Z jakimi problemami do gabinetów psychiatrów i psychoterapeutów trafiają dzieci?

03.07.2019
Aktualizacja: 03.07.2019 16:35
Problem  wyrażaniem emocji u dzieci.

Na przestrzeni lat w rodzinie zachodzi dużo zmian w jej funkcjonowaniu, podziale ról, inne są też problemy i potrzeby. Widoczne jest to szczególnie na konsultacjach w gabinecie psychologów, psychoterapeutów, psychiatrów. Dzieci rzadko potrafią mówić o swoich problemach przy użyciu słów, werbalizaować to, co ich smuci, martwi, cieszy. Swój ból, frustrację najczęściej pokazują problematycznym zachowaniem, np.: zaczynają opuszczać się w nauce, kąpią kolegę w klasie lub zamykają się w sobie. Z jakimi problemami dzieci mierzą się psychiatrzy?

Wyzwanie dla psychiatrii dziecięcej 

Podczas ostatniej debaty  „Nowoczesna psychiatria w praktyce” Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, w której jako ekspert wzięła udział m.in. prof. dr hab. Irena Namysłowska, pojawiły się tematy dotyczące problematyki leczenia depresji, samobójstw, schizofrenii czy wpływu chorób psychicznych na społeczeństwo. 

„W związku z postępującymi zmianami w modelu rodziny zmienił się profil dziecięcych pacjentów psychiatrycznych. Mniej jest młodzieży chorującej na schizofrenię czy chorobę afektywną dwubiegunową. Trafia do nas natomiast bardzo wielu pacjentów z dysregulacją emocji, po próbach samobójczych lub samookaleczającej się” – powiedziała prof. dr hab. Irena Namysłowska.

Co mówią emocje?

Emocja to stan duszy, umysłu, ciała, który jest reakcją na zdarzenie życiowe na innych ludzi. To dość nietrwały stan pobudzenia organizmu, o silnym zabarwieniu i wyraźnym wartościowaniu, poprzedzone jakimś wydarzeniem. Emocje mają na celu przygotować organizm do odpowiedniej reakcji. Jedną z ważniejszych ich właściwości jest informowanie o tym, jak odbieramy jakieś zjawiska, ludzi, co nas porusza, zasmuca, uszczęśliwia. 

Gdybyśmy nie odczuwali emocji, trudno byłoby nam podjąć jakiekolwiek decyzje. Człowiek na większość działań decyduje się pod wpływem emocji, to narzędzie, w które wyposażyła nas natura. 

Paul Ekman odkrył, że wyraz twarzy zdradza cztery emocje, rozpoznawane we wszystkich kulturach na świecie - strach, złość, smutek i zadowolenie. To dowodzi, że emocje są kwestią uniwersalną, jednak istnieją różnice indywidualne. Jeden wściekły człowiek krzyczy, przeklina, a inny zaciska zęby.

Dlaczego rozpoznanie emocji i nazwanie ich jest tak ważne? 

W rodzinach często słyszy się: “Nie panikuj!”, “Co się tak emocjonujesz”, co blokuje nas na lata i w konsekwencji powoduje, żę mimo pojawiających się emocji, rzadko dajemy temu wyraz słowny. O wiele częściej wykazujemy je w inny sposób: wyrazem twarzy, tonem, gestem. Jeśli ktokolwiek pyta: “Po co właściwie nam te emocje?”, odpowiedź brzmi: osoby posiadające dobrze rozwiniętą zdolność empatii są bardziej wyczulone na subtelne sygnały społeczne wskazujące, czego chcą inni lub czego im potrzeba. Brak empatii występuje u psychopatycznych przestępców, gwałcicieli, itd. 

Im bardziej jesteśmy otwarci na własne emocje, tym lepiej odczytujemy uczucia innych osób. 

Otwarte mówienie o emocjach pozwala nawiązać szczery i głęboki kontakt z ludźmi. Ci, którzy wiedzą, co czują i mówią o emocjach, są lepiej rozumiani, potrafią szybciej dojść do porozumienia, są lubiani. Znając swoje uczucia możemy nad nimi zapanować. Nazwać emocje, to jakby złapać w garść i przytrzymać. Kiedy się już schwyta, można je obejrzeć z dystansu, zastanowić się, czy mamy ochotę pokazać je innym, a przede wszystkim nie pozwolić im się za bardzo rozbrykać. Im sprawniej człowiek potrafi to robić, tym lepiej radzi sobie nawet z groźnymi uczuciowymi burzami. A to daje poczucie siły. 

Dysregulacja emocji: na czym polega?

Dysregulacja emocjonalna to łatwość wzbudzenia negatywnego afektu. Rozpoznaje się ją u osób, które łatwo wyprowadzić z równowagi, często się denerwują, Emocje potrafią sparaliżować ich zachowanie, np.: nie idą do pracy, szkoły, bo źle czują się psychicznie. W złości potrafią wpaść w szał.

Osoby, które mają problem z emocjami odczuwają silne napięcie, nie potrafią sobie z tym poradzić, co doprowadza ich do histerii, smutku, podminowania. Niektóre z tych osób, tak bardzo boją się własnych emocji, że wolą zgadzać się na wszystko, byle nie dopuścić do konfrontacji. Gromadzą żal i rozczarowanie, które nawarstwiają wybuchają nagle. Po nim, cykl zaczyna się od nowa 

Jak uczyć dzieci rozpoznawania i nazywania uczuć?

Nauczenie dziecka nazywania uczuć i radzenia sobie z emocjami, jest zadaniem na długie lata. Jednym z ważniejszych kroków jest zwracanie uwagi na przeżywane przez niego emocje. Patrząc na dziecko można mówić, co widzimy na jego buzi i łączyć to  z uczuciami, np.: “Gdy się cieszysz, skaczesz jak kangur”. 

Kolejnym krokiem jest połączenie emocji z przyczynami. Można bawić się z dzieckiem w obserwowanie ludzkich uczuć, podglądając dzieci na placu zabaw. Można mówić co najprawdopodobniej czują, np.: “Spójrz na tego chłopca, płacze, bo zepsuła mu się koparka”.

Ważna informacja

Uczucia - pojęcie często używane zamiennie z emocjami, jednak nierównoznaczne, ponieważ część uczuć nie wypływa z emocji. António Damásio, neurolog wyodrębnia trzy rodzaje uczuć. Uczucia podstawowe emocji uniwersalnych (szczęście, smutek, gniew, lęk, wstręt). Uczucia subtelnych emocji uniwersalnych (odmiany szczęścia: euforia, ekstaza; odmiany smutku: zaduma, melancholia, odmiany lęku: nieśmiałość, panika). Uczucia tła. Im jesteśmy starsi, tym lepiej potrafimy zapanować nad własnymi uczuciami.

Należy uświadomić dziecku, że każdego dnia doświadczamy całego wachlarza różnorodnych uczuć. Może zdarzyć się, że budzisz się z uczuciem strachu przed pójściem do szkoły, czuje się szczęśliwy. 

U starszych dzieci, w określeniu uczuć i radzeniu sobie z emocjami, pomocne mogą być ćwiczenia polegające na werbalizacji. Jednym z takich ćwiczeń jest zabawa znana, jako lusterko. Dzieci dobierają się parami i siadają naprzeciw siebie. Jedno z dzieci jest lusterkiem i naśladuje miny drugiego dziecka. Inna zabawa polega na rozmowie. Dzieci siedzą w kręgu, dorosły mówi zdanie i każde dziecko daje odpowiedź: “Co najchętniej robisz, gdy”:

  • Jesteś zły.
  • Jesteś smutny.
  • Tęsknisz.
  • Ktoś cię przezwie.
  • Gniewasz się na niego. 

Uczucia nie biorą się z niczego, zwykle jest coś, co je wyzwala. To, jak się czujemy, jest uzależnione od tego, co robimy. 

Źródło: Puls Medycyny