Zamknij

Twój partner ucieka w pracę i unika bliskości? Sprawdź, co może być powodem

13.01.2021
Aktualizacja: 18.01.2021 08:01
Twój partner ucieka w pracę i unika bliskości? Sprawdź, co może być powodem
fot. ---

Dożyliśmy czasów, w których bliskość kojarzy się z zagrożeniem, trudami, cierpieniem. Single, osoby w związkach, a nawet młodzież – wszystkie te grupy w gabinecie psychologa bardzo często noszą w sobie lęk przed bliskością. Aby osiągnąć szczęście, czy to w związku, czy bez partnera, warto nauczyć się rozpoznawać sam problem lęku przed bliskością, co bardzo często nie jest takie proste. Kluczowe jest, by zobaczyć go w sobie, zmierzyć się z nim, a następnie rozbroić. Oblicza lęku przed związkiem są bardzo różne, ale część z nich powtarza się nad wyraz często.

Jak się okazuje, lęk przed bliskością nie jedno ma imię. Stefanie Stahl, psychoterapeutka i autorka książki: „Jak nie bać się bliskości. O budowaniu dobrych więzi”, przedstawia trzy przykłady osób, które sprytnie kamuflują lęk przed związkiem – myśliwy, księżniczka i murarz. Nazwy mogą z jednej strony bawić, ale z drugiej bardzo dużo mówią o zachowaniu danej osoby.

Myśliwy – będzie biegał, ale tylko dotąd, aż zdobędzie swoją ofiarę

Myśliwy należy do osób unikających związków, a zarazem bardzo ich poszukuje. Jest zainteresowany polowaniem jako takim. W pierwszej fazie robi wszystko, aby „upolować” swoją ofiarę. W efekcie, w swoim życiu, rozpoczyna wiele romansów, związków, a niektórzy z nich mają za sobą jedno lub nawet kilka małżeństw. Typowe cechy myśliwego to urok, otwartość, co więcej trudno mu sprawić przykrość. Odrzucenie zwykle nie robi wrażenia na myśliwych, dopóki mają nadal szanse na odniesienie sukcesu w przyszłości. Porażka wzmaga w nich instynkt myśliwego. Jak podkreśla w swojej książce Stefanie Stahl, myśliwi mogą być zadziwiającymi długodystansowcami w dążeniu do wyznaczonych sobie celów. Natomiast osoby te zazwyczaj tracą zainteresowanie dokładnie w tym momencie, gdy polowanie jest zakończone. Jest to dokładnie wtedy, gdy ofiara zaczyna wykazywać poważne zainteresowanie związkiem. Uwaga – do myśliwych nie należą tylko mężczyźni, w tym gronie są również kobiety.

Księżniczka – szuka ideału, którego w nikim nie może znaleźć

Księżniczki (męskim odpowiednikiem będzie książę) potrafi zakochać się po uszy i to często od pierwszego wejrzenia. Osoba ta jest na początku cała w skowronkach i otumaniona uczuciem zakochania. Nie umie natomiast dzielić codziennego życia z partnerem i akceptować jego słabości. Codzienność w związku nie daje jej energii, czuje się znudzona, jakby utknęła w martwym punkcie. Księżniczka chce czerpać z życia pełnymi garściami, musi się coś dziać, być ekscytująco, natomiast rutyna i stagnacja są dla tych osób zagrożeniem. Nieustannie zadają sobie pytanie – dlaczego wszyscy mają lepiej, mają miłość i szczęśliwy dom, a oni nie? Jak wygląda życie z takimi osobami w związku? Osoby te stale zrzędzą, krytykują, pouczają partnera. Stefanie Stahl pisze: „Księżniczka chce być opromieniona blaskiem, dlatego musi mieć u boku partnera, który nie tylko jej się podoba, ale także będzie służyć podniesieniu jej poczucia własnej wartości, ma być kimś szczególnym”.

Murarz: buduje mury, gdy ma na to ochotę

Murarz w przeróżny sposób utrzymuje dystans. Czasami odgradza się murami, szuka więcej swobody i nie widzi w tym niczego złego. To on ustala, kiedy chce być blisko, a kiedy nie. Nie lubi też efektywnie planować. Terapeutka w swojej książce podkreśla, że w ogóle osoby, które cierpią na lęk przed związkiem, nie lubią się zobowiązywać i dotyczy to nie tylko związków, ale wszystkich sfer życia. „Chcą mieć możliwość podejmowania decyzji wciąż na nowo, bez żadnej presji z zewnątrz” - podkreśla terapeutka. Murarz swój lęk najczęściej pokazuje w ten sposób, że do bliskości dopuszcza tylko wtedy, gdy sam ma na to ochotę. Nie uznaje kompromisów, władza leży wyłącznie po jego stronie. Partner może wyłącznie patrzeć na to z boku, ale nic więcej nie może zrobić. Nie wchodzi tu w grę kompromis.

W związku osób, które noszą w sobie lęk przed bliskością, jest jeszcze druga strona – partnerzy, którzy nagle orientują się, że istnieją mury, przez które nie mogą się przebić. Mogą walić głowę w ścianę i nic z tego nie wyniknie. Totalna bezsilność, smutek, samotność i uczucie zagubienia towarzyszy partnerom, którzy boją się bliskości. Nie sposób pozostawić ich bez wskazówki.

Co radzi Stefanie Stahl, a ja podpisuje się pod tym obiema rękami? Zadbanie o siebie. Jakkolwiek paradoksalnie to brzmi, właśnie partnerzy osób, cierpiących na lęk przed związkiem, muszą nauczyć się zachowywać odpowiednią niezależność od swojego partnera. „Ponieważ związek jest burzliwy, naznaczony wzlotami i upadkami i nigdy nie panuje w nim równowaga, partnerzy dochodzą do błędnego wniosku, że dany człowiek i relacja z nim są czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Jedynie osoba, która zrobi krok w tył, skupi się na własnych uczuciach zamiast na dramatyzowaniu relacji, dostrzeże mechanizmy i ułudę w związku z osobą, uciekającą przed bliskością, a dzięki zdobytej jasności sytuacji stanie się zdolna do działania” - pisze terapeutka.