Zamknij

Po powrocie z pracy jestem przebodźcowana – napisała czytelniczka. Jak to się objawia?

11.10.2022
Aktualizacja: 11.10.2022 14:45

Wiele osób narzeka, że praca męczy je nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Nie zawsze świadczy to o wypaleniu zawodowym, a raczej o przebodźcowaniu. Jak to się przejawia?

Przebodźcowanie - jakie się objawia?
fot. Shutterstock

"Po dwóch latach pandemii i pracy zdalnej mam problem z powrotem do pracy w trybie stacjonarnym. Gdy wracam do domu, jestem zmęczona psychicznie i fizycznie, jakbym wykonywała najcięższą pracę. Muszę się położyć i odpocząć" – napisała do nas jedna z czytelniczek i przyznała, że myśli o zmianie pracy: "Może już jestem wypalona, a może tylko przebodźcowana?".

To nie wypalenie zawodowe, ale przebodźcowanie, czyli przeciążenie psychofizyczne wywołane nadmiarem bodźców. To zjawisko może dotknąć każdego z nas, jednak najbardziej narażone są na nie osoby wysoko wrażliwe.

Najczęstsze bodźce przyczyniające się do przebodźcowania

Co może wpływać na nasze samopoczucie w pracy? To mogą być różne czynniki wywołujące stres, m.in.:

  • Światło – chodzi tu zarówno o nadmiar, jak i niedobór światła. W pracy oświetlenie jest sztuczne i zwykle intensywniejsze niż w domu, co może zwiększać ryzyko przebodźcowania. Innym problemem może być niedobór światła – w pracy nie zawsze mamy dostęp do naturalnego światła słonecznego, co może wpływać na nasze funkcje poznawcze (pogarszać je), zwiększać naszą impulsywność, przyczyniać się do stanów depresyjnych oraz wpływać na spadek odporności. W takich warunkach nasz naturalny zegar biologiczny się rozregulowuje.
  • Hałas – nie chodzi tu o głośne dźwięki, tylko dźwięki, które nas drażnią, np. rozmowy współpracowników, stukanie w klawiaturę, szum uliczny lub wydobywający się z klimatyzacji.
  • Zmiany temperatury – praca w zbyt ogrzanych lub wyziębionych pomieszczeniach również może wpływać na nasze samopoczucie. Jeśli ktoś lubi pracować przy otwartym oknie, ale jego współpracownicy wolą przy zamkniętym, może odczuwać stres i spadek formy. Przyczyną jest stres termiczny.
  • Stresory psychologiczne, np. napięte terminy w pracy, problemy finansowe.
  • Stresory chronobiologiczne, np. związane z rytmem okołodobowym (w czasie pandemii przyzwyczailiśmy się, że wstajemy później i/lub kładziemy się później).

Czynniki te mogą negatywnie wpływać na nasze samopoczucie. Stres osłabia też naszą odporność.

"Pracując stacjonarnie, jestem mniej wydajna. Robię mniej niż na pracy zdalnej. Rozkojarzają mnie rozmowy ze współpracownikami, mam większą potrzebę dojadania (ciągle mam ochotę na coś słodkiego). To mnie ogromnie stresuje" – napisała do nas wspomniana wyżej czytelniczka.

loader

Przebodźcowanie – jakie mogą być konsekwencje?

Osoby przebodźcowane czują się przemęczone, osłabione, apatyczne, mają słabszą koncentrację, trudności z zapamiętywaniem, panowaniem nad emocjami, a nawet z analitycznym myśleniem (nie są w stanie analizować niczego więcej ponad to, co odbierają aktualnie). W takiej sytuacji wykonywanie obowiązków wymaga od nich większego wysiłku, mogą one popełniać więcej błędów. Przebodźcowane osoby zmuszają organizm do intensywniejszej pracy niż zwykle.

Do niedawna myślano, że przebodźcowanie, inaczej przestymulowanie, dotyczy tylko małych dzieci, które gorzej sobie radzą z emocjami. Okazuje się jednak, że ten problem może dotyczyć również osób dorosłych. Co dało o sobie znać zwłaszcza po pandemii, gdy przeszliśmy na tryb pracy zdalnej lub hybrydowej. Powrót do pracy w trybie stacjonarnym był dla niektórych bolesny.

Długotrwałe narażenie na różnego rodzaju bodźce może obniżać naszą tolerancję na nie, co może przyczyniać się do uczucia rozdrażnienia, a nawet złości. Każdy z nas inaczej reaguje, inne bodźce mogą go drażnić. Nie da się ustalić progu stresu, czyli takiego momentu, w którym dany bodziec mobilizuje nas do działania, ani progu tolerancji, czyli momentu, kiedy organizm zaczyna ponosić straty.

Odbiór i stopień przestymulowania zależy od wielu czynników, m.in. osobowości, charakteru, trybu życia, kondycji fizycznej i psychicznej, liczby jednoczesnych bodźców i naszego stosunku do nich. Na przykład jedne osoby mogą lubić, gdy podczas pracy w tle słychać cichą muzykę, dla innych ta sama muzyka, nawet puszczona bardzo cicho, może być drażniąca.

Jak sobie radzić z przebodźcowaniem?

Jak zmniejszyć negatywny wpływ stresujących bodźców na nasz organizm, czyli zmniejszyć ryzyko przebodźcowania? Prawda jest taka, że nie da się ich całkowicie wyeliminować, ale można je ograniczyć, np.:

  1. Jeśli przyczyną naszego złego samopoczucia jest oświetlenie, a właściwie niedobór światła, poprośmy o lampkę na biurko lub przestawmy biurko bliżej okna. Dzięki temu zmieni się barwa światła, jego natężenie, a nawet kąt padania.
  2. Jeśli męczy nas generowany przez współpracowników hałas, spróbujmy użyć słuchawek lub zatyczek do uszu, które wytłumią drażniące nas hałasy.
  3. Działajmy w zgodzie z potrzebami naszego organizmu. Jeśli nie lubimy pracować w zatłoczonych pomieszczeniach, sprawdźmy, czy możemy przenieść się (choćby na krótki czas) do innego, cichszego pomieszczenia, np. sali konferencyjnej. Jeśli to niemożliwe, postarajmy się robić przerwy w czasie pracy i wyjść na zewnątrz, by uspokoić umysł.
  4. Zadbajmy o siebie, tj. zacznijmy się lepiej odżywiać, wyspać, częściej spędzać czas na świeżym powietrzu. To wzmocni naszą odporność na stres.
  5. Starajmy się zmniejszać liczbę docierających do nas bodźców, np. wyłączyć telewizor, odłożyć telefon, nie korzystać z samochodowego radia. W tym czasie pomedytujmy lub po prostu popatrzmy na horyzont. Ale nie popadajmy z jednej skrajności w drugą. Zmiany nie mogą być gwałtowne, bo również mogą wywołać stres. Zachowajmy równowagę w każdym aspekcie życia.
  6. Zadbajmy o swój komfort termiczny, ubierajmy się zgodnie z osobistą potrzebą ciepła lub zimna. Jeśli jest nam za ciepło w pracy, zakładajmy bluzki z krótkim rękawem, jeśli za zimno, pamiętajmy o swetrze.
  7. Pamiętajmy również o technikach relaksacyjnych, masażu, ciepłej kąpieli... to pomoże nam odzyskać równowagę.

Czasem może okazać się, że przestymulowanie kryje w sobie głębsze problemy, z którymi łatwiej będzie poradzić sobie przy wsparciu specjalisty. Jeśli tak jest w Twoim przypadku, poproś o pomoc lekarza lub psychologa.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: zwierciadlo.pl/ healthline.com/ mp.pl