Zamknij

Polacy to najbardziej wypaleni rodzice w Europie. Dlaczego jesteśmy tak wyczerpani?

29.10.2021
Aktualizacja: 29.10.2021 09:49
Wypalenie rodzicielskie: Polacy w czołówce
fot. Shutterstock

Zmęczenie i wypalenie rodziców zagraża całej rodzinie. Niestety, Polska jest w czołówce, jeśli chodzi o wypalenie rodzicielskie. Skąd taki wynik? Przyczyną jest to, że za bardzo się staramy.

  1. Wypalenie rodzicielskie: na czym polega?
  2. Badania: Polacy w czołówce najbardziej wypalonych rodziców na świecie
  3. Do wychowania dziecka potrzeba całej wioski

Aż 13 procent młodych rodziców w Polsce żałuje, że zdecydowało się na dziecko. Rola, w której się znaleźli, okazała się zbyt trudna. Wychowywanie dzieci stanowi ogromne obciążenie psychiczne, o czym nadal mówi się dość rzadko. Prawdopodobieństwo tego, że rodzic pożałuje decyzji o dziecku, zwiększają problemy finansowe i samotność. Jesteśmy przytłoczeni trudnościami, jakie stwarza pogodzenie pracy z obowiązkami rodzicielskimi, a opieka nad dzieckiem często polega jedynie na spełnieniu jego podstawowych potrzeb (przygotowaniu jedzenia, zmianie pieluchy, kąpieli).

Staramy się jak najdłużej pracować, aby zapewnić dziecku dobre warunki życiowe, przez co nie mamy czasu na budowanie relacji z dzieckiem, nie mówiąc już o własnych potrzebach. Całej sytuacji nie ułatwia brak obecności dziadków, którzy często sami pracują. Młodzi rodzice są chronicznie zmęczeni i czują osamotnienie w wychowywaniu dzieci. W takich warunkach trudno docenić radość, jaką daje posiadanie dzieci. Wypalenie rodzicielskie jest dużo gorsze od zawodowego. Wyniszcza relację z dzieckiem i wpływa na wszystkie dziedziny życia. Przeciągająca się sytuacja i brak pomocy z zewnątrz mogą doprowadzić do rozpadu rodziny. Z bycia rodzicem nie można zrezygnować z dnia na dzień, niemożliwe jest również "wzięcie urlopu" od dziecka.

Wypalenie rodzicielskie: na czym polega?

Wypalenie rodzicielskie może przytrafić się każdemu rodzicowi. Opieka nad małym dzieckiem jest wyczerpująca (zarówno fizycznie, jak i psychicznie). Stałe czuwanie i ciągłe skupienie na potrzebach malucha to praca, która nigdy się nie kończy. Gdy zaczynamy zdawać sobie z tego sprawę, możemy poczuć frustrację. Rodzicielstwo to nie tylko piękne momenty, ale również ciągłe wyzwania, a czasami ogromna samotność, o której trudno komukolwiek opowiedzieć. Na wypalenie rodzicielskie składają się trzy elementy:

  • wyczerpanie psychofizyczne – rodzice są przemęczeni fizycznie, mają dość ciągłej gotowości, zaczyna im się wydawać, że nie są w stanie sprostać najprostszym potrzebom malucha.
  • dystans emocjonalny – wyczerpani rodzice stopniowo przestają angażować się w sprawy dziecka. Oczywiście myślą o jego najważniejszych potrzebach, jednak nie mają siły na nic więcej.
  • nieefektywność – rodzice zaczynają uważać, że nie są w stanie rozwiązać wszystkich problemów dziecka. Spadek poczucia własnej wartości jako rodzica sprawia, że mają coraz mniej motywacji.

Badania: Polacy w czołówce najbardziej wypalonych rodziców na świecie

Co wpływa na wyczerpanie rodziców i kto jest najbardziej zmęczony? Badanie na temat wypalenia rodziców na świecie przeprowadziły badaczki Moïra Mikołajczak i Isabelle Roskam z Katolickiego Uniwersytetu  w Leuven w Belgii. Wyniki opublikowane w piśmie Affective Science w marcu 2020 roku  wskazują, że Polska razem z USA znajduje  się wśród państw z najwyższym odsetkiem raportowanego wypalenia rodzicielskiego. Skąd bierze się wypalenie rodzicielskie? Okazuje się, że główną przyczyną wcale nie są finanse.

Do wychowania dziecka potrzeba całej wioski

Wypalenie rodzicielskie dotyka nas dlatego, że chcemy być jak najlepszymi rodzicami, a dzieci wychowujemy samodzielnie. Dążymy do perfekcji na wielu płaszczyznach, co przynosi odwrotny skutek. W tym wszystkim musimy być samodzielni. Chodzi o indywidualizm obecny w kulturze. Rodzice są zdani sami na siebie i rzadko otrzymują wsparcie dziadków czy lokalnego społeczeństwa. Istnieje mądre, afrykańskie powiedzenie, "Aby wychować dziecko, potrzeba całej wioski". I nie chodzi tu tylko o odciążenie rodziców, ale o podział obowiązków mentalnych związanych z dorastaniem dziecka – zauważanie jego potrzeb. Kiedyś w wychowywaniu dziecka uczestniczyło więcej osób. Teraz rodzice bardzo często mieszkają z dala od  rodziny i znajomych, a cały ciężar opieki nad dzieckiem spoczywa na ich barkach. To właśnie rodzice pełnią rolę "wioski" dla dziecka, a zastąpienie maluchowi kontaktu z krewnymi to bardzo trudne, wręcz niemożliwe zadanie. Co mogłoby pomóc młodym rodzicom?

Jak podkreśla autorka badania, prof. Roskam – Po pierwsze warto ożywić w naszej kulturze wartość wzajemnej pomocy rodzicielskiej w obrębie lokalnych wspólnot. Może to być wsparcie między sąsiadami, rodzicami w tym samym przedszkolu, w serwisach społecznościowych. I porzućcie kult idealnego rodzica! – apeluje badaczka.

– Rodzice powinni mieć świadomość, że dbanie o samego siebie jest dobre dla dziecka i że jeśli czują duże zmęczenie, powinni szukać wsparcia – dodaje prof. Mikolajczak.

Źródło: swps.pl, wyborcza.pl, dziecisawazne.pl