Chandra zimą zależy od genów. Kto cierpi na nią najczęściej?

08.01.2020
Aktualizacja: 09.01.2020 09:59
Chandra a depresja: jak rozpoznać?
fot. Shutterstock

Każdy od czasu do czasu jest zdołowany, ale to nie to samo, co chandra czy sezonowa depresja kliniczna. Dostrzegane zimą spadki nastroju obejmują, zarówno stany umiarkowane, jak i czarną rozpacz. Naukowcy postanowili zbadać, skąd dokładnie bierze się zimowa chandra i u kogo występuje najczęściej. 

Skąd się bierze chandra zimą?

Ludzie wyposażeni są w wewnętrzny zegar biologiczny, który steruje metabolizmem. Dostosowuje go do potrzeb aktywności w ciągu dnia i snu w nocy. Zmierzch to główny sygnał dla organizmu, że zbliża się pora snu. Gdy komórki siatkówki przestaną rejestrować światło, sygnalizują mózgowi, że pora na wydzielenie melatoniny - hormonu snu. Nie pomaga tutaj sztuczne oświetlenie, które przed snem tylko dezorganizuje mózg.

Jesień i zima są szczególnie trudne dla zaburzeń samopoczucia i jest to związane własnie z melatoniną. Jej wytwarzanie jest zsynchronizowane z aktywnością słońca, a sytuacja pogarsza się, gdy jest go mniej w ciągu dnia. Jednak chandra zimą związana jest też z genami. 

Z sezonowym zaburzeniem nastroju wiąże się obecność alleli (wersji) kilku genów w tym tych regulujących nasz zegar biologiczny oraz tego odpowiedzialnego za kodowanie receptora serotoniny, która jest prekursorem melatoniny. Niektóre osoby dotknięte sezonowym zaburzeniem nastroju mają wariant genu OPN4 kodującego melanopsynę zaangażowaną w rytm domowy i odruch źrenicowy. To ona informuje mózg o potrzebie zastopowania produkcji melatoniny. 

W 2016 roku Ying-Hui Fu i Louis Ptack, neurolodzy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, zidentyfikowali gen, który odgrywa ważną rolę w kształtowaniu nastroju pod wpływem światła i snu. Z ich badania wynika, że Alleli PERIOS3 był obecny u osób dotkniętych sezonowym zaburzeniem nastroju oraz zespołem przyśpieszonej fazy snu.

Uczeni wariant PERIOD3 wszczepiali myszom. Zachowywały się normalnie, gdy dzień i noc trwały tyle samo. Natomiast, gdy skrócono okres dopływu światła (tego doświadczają zimą osoby z sezonowym zaburzeniem nastroju), narażone na umiarkowany stres gryzonie zbyt łatwo się poddawały, co jest typowym symptomem depresji. 

Sezonowe zaburzenie nastroju: czym jest?

W Europie Północnej na poważne dolegliwości związane z chandrą cierpi ok. 2% populacji, a w innych, mniej nasłonecznionych regionach świata, np. na Alasce, problem ten dotyczy co dziesiątego mieszkańca. Łagodniejsze objawy jesiennego smutku odczuwa w Europie prawdopodobnie ponad 10 – 15% ludzi.

Ten rodzaj zaburzeń depresyjnych dotyka głównie osoby młodsze – pierwszy epizod pojawia się zwykle pomiędzy 20. a 40. rokiem życia – przy czym z powodu znacznych dolegliwości zdecydowanie częściej cierpią kobiety niż mężczyźni (około 4 razy częściej). Obserwuje się je także u dzieci.

Najczęstszymi objawami chandry są:

  • uczucie smutku, pustki, lęku, niepokoju,
  • uczucie przewlekłego przemęczenia,
  • obniżona aktywność, brak motywacji i inicjatywy do działania,
  • wzmożona senność z jednoczesnym pogarszaniem się jakości snu, ospałość, trudności z porannym wstawaniem,
  • zwiększony apetyt, szczególnie związany z większym spożywaniem węglowodanów; często zwiększanie się masy ciała,
  • osłabienie popędu seksualnego.

Aby stwierdzić u kogoś depresję sezonową, czyli sezonowe zaburzenie afektywne (Seasonal Affective Disorder – SAD), objawy muszą występować codziennie (lub prawie codziennie) i trwać przez okres co najmniej dwóch tygodni. 

Jak radzić sobie z zimową chandrą?

Sezonowe zaburzenie nastroju leczy się napromieniowaniem jasnym światłem o poranku, po to, by zahamować wydzielanie melatoniny, oraz podawaniem jej wieczorem, żeby wywołać senność. Przestawienie zegara biologicznego pomaga łagodzić złe nastroje. 

Z doświadczeń pacjentów dotkniętych sezonowym zaburzeniem nastroju jasno wynika, że nie należy bagatelizować znaczenia zdrowego nocnego snu dla dobrego samopoczucia. 

Co jeszcze pomaga w walce z chandrą?

  • Wysiłek fizyczny. Szybsze i lepsze krążenie krwi pobudza wydzielanie endorfin, a działają one także przeciwbólowo, przynoszą uczucie zadowolenia, odprężenia. Warto więc pobiegać, albo chodzić szybkim krokiem na długie spacery, korzystając z każdej wolnej chwili, by jak najwięcej przebywać na świeżym powietrzu i jak najwięcej chwytać światła dziennego.
  • Aromaterapia i psychologia kolorów. Sprawiajmy przyjemność naszemu węchowi, wdychając aromat zapachowych świec, olejków eterycznych czy korzennych orientalnych przypraw.
  • Bliskość. Przytulanie, pocałunki wyzwalają endorfiny.
  • Śmiech. Ze śmiechu płynie dużo korzyści - usprawnia to proces uczenia się, koncentrowania uwagi, zapamiętywania, łagodzi zaburzenia menstruacyjne i problemy z bezsennością.
  • Skoncentrowanie się na pozytywnych przeżyciach i dobrych emocjach. Mózg można nauczyć przeżywania przyjemności.

Jeśli chcesz więcej się o zmieniających nastrojach zajrzyj do książki "Więcej niż DNA" napisanej przez profesora farmakologii i mikrobiologii Bill`a Sullivan. 

Przeczytaj: Chandra: jak z nią walczyć? 9 prostych, psychologicznych sposobów