Syndrom współuzależnienia w wieku dorosłym: jak sobie z nim poradzić?

20.08.2019
Aktualizacja: 20.08.2019 15:50
Współuzależnienie (definicja).
fot. Shutterstock

Dzieci z domów, w których panowały dysfunkcjonalne układy rodzinne stają się osobami współuzależnionymi w wieku dorosłym. Współuzależnienie odbija się w dwóch kluczowych obszarach życia: w jej stosunkach z sobą samym i w stosunkach z innymi. Skąd się ta choroba bierze i jak uwolnić się od bolesnego dzieciństwa?

Osoba współuzależniona: cechy 

Jakie rozpoznać, że osoba wychowywała się w dysfunkcyjnej rodzinie? Do rdzennych symptomów współuzależnienia należy:

  • osoba ma trudności w doznawaniu poczucia własnej wartości;
  • trudność w wytyczaniu funkcjonalnych granic;
  • trudność w doświadczaniu i wyrażaniu swojej rzeczywistości i niedoskonałości;
  • trudność w dbaniu o swoje własne dorosłe potrzeby i pragnienia;
  • trudność w doświadczaniu i wyrażaniu swojej rzeczywistości w sposób umiarkowany. 

Dziecko z natury jest cenne, bezbronne, niedoskonałe, zależne, potrzebujące, pragnące, niedojrzałe. Kiedy rodzice atakują naturalne cechy dziecka, dzieci rozwijają w sobie dysfunkcjonalne cechy, aby “nie zwariować”, wierzą, że dorośli zawsze mają rację. Przystosowują się i przebudowują swój świat umysłowy. Dziecko staje się lub czuje:

  •  gorsze od innych albo lepsze od innych;
  • zbyt bezbronne albo niewrażliwe;
  • złe/zbuntowane albo dobre/doskonałe;
  • zbyt zależne albo zbyt niezależne nie doświadczające potrzeb i pragnień;
  • całkowicie niedojrzałe (nieopanowane) albo przesadnie dojrzałe (wymagające, wciąż oceniające).

Problemy z poczuciem wartości w dysfunkcjonalnej rodzinie

Dysfunkcjonalna rodzina nie jest w stanie zaszczepić w dziecku poczucia wartości. Zostało obdarzone komunikatem: “Coś jest z tobą nie w porządku. Zrób coś z sobą”. Rodzina stara się zmusić dziecko, bo było doskonałe. Wywierają nacisk na dziecko, często nakłania je, aby zachowywało się tak, jakby było starsze lub młodsze. 

Takie podejście sprawia, że dziecko może nigdy nie odczuć swojej wartości, może czuć się gorsze od innych. Może nauczyć się się oceniać siebie na podstawie zewnętrznych kryteriów: osiągnięcia, zachowanie, a nie na podstawie tego, że istnieje. Takie dzieci nabierają przekonania, że ceni się je za to, jakie mają stopnie, ile otrzymały nagród lub pochwał w szkole, z kim się spotykają, w co ubierają, jak wyglądają, jak inni oceniają ich osiągnięcia. Niektóre dzieci nie ujawniają na zewnątrz poczucia swojej małej wartości. Zamiast tego zachowują się arogancko i pretensjonalnie. Dzieje się to w rodzinach, w których uczy się dzieci gardzenia innymi ludźmi, a także tam, gdzie ojciec ostentacyjnie wywyższa się nad innymi. 

Wyobraźmy sobie sytuację - matka mówi do syna: “Pora iść do łóżka”. Na co dziecka oświadcza: “Nie chcę iść do łóżka”. Matka łapie go za ramię, potrząsa nim i próbuje zaciągnąć do łóżka siłą, krzycząc: “Nie odzywaj się do mnie w taki sposób. Czas iść do łóżka i nie obchodzi mnie , czego ty chcesz, albo czego nie chcesz”. Reakcja matki wskazuje, że w ogóle nie uznaje faktu, że jej syn ma swoja samoistną wartość, nawet wtedy, gdy nie chce iść do łóżka. Rodzic, który zachowuje się w taki sposób  przekazuje informację, że nie podoba się jemu, gdy dziecko szczerze wyraża swoje uczucia. 

Błędem wielu rodzin dysfunkcyjnych jest również to, gdy dziecko jest karane niewspółmiernie do zachowania. Matka chłopca mówi: “Dobrze, nie chciałeś pójść do łóżka, kiedy ci kazałam, przez cały tydzień nie będziesz się bawił z kolegami na podwórku”. Są to wyraźnie niewspółmierne konsekwencje. Dysfunkcjonalne rodziny nie uznają i nie szanują faktu, że dzieci - tak jak wszystkie istoty ludzki - są niedoskonałe. 

Adam jest jedenastoletnim chłopcem wychowującym się w dysfunkcjonalnej rodzinie. Kiedy potknął się na schodach, przewracając doniczkę, jego ojciec zawołał: “O idzie ta nasza niezdara”. Innym razem pokłócił się ze swoim bratem i wypchnął ze swojego pokoju z taką siłą, że ten przewrócił się na podłogę. Ojciec go zbił go pasem, nie pytając, czy brat nie sprowokował go w jakiś sposób. W gabinecie spotyka się wiele pacjentów, którzy nie wiedzą, za byli poniżanie fizycznie i werbalnie przez rodziców. 

Toksyczny perfekcjonizm 

Dzieci, które były przez rodziców często atakowane za popełnianie błędów, często stają się w wieku dorosłym perfekcjonistami. Dorośli, którzy zostali wychowani na perfekcjonistów, nie są w stanie spojrzeć na siebie realistycznie, nie odczuwają przy tym bólu, lęku, gniewu. Tacy współuzależnieni odczuwają lęk szczególnie przed próbą swoich prawdziwych umiejętności. 

Zależność dziecka w dysfunkcjonalnej rodzinie 

Są trzy podstawowe sytuacje, kiedy rodzice sami  troszczą się o wszystko, a dzieci stają się zbyt zależne, nie potrafią dbać o swoje potrzeby i pragnienia. 

  1. Dzieci są “omotane” przez rodziców, którzy nieustannie troszczą się o wszystko. Bardzo rzadko pozwalają dziecku zrobić coś samodzielnie.
  2. Dzieci są atakowane za posiadane swych potrzeb i pragnień.
  3. Potrzeby i pragnienia dzieci są ignorowane. 

Dysfunkcjonalne wychowanie wyrządza wiele szkód. Może spowodować uszkodzenie naszej osobowości, życia emocjonalnego, seksualnego, może wypaczyć nasz sposób myślenia i duchowość. Może powodować dziwaczne i błędne zachowanie. Najwięcej szkód wyrządza w sferze uczuciowej i to one najdotkliwiej niszczę życie wielu osób współuzależnionych. 

Współuzależnienie: jak sobie z nim poradzić? 

Współuzależnienie nie zniknie samo. Należy zacząć od pracy własnej, nikt za nas tego nie zrobi, ani rodzice, ani ktokolwiek inny - nawet najlepszy psychoterapeuta. Po tym, jak osoba rozpozna w sobie symptomy współuzależnienia, może zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, będzie mogła zacząć się uczyć, jak zahamować ich wpływ na życie: jak traktować się z większym szacunkiem, jak zbudować swoje granice, jak zacząć myśleć i zachowywać się w sposób umiarkowany.

Po drugie, można nauczyć, jak stać się lepszym opiekunem dla swoich dzieci: jak je doceniać, jak unikać ich poniżenia, wykorzystania, jak uczyć budowania odpowiednich granic jak pozwalać im być tym, kim są. 

Źródło: Toksyczne związki, Pia Mellody