Zamknij

Jak zapanować nad złością? 5 prostych kroków, o których warto pamiętać

24.05.2022 09:14

Co robić, gdy kontrolę nad naszym ciałem przejmują silne emocje? Jak sobie radzić z silnym gniewem, który uniemożliwia rozsądne, trzeźwe myślenie? Poznaj 5 ważnych kroków, które warto przejść podczas ataku gniewu: pomogą Ci zapanować nad nerwami.

Jak radzić sobie ze złością? 5 ważnych kroków
fot. Shutterstock
  1. Nazwij swoje emocje
  2. Policz do dziesięciu
  3. Wczuj się w sytuację drugiej osoby
  4. Rozpoznaj czynnik, który wyzwala gniew
  5. Zaakceptuj to, czego i tak nie zmienisz

Chociaż w niektórych momentach życia gniew jest potrzebny i działa mobilizująco, gdy nad nim nie panujemy, może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Z drugiej strony, tłumienie gniewu również jest niezdrowe dla organizmu i na dłuższą metę powoduje frustrację i cierpienie psychiczne. Kiedy się rozgniewamy, nasz organizm produkuję adrenalinę, która przygotowuje ciało do „ucieczki”. Jedynie uwolnienie tego napięcia jest możliwe, by prawidłowo funkcjonować. Gdy tłumimy gniew, wstydzimy się go i staramy się udawać, że go nie ma, po latach takiego zachowania wystarczy nawet błaha sprawa, by nagromadzone napięcie nagle wybuchło.

To, w jaki sposób radzimy sobie z gniewem, kształtuje się już w czasie dzieciństwa. To wtedy wielu z nas, za wyrażanie prawdziwych (zwykle negatywnych) emocji, otrzymuje kary. Uczymy się, że aby przetrwać w społeczeństwie, lepiej przeżywać złość po cichu.

Niestety, nieradzenie sobie z atakami złości to zamknięte koło.  Nagromadzony gniew może rozwijać w nas różne niewłaściwe zachowania, takie jak bierna agresja, milczenie, izolowanie się od otoczenia i… coraz częstsze wybuchy złości. Jak zapanować nad nagłą złością, która nas obezwładnia? Oto 3 ważne kroki, o których warto pamiętać w  stresujących sytuacjach:

Nazwij swoje emocje

Nazwanie uczuć, z którymi sobie nie radzimy, jest pierwszym krokiem do oswojenia ich. Dzięki dokładnemu opisaniu, co tak naprawdę doprowadziło nas do skrajności, możemy obiektywnie zastanowić się nad tym, czy nasza złość jest adekwatna do problemu. Zdolność do określania własnych emocji pomaga zrozumieć samego siebie. Sprawia, że stajemy się świadomi swoich decyzji i potrafimy przyznać się do błędu.

Policz do dziesięciu

Chociaż rada ta wydaje się banalna, naprawdę działa. W stresującej sytuacji nie ma nic bardziej skutecznego niż chwilowe odwrócenie uwagi od czynnika, który wywołuje w nas narastającą złość. Nie musi to być akurat liczenie do dziesięciu, możemy znaleźć swój indywidualny sposób (na przykład spacer, medytacja, jazda na rowerze, czy rozmowa z przyjacielem). Chodzi o to, by choć na kilka minut odciąć się od problemu i spojrzeć na niego z innej perspektywy.

Wczuj się w sytuację drugiej osoby

Decentracja to inaczej próba „wejścia” w sposób myślenia drugiego człowieka. Każdy z nas jest inny i inaczej odbiera różne sytuacje. Kłótnie nie zawsze wynikają ze złych zamiarów. Spojrzenie z innej perspektywy na cały problem pomaga zrozumieć przyczynę konfliktu. Zastanówmy się, jaki jest powód konkretnego zachowania drugiej osoby (czego dokładnie może od nas chcieć). Najlepiej byłoby gdyby obie strony konfliktu spróbowały zrozumieć swoje emocje, zamiast eskalować złość.

Rozpoznaj czynnik, który wyzwala gniew

Każdy z nas ma coś takiego – niektórzy nie znoszą krytyki, inni alergicznie reagują na ignorowanie, pomijanie przez otoczenie. U każdego człowieka co innego wyzwala gniew. Zawsze warto zastanowić się, co dokładnie doprowadziło do silnego wzburzenia. Dzięki temu możemy lepiej unikać sytuacji, które są dla nas szkodliwe.

Zaakceptuj to, czego i tak nie zmienisz

Jeśli coś, co doprowadza nas do gniewu, nie jest od nas zależne i nie możemy tego w żaden sposób, warto odizolować się od tego czynnika (o ile to możliwe) i po prostu odpuścić. Nie zawsze możemy pracować nad zmianą otaczającej nas rzeczywistości, za to możemy cały czas doskonalić swoją wytrzymałość na stres. Pomyślmy o sobie i swoim zdrowiu. Złość na ludzi, którzy specjalnie wyprowadzają nas z równowagi, nic nie wnosi do naszego życia, a jedynie daje innym satysfakcję.

Źródło: psychologytoday.com, charaktery.eu