

Istnieje też koncepcja, że cicha rezygnacja jest raczej „cichym wypaleniem” (quiet firing). Wytłumaczenie jest takie, że w miejscu pracy zawsze były osoby mniej zaangażowane, tylko nie było ich widać. Niektórzy pracownicy zawsze czuli się zdemotywowani, ale ukrywali to przed sobą i innymi, dając z siebie wszystko. Dużo zmieniła tu pandemia COVID-19.

Skąd się bierze cicha rezygnacja?

Jak tłumaczy na łamach „Forbes Woman” Nadia Kurtieva, ekspertka departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan, początki zjawiska quiet quitting „sięgają szczytu pandemii COVID-19. Sytuacja niepewności w tym okresie negatywnie wpłynęła na nasz ogólny stan psychiczny. Pomimo zniesienia większości ograniczeń związanych z COVID-19 w państwach Unii Europejskiej do wiosny 2022 roku według badań Eurofound poziom dobrego samopoczucia psychicznego pracowników pozostaje niższy niż na początku pandemii”. Z corocznego raportu Instytutu Gallupa wynika, że tylko 14 proc. Europejczyków angażuje się w obowiązki zawodowe.

Jakie były konsekwencje wymuszonej pracy zdalnej w pandemii? Zatarła się granica pomiędzy biurem a domem – sposobem, aby przywrócić odpowiednie proporcje między życiem prywatnym a pracą, okazało się przewartościowanie znaczenia pracy w życiu i ograniczenie jej do wymaganego minimum. A gdy lockdowny i inne covidowe ograniczenia się skończyły i firmy postanowiły wrócić do pracy stacjonarnej lub hybrydowej, to okazało się, że po miesiącach pracy zdalnej pracownicy nie chcą wychodzić z domu i są już innymi ludźmi. Trudno im współpracować w grupie tak, jak wcześniej, i potrzebują czasu, by znów przystosować się do pracy stacjonarnej.

Jak ocenia Radosław Szafrański z firmy doradztwa personalnego PageGroup Polska, „taki trend jest najbardziej widoczny w przypadku stanowisk specjalistycznych i u osób młodszych, z doświadczeniem do pięciu lat. To głównie 20-25-latkowie, którzy chcą zawalczyć o lepsze warunki pracy".

Cicha rezygnacja a wypalenie zawodowe

Specjaliści wskazują, że cicha rezygnacja może być też próbą radzenia sobie z wypaleniem zawodowym. Polacy pracują bardzo dużo – więcej niż Niemcy czy Anglicy – a jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Nationale-Nederlanden aż 2/3 z nich zauważyło u siebie objawy wypalenia zawodowego w ciągu ostatniego roku. Tymczasem dobry stan psychiczny wpływa bezpośrednio na życie zawodowe i przekłada się na korzyści dla pracodawcy – pokreślono w raporcie.

Z badań wynika też, że na świecie prawie co czwarty pracownik doświadczył takiego problemu w ciągu ostatniego roku. Stawiając sobie mniej ambitne i bardziej wykonalne zadania, pracownicy próbują więc chronić się przed stresem i natłokiem obowiązków.

Jak podkreślają specjaliści związani z rynkiem pracy, w ciągu ostatnich lat zmieniło się podejście ludzi i wartości związane z pracą. Dla pracowników wysokie zarobki nie są już kluczowym czynnikiem decydującym o nastawieniu do pracy, dużą wagę przywiązują też do przyjaznej atmosfery pracy oraz możliwości godzenia życia zawodowego z prywatnym. Uważa się, że pandemia mająca negatywny wpływ na zdrowie psychiczne, wzmocniła ten trend.

loader

Źródło: Psychology Today / „Forbes Woman” / Next.gazeta.pl