Okiem eksperta: Wigilia bez awantur. Czy to możliwe?

Aleksandra Supryn
21.12.2015 11:32
Okiem eksperta: Wigilia bez awantur. Czy to możliwe?
Fot. Jak sprawić, aby święta Bożego Narodzenia obyły się bez awantur?

Już za kilka dni Wigilia, czyli czas spokoju, radości i spotkań z najbliższymi przy stole zastawionym pysznościami. Zdarza się jednak, że rodzinne nieporozumienia oraz głęboko skrywane urazy mogą popsuć świąteczną atmosferę. Co zrobić, aby ten wyjątkowy dzień rzeczywiście upłynął miło i przyjemnie, bez kłótni i awantur?

Ostrożnie z alkoholem

Na wigilijnym stole oprócz jedzenia bardzo często pojawia się również alkohol. Oczywiście nie musimy zupełnie z niego rezygnować, natomiast warto spożywać go z umiarem i rozsądkiem. Napoje wysokoprocentowe mają bowiem ogromny wpływ na to, jak się zachowujemy oraz jak postrzegamy otoczenie. Stajemy się bardziej pewni siebie, odważni, śmiało mówimy o starych żalach i nie zważamy na to, czy ranimy uczucia innych. A rozwiązywanie dawnych (i obecnych) waśni i konfliktów po spożyciu alkoholu, nie jest dobrym pomysłem.

Dlatego jeśli Wigilia odbywa się u Ciebie, ogranicz nieco ilość trunków podanych do posiłków. Natomiast jeśli święta organizuje ktoś inny – kontroluj to, ile wypijasz i weź poprawkę na zachowanie innych.

Więcej luzu

Zarówno przygotowania do świąt, jak i same święta mogą być powodem napięcia i stresu – w końcu trzeba wysprzątać mieszkanie, umyć okna, zrobić zakupy i ugotować wigilijne potrawy.

Ale czy naprawdę świat się zawali, jeśli wszystko nie będzie perfekcyjne? Czy coś się stanie, jeśli na wigilijnym stole zamiast dwunastu potraw znajdzie się ich dziesięć lub dziewięć? Albo jeśli dzieciaki w szale zabawy rozleją coś na obrus?

Pamiętajmy, że to ma być przede wszystkim czas radości i relaksu. Odpuśćmy nieco zarówno sobie, jak i najbliższym.

Tematy, których lepiej unikać

Jednym z tematów, które budzą największe emocje nie tylko przy wigilijnym stole jest polityka. Niektórzy członkowie rodziny nie będą pewnie potrafili oprzeć się pokusie, aby o tym nie podyskutować. A wtedy o awanturę nietrudno. Dlatego warto poprosić najbliższych, aby przełożyli rozmowy o polityce na inną okazję.

Kolejny śliski temat to sprawy osobiste. „Kiedy dzieci?”, „Kiedy ślub?”, „Kiedy sobie kogoś znajdziesz?” – takie pytania, mimo że zapewne nie są zadawane w złej wierze, potrafią zdenerwować i zasmucić osobę, do której są kierowane. Chyba nikt nie lubi, gdy otoczenie (nawet najbliższe) próbuje ingerować w jego prywatne sprawy. Właśnie dlatego nie warto poruszać tak intymnych kwestii w czasie kolacji wigilijnej.

Wygląd to kolejny temat należący do tych drażliwych. Jeśli już mamy powiedzieć coś o wyglądzie ciotki, wujka, córki, syna czy kuzynki, to niech to będzie komplement. Unikajmy zwrotów „Poprawiłaś się”, „Lepiej ci było w długich włosach” oraz innych, które mogą urazić bliską nam osobę.

Porównywanie się z innymi, zwłaszcza z najbliższymi, też nie jest dobrym pomysłem. Niezależnie czy chodzi o zasobność portfela, osiągnięcia własne lub naszych dzieci czy w końcu o to, „kto kupił lepszy lub droższy prezent”. Taka rywalizacja szybko doprowadzi do niesnasek i chociaż być może nie doprowadzi do poważnej kłótni, to może wywołać niechęć i uraz, które „zaprocentują” w kolejnym roku.

Może zdarzyć się też tak, że najbliższe osoby będą same dążyć do kłótni i zechcą wszcząć awanturę. Na przykład zaczną nas krytykować, stosować uszczypliwe docinki i złośliwości. Nie dajmy się sprowokować. Jeżeli zaczynają buzować w nas negatywne emocje, warto na chwilę pójść do innego pokoju i wziąć kilka głębokich oddechów.

***

Gdy wrócimy, przypomnijmy „prowokatorowi”, że święta to przede wszystkim czas radości i miłości, a wszelkie problemy można rozwiązać na spokojnie podczas innego spotkania. Z pewnością to zrozumie, a reszta rodziny nas poprze.

Nawet jeśli nie uda się nam uniknąć nieporozumień, to nie pozwólmy, aby zepsuły one tę wyjątkową, magiczną atmosferę. Przede wszystkim zaś sami pamiętajmy, że święta są tylko raz w roku, więc warto trzymać nerwy na wodzy i pozwolić wypełnić się miłością, radością i szczęściem. 

___

ZdrowoBardzo / Anna Grzeszczyk [psycholog]