Zamknij

Randki w pandemii bardziej szczere. Pozytywna zmiana trudnych czasów

14.01.2021
Aktualizacja: 14.01.2021 14:20
Randkowanie w czasach pandemii
fot. Shuutterstock

Mogłoby się wydawać, że pandemia zamknie nas na randkowanie. W lockdownie wyjście na kolację lub kawę to marzenie wielu singli lub par, niestety wciąż niemożliwe do spełnienia. Czy to oznacza, że przestaliśmy randkować? Niezupełnie.

W roku, w którym dzielenie się przestrzenią i kontaktowanie się z innymi jest potencjalnie niebezpieczne, można pomyśleć, że randkowanie mogło być szczególnie ponure, a może nawet niemożliwe. Najnowsze dane sugerują jednak, że tak nie jest, a nawet wskazują na pewne pozytywne zmiany: wielu samotnych Amerykanów bardziej świadomie odnosiło się do tego, z kim się umawiają, prowadziło głębsze rozmowy, a także spędzało więcej czasu z nowymi partnerami.

Większość aplikacji randkowych zgłosiła przypływ użytkowników od początku trwania pandemii, czyli od marca. Co więcej, zauważono zmiany w nastawieniu randkowiczów. Przeprowadzono ankietę wśród 5000 Amerykanów i wyszło z niej, że 58% osób korzystających z aplikacji randkowych twierdzi, że od czasu pandemii przeszło na bardziej świadome randkowanie.

Spośród ankietowanych 69% osób jest bardziej szczerych wobec potencjalnych partnerów, a 63% poświęca więcej czasu na ich poznanie. Przyznajcie – to imponujące liczby i optymistyczna wiadomość dla osób szukających związku, biorąc pod uwagę wyniki badań, że pary, które spędzają czas na poznaniu się przed seksem, mają później szczęśliwsze relacje. Nadanie priorytetu więzi emocjonalnej pozwala romantycznym związkom rozpalić się poprzez powolne poznawanie – bez pośpiechu i nacisku.

Jeffrey Hall, dyrektor Laboratorium Relacji i Technologii na Uniwersytecie Kansas, nie jest zaskoczony tymi obiecującymi trendami. „Kiedy weźmiesz jedną osobę, której potrzeby społeczne nie są zaspokajane przez wszystkich ludzi, z którymi normalnie widzieliby się poza domem, w rzeczywistości mają emocjonalne pragnienie, aby zaangażować się w znacznie głębszy sposób” - powiedział Hall. „Sądzę więc, że spowolnienie jest wyrazem większego poziomu potrzeb i dużo większej energii do tego, aby móc zainwestować w tego typu rozmowy” - dodaje.

Jeszcze przed pandemią życzliwość była główną cechą, której pragnęli mężczyźni i kobiety w romantycznym partnerze. A znaczenie dobroci wydaje się teraz spotęgowane w tym, jak ludzie przedstawiają siebie i czego szukają u partnera.

Dane OkCupid potwierdzają zwiększoną otwartość na różnych partnerów, pokazując, że ludzie są teraz bardziej skłonni np.do rozwoju duchowego.

Zastanawiać może, gdzie w takim razie ludzie się spotykają? BadanieOkCupid wykazało 83-procentowy wzrost liczby osób otwartych na randki „gdziekolwiek”. Nawet jeśli ludzie mieszkają blisko siebie, wielu opóźnia osobiste spotkanie i wybiera opcję - wirtualne randki.

Wiele aplikacji randkowych ułatwia ten krok, tworząc funkcje wideo lub oferując ludziom plakietki, aby wskazać ich otwartość na to. Niektórzy nawet razem oglądają filmy online, będąc w oddzielnych domach.

Mimo że ludzie nie spotykają się osobiście podczas wirtualnych randek, słyszenie czyjegoś głosu (przez telefon lub wideo) może nadal wywoływać pozytywne pierwsze wrażenie. Wspólne wykonywanie czynności, nawet wirtualnych, może pomóc ludziom poznać się nawzajem i zwiększyć poczucie więzi , którego wielu z nas pragnie w czasach dystansu społecznego.

Wciąż jednak nie wiemy, czy zakochanie się przez wideoczat jest możliwe… Chociaż COVID-19 spowolnił etapy fizycznej intymności w związkach i umożliwił ludziom lepsze poznanie się, mógł przyspieszyć czas zaangażowania.

Źródło: theatlantic.com