Zamknij

Hejt w sieci. Jak uchronić dziecko przed cyberprzemocą?

22.01.2021
Aktualizacja: 22.01.2021 15:00
Cyberprzemoc
fot. Shutterstock

Zapewne słyszysz lub czytasz o przemocy w sieci, której sprawcami i ofiarami są dzieci i młodzież. Może się zastanawiasz, dlaczego świadkowie tej przemocy milczą. Jak to możliwe, że Twoje dziecko tygodniami nie mówi ci, że dzieje się coś złego? O cyberprzemocy pisze Beata Kulig ze Stowarzyszeniem SOS Wioski Dziecięce w Polsce.

Nie da się dziś żyć bez internetu. Nawet szkoła jest teraz w internecie. A przemoc rówieśnicza zawsze istniała. Czy to oznacza, że jako rodzice nie mamy możliwości ochrony dziecka przed hejtem w internecie? Co może sprawić, że nasze dziecko nie będzie sprawcą, nie stanie się ofiarą, a jeśli będzie świadkiem przemocy w internecie – zareaguje, chociażby mówiąc nam o niepokojącej sytuacji?

Podział na czas on-line i off-line, w sieci i poza siecią się zaciera. Mamy smartfony i tablety. Te narzędzia są nieustannie podłączone do internetu. Dzisiejsze dzieci i dzisiejsi nastolatkowie nie znają czasów „bez sieci”. Pandemia COVID-19 zmusiła wszystkich do zwiększenia obecności w sieci. Nauczanie zdalne to teraz codzienność wszystkich uczniów. Wielu dorosłych pracuje zdalnie. Zlewa się czas nauki i pracy z czasem odpoczynku i… prawie nie wychodzimy z aktywności on-line.

Internet to pole nieograniczonych możliwości, ale też zagrożeń cyberprzemocy - prześladowania, zastraszania, nękania, czy wyśmiewania. Dziś 47% nastolatków uważa, że w internecie znajdują przede wszystkim agresję i nietolerancję. Hejt stał się codziennością. Te formy przemocy nie pozostawiają śladów na ciele, ale ranią tak samo, jak przemoc w „realu”, a nawet dotkliwiej. Dlaczego? Bo w świecie cyfrowym bardzo trudno uwolnić się od prześladowców, mieć chwilę wytchnienia. Smartfon, internet i wraz z nimi przemoc jest z dzieckiem-ofiarą zawsze i wszędzie. A życie nastolatka toczy się w dużej mierze w mediach społecznościowych. Nie da się „wylogować” z mediów społecznościowych, bo oznaczałoby tyle, co „wylogowanie się z życia”, z kontaktów z grupą rówieśniczą. To byłaby „śmierć społeczna”.

Cyberprzemoc: Na co rodzic powinien zwrócić uwagę?

Co powinno zapalić przysłowiową czerwoną lampkę w głowie rodzica lub opiekuna? Wymienione poniżej wybrane czynniki ryzyka nie oznaczają, że dziecko automatycznie stanie się sprawcą lub ofiarą przemocy, bądź i sprawcą i ofiarą. Poniższa lista powinna nas raczej skłonić do refleksji i działania:

  • W ocenie dziecka jego relacje z rodzicami nie są dobre, odczuwa ono brak wsparcia, niezrozumienie i pozostawienie same sobie przez rodzinę.
  • Rodzina przeżywa trudności opiekuńczo-wychowawcze, w rodzinie często pojawiają się konflikty między rodzicami oraz między rodzicami a dziećmi. Dominują niespójne i niekonsekwentne zasady wychowawcze, brakuje jasnych granic, troski i zapewniania poczucia bezpieczeństwa oraz przewidywalności reakcji rodzicielskich. 
  • Rodzice nie interesują się aktywnością dziecka w internecie, ani w żaden sposób jej nie limitują. Nie rozmawiają z dzieckiem o bezpiecznych i niebezpiecznych zachowaniach w internecie.
  • Dziecko ma trudności szkolne z nauką, bądź z rówieśnikami. Do szkoły ma negatywny stosunek oraz subiektywne poczucie, że nauczycielom na nim nie zależy.

Cyberprzemoc: Jak chronić dziecko przed ryzykownymi zachowaniami?

Tak, jak istnieją czynniki ryzyka, tak też istnieją czynniki chroniące przed zachowaniami ryzykownymi. To właśnie one są kluczem do skutecznej pomocy wówczas, gdy nasze dziecko doświadczy przemocy, czy nawet wtedy, gdy będzie jej sprawcą.

Badania jasno mówią, że najważniejszy czynniki chroniący przed zachowaniami ryzykownymi, to silna i bezpieczna więź z rodzicem.

Być może wciąż dla wielu rodziców zaskoczeniem będzie odpowiedź, że tym, co najlepiej chroni nasze dzieci przed ryzykownymi zachowaniami, w tym przemocą w internecie, jest silna, bezpieczna więź z rodzicem. Więź, która rozwija się od pierwszych dni życia. Nasz styl opieki rodzicielskiej wzmacniającej rozwój dziecka, jego poczucie bycia kochanym, słuchanym, pozwala na budowanie własnej wartości i na poznawanie świata, wreszcie pozwala dziecku na zadbanie o własne potrzeby.

Musimy pamiętać, że to my jesteśmy przykładem dla naszych dzieci. Dziecko na obserwuje i naśladuje. Nie naśladuje tego, co mówimy, tylko to, co robimy. Dotyczy to także tego, w jaki sposób korzystamy z mediów cyfrowych. Jeśli my nie możemy się obejść bez stałego dostępu do mediów społecznościowych, jeśli reagujemy na każdy SMS, powiadomienie czy służbowy e-mail po godzinach, nie możemy oczekiwać, że dziecko po szkole w sieci zamknie komputer, odłoży smartfon i pójdzie na przysłowiowe podwórko.

Jeśli chcemy, aby ceniło spotkania z rówieśnikami na żywo, musimy je do tych spotkań zachęcać. Gdy jest młodsze pomóc odkrywać pasje, np. sportowe w grupach rówieśniczych. Pokazujmy dzieciom ciekawy świat poza internetem.

Bądźmy uważni. Rozmawiajmy o uczuciach i emocjach, poznawajmy świat młodego człowieka. Dzielmy się swoim doświadczeniem, w tym z czasów, jak sami byliśmy nastolatkami. Mówmy o tym, jakie emocje nam wówczas towarzyszyły. Słuchajmy naszych dzieci. Dziecko musi mieć poczucie, że jeśli tylko zechce, może z nami porozmawiać, opisać swoje problemy, że nie zostaną one zbagatelizowane czy wyśmiane. Budujemy więź i zaufanie.

Wiedząc, że życie nastolatków, jak i coraz młodszych dzieci przenika się między światem wirtualnym a realnym, toczy się w obu światach na raz, pytajmy dzieci, co robią w internecie, rozmawiajmy o tym, jak z internetu bezpiecznie korzystać. Stwórzmy w naszej rodzinie reguły korzystania z sieci.

W odniesieniu do dzieci młodszych warto sięgać po narzędzia kontroli rodzicielskiej oraz monitorować aktywność dziecka w internecie. Tłumaczyć mu, na czym polega bezpieczeństwo w sieci. Całą rodziną ograniczajmy czas korzystania z sieci, wprowadzajmy dni lub godziny offline, posiłki bez smartfonów. Spędzajmy czas z dzieckiem na wspólnych aktywnościach poza internetem. Nie tłumaczymy mu, że nie może „tyle” korzystać z sieci, a w tym samym czasie mama lub tata sprawdza pocztę, lub media społecznościowe. Kluczowa jest spójność między naszymi słowami a czynami.

Nastolatkowie muszą czuć i mieć dowody na to, że my się nimi interesujemy. Nawet wtedy, a może zwłaszcza wtedy, gdy mówią rodzicom „spadaj”. Te dowody to nasz czas i nasze zainteresowanie, towarzyszenie im. Warto dopytywać, znaleźć czas na rozmowę, wesprzeć w trudnych sytuacjach. Dialog „jak w szkole – dobrze, no to dobrze” to zdecydowanie za mało. Rozmawiając, uczymy dziecko, że można na nas polegać. Co więcej, przekonuje się ono, że jeśli zgłosi nam trudność, nie zostanie z nią same.

Interesując się życiem naszych dzieci mamy większą szansę na to, aby dowiedzieć się, że doświadczają one trudności w nawiązywaniu kontaktów, odrzucenia czy przemocy ze strony rówieśników.

Cyberprzemoc: Jak na dziecko wpływa jego otoczenie?

Jakkolwiek najistotniejsza jest relacja z rodzicem/opiekunem, to istnieją i inne czynniki, które chronią przed zachowaniami ryzykownymi. Tutaj wymienię tylko kilka. Warto zwrócić uwagę, że one również odwołują się do jakości relacji.

Posiadanie dobrej relacji z co najmniej jedną zaufaną osobą. Tą osobą może być wychowawca w szkole, trener na zajęciach sportowych, przyjaciel rodziny albo dalszy wujek lub ciocia. Ktoś, dla kogo dziecko jest ważne i kto jest ważny dla dziecka. Wówczas dziecko w relacji z tą osobą będzie doświadczać troski, szacunku i wsparcia tak koniecznego do wykształcenia umiejętności radzenia sobie z problemami dnia codziennego. To do niej będzie mogło zwrócić się o wsparcie w sytuacji kryzysowej.

Środowisko szkolne. To szkoła, w której wychowawcy, nauczyciele i cały personel szkolny dbają o egalitaryzm, dobrą współpracę i dobrą atmosferę. Uczniowie są uczeni, jak mogą ze sobą współpracować. W takiej szkole kładzie się duży nacisk na rozwój kompetencji społecznych. Nadmierna rywalizacja nie jest wartością. Cała społeczność szkolna a przede wszystkim uczniowie wiedzą, co powiedzieć, jak się zachować i do kogo się zgłosić w sytuacji, gdy są świadkami przemocy, a nauczycieli przygotowuje się do pracy z trudnymi zagadnieniami m.in. agresją, przemocą, kradzieżami, etc. Wówczas dziecko, które jest świadkiem lub ofiarą przemocy, wie co zrobić i mniej będzie się bało odwetu.

Otoczenie społeczne. Niebagatelnym czynnikiem chroniącym jest otoczenie społeczne, które nie wspiera zachowań agresywnych, cechujące się niskim poziomem akceptacji dyskryminacji i przemocy, obfitujące natomiast w pozaszkolne zajęcia edukacyjne, profilaktyczne oraz szeroko rozumianą ofertę kulturalną. W takim otoczeniu społecznym, w razie potrzeby, można łatwo skorzystać z ośrodka zdrowia, zajęć profilaktycznych czy konsultacji ze służbami społecznymi jak policja, ośrodek pomocy społecznej, czy oferty wsparcia rodziny.

Pamiętajmy też, że w trudnych sytuacjach należy zwracać się o specjalistyczną pomoc np. psychologiczną.

Kampania Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce w Polsce: Przemoc w internecie zostawia niewidzialne rany