Czy sprzątanie łagodzi stany lękowe?

11.07.2019
Aktualizacja: 11.07.2019 15:21
Chorobliwe sprzątanie

Według szkockiej ankiety, dotyczącej zdrowia Scottish Health Servey, regularne wykonywanie obowiązków domowych, pomogło obniżyć niepokój i stres nawet o 20% u 3 tys. osób, które zgłosiły pozytywne efekty prac domowych. Może się jednak okazać, że ciągłe dbanie o porządek jest objawem zaburzenia nazywanego obsesyjno-kompulsyjnym. Co ciekawe, takie zaburzenie możemy “odziedziczyć” po osobach, z którymi przebywaliśmy jako dzieci.

Przestrzeń i twoje samopoczucie

To, w jakim stanie znajduje się otoczenie, wpływa nie tylko na to, jak się czujemy, ale też na to, jak jemy. Badanie z 2013 roku publikowane w magazynie Psychological Science przyjrzało się tej korelacji. Porównano ludzi, którzy pracowali w uporządkowanej przestrzeni do tych, którzy spędzali czas w niechlujnym biurze. Osoby z pierwszej grupy wybierali jabłko, drudzy sięgali po czekoladę. Dzieje się tak prawdopodobniej dlatego, że mózg domaga się jedzenia, poprawiającego nastrój. Chcąc poradzić sobie ze stresem, wynikającym z nieuporządkowanego otoczenia. Zatem w utrzymaniu diety pomóc może porządek w domu. 

Badanie z 2010 roku opublikowane przez Biuletyn Osobowości i Psychologi Społecznej pokazało, że kobiety, które określały swój dom, jako niechlujny, miewały bardziej przygnębiający nastrój w ciągu dnia niż te, które twierdziły, że ich otoczenie pomaga się im zrelaksować. Ta analiza dowodzi, że aby zyskać dobre samopoczucie potrzebujemy bezpiecznej i komfortowej przestrzeni. Kiedy w domu panuje bałagan, intensywniej odczuwa się zmęczenie i stres. To jeden z powodów, dla których warto odkładać rzeczy na swoje miejsce. 

Oczywiście każdy z nas jest inny. Jedni nie potrafią się skupić na niczym, gdy w otoczeniu panuje chaos, inni nie potrafią utrzymać porządku, a bałagan działa na nich twórczo. Osoby zwracające uwagę na szczegóły wolą unikać sytuacji, w których czują się zagubieni. Utrzymanie porządku w domu pozwala im myśleć, że nad tym panują. 

Sprzątanie - toksyczna obsesja 

Sprzątanie ma również działanie uspokajające, ponieważ jest to forma aktywności fizycznej. Ruch wpływa na zdrowie psychiczne i nie musi to być od razu jakaś poważna dyscyplina sportowa. Mycie podłóg, zmiatanie, odkurzanie, wycieranie kurzy to czynności, które powinny być wykonywane dynamicznie. Tylko wtedy można mówić o jego dobroczynnym działaniu. Jeśli sprzątanie nie jest kompulsją, a czynności, którą pomaga w stresujących momentach, nie jest to groźne. Sprzątanie nie powinno przeradzać się w obsesję. Sygnałem, że tak się dzieje jest zbyt często, dokładne, wręcz obsesyjne sprzątanie. Zwiększona nerwowość, gdy coś się zabrudzi i awanturowanie się do bliskich z tego powodu. Takie podejście tylko nasila stres. 

Dlaczego niektórzy ludzie lubią sprzątanie?

Niektórzy ludzie lubią sprzątanie, traktują je, jako rytuał. Porządkowanie pomaga im się odciąć, zresetować po ciężkim dniu w pracy i sięgają po znane im schematy. Mózg jest tak skonstruowany, że powtarzające czynności działają na niego kojąco. 

Jeśli nie jesteście miłośnikami sprzątania, są inne sposoby na ukojenie nerwów i redukcję niepokoju. Wśród nich:

  • szydełkowanie: wiele osób potwierdza kojący wpływ ze względu na pewną powtarzalność tego zajęcia. Uwaga nie skupia się na własnym rozdrażnieniu, tylko np,: na liczeniu oczek. Zajęte są również ręce, co niweluje napięcie ciała. 
  • planowanie czasu na refleksje, zamartwianie się i na życie bez głębszych analiz. Należy wyznaczyć czas na analizę dręczących myśli, np.: dwa razy w tygodniu po 30 minut. 
  • wypełnianie kolorowanek dla dorosłych. 10 minut dziennie artystycznego zajęcia zwalcza stres i ryzyko depresji. 
  • joga, medytacja, mindfulness. 
  • uważna obserwacja siebie, akceptacja, pomaga stopniowo wyciszyć natręctwa.

Kiedy sprzątanie staje się toksyczną obsesją?

Osoby, które notorycznie wycierają blad kuchenny, odkurzają, układają książki pod linijkę, składają ubranie w idealną kostkę, powinny udać się na konsutlację do psychologa.Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jest  to zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (ang. obsessive-compulsive disorder, w skrócie OCD). Zaburzenie to charakteryzuje się występowaniem natrętnych myśli, czyli obsesji, lub przymusem wykonania określonych czynności, czyli kompulsji. Próba powstrzymania się przed wykonaniem czynności wiąże się z lękiem narastającym uczuciem napięcia i niepokoju. Szacuje się, że OCD dotyka nawet 2 proc. populacji, a jeśli występuje u członka rodziny, to ryzyko wzrasta do 10 proc.

Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne mogą się pojawić w każdym wieku, choć najczęściej rozpoznawane są u młodych dorosłych. Mogą współwystępować z innymi zaburzeniami, np.tikami, zaburzeniami lękowymi lub epizodami depresji. 

Źródło: Bright Side, hellozdrowie.pl