Obrzydzenie: niektórzy odczuwają tę emocję silniej. Od czego to zależy?

07.01.2020
Aktualizacja: 07.01.2020 11:34
Obrzydzenie (wstręt): kto najczęściej odczuwa tę emocję.
fot. Shutterstock

Obrzydzenie mogą wywoływać różne czynniki: widok pleśni na jedzeniu, zapach potu w pomieszczeniu, kontakt z krwią. Nawet najodporniejsza osoba ma coś, co ją w końcu obrzydzi. Choć odczuwanie obrzydzenia nie należ do miłych, emocja ta jest nam potrzebna, chroni nas jeszcze przed urodzeniem. Michał Stefańczyk, psycholog z Uniwersytetu Wrocławskiego chciał dowiedzieć się, jak obrzydzenie odczuwają kobiety, a jak mężczyźni. 

Obrzydzenie występuje u części z nas silniej 

Wstręt to silna emocja na bazie somatycznej, wyrażająca odrazę do czegoś, kogoś, jakiejś sytuacji. Czynnik wywołujący wstręt może mieć charakter materialny (np. szczur, ścieki, kał, padlina) lub abstrakcyjny (brzydzę się kradzieżą).

Michał Stefańczyk jest jednym z laureatów tegorocznego Diamentowego Grantu i realizuje grant badawczy "Geneza różnic międzypłciowych we wrażliwości na obrzydzenie". W swoim badaniu dowiódł, że płeć determinuje to, w jakim stopniu odczuwamy wstręt. Okazuje się, że kobiety są bardziej wrażliwe na obrzydzenie niż mężczyźni. Zdaniem psychologa u mężczyzn trudniej wywołać tę emocję z kilku powodów. 

Stefańczyk przeprowadzi cztery eksperymenty, na licznych próbach, weryfikujące hipotezy o różnicach w obrzydzeniu w kontekście autoprezentacji, szukania partnera, dbania o zdrowie dziecka oraz atawistycznych ról płciowych.

W jednym z nich naukowiec próbował potwierdzić, że różnice płciowe w kwestii wstrętu w dużej mierze opierają się na rodzicielstwie i na tym, że kobiety spędzają więcej czasu z dziećmi i że są dla nich najważniejsze. Wychowując dzieci, muszą jednocześnie okazywać wstręt w konkretnych przypadkach, tak by dziecko nauczyło się, czego się wystrzegać.

Stefańczyk zakłada też, że rodzice w obecności dzieci są bardziej wrażliwi na obrzydzenie niż bez obecnych dzieci, a także niż osoby bezdzietne. Ma mieć to związek z wychowaniem dziecka i troską rodziców (zapewne instynktowną) o jego odpowiednią adaptację do środowiska i przetrwanie.

Wstręt jest jedną z podstawowych emocji. Funkcjonuje uniwersalnie w różnych kulturach i objawia się w ten sam sposób, chociaż czynniki, które go powodują bywają różne - opowiada w rozmowie z PAP Michał Stefańczyk. 

Wstręt: o czym informuje ta emocja?

Jaka jest reakcja na wstręt? "Mrużenie oczu, wycofanie, zwężenie nosa. To forma zablokowania dostępu do wnętrza naszego organizmu" - wylicza Stefańczyk. Dodaje, że bywa on mylony ze strachem, mimo że jest to zdecydowanie inna emocja.

Obrzydzenie jest często związane z myśleniem magicznym. "Lepiej nie mieć styczności z przedmiotem, który nas obrzydza, bo może nam zaszkodzić. Czy zamieszalibyście zupę używaną packą na muchy, która została sterylnie odkażona? Raczej nie, mimo że nic złego by się nie nam nie stało. Ten mechanizm można określić: raz dotknięte, na zawsze brudne i doskonale opisuje poczucie wstrętu" - opowiada.

Stefańczyk, który nie ukrywa, że jest zwolennikiem psychologii ewolucyjnej w kwestii wyjaśnienia mechanizmów związanych z obrzydzeniem u ludzi twierdzi, iż korzenie wstrętu związane są głównie z mechanizmem obronnym naszego organizmu.

Przeczytaj: Samoregulacja zachowania. 3 sposoby na spokój 

"Co ciekawe, to kobiety są bardziej wrażliwe na obrzydzenie od mężczyzn, mimo że ich układ immunologiczny jest silniejszy" - wskazuje badacz. Z czego zatem to wynika? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo do tej pory naukowcy w czasie badań wstrętu nie zwracali zwykle większej uwagi na różnice między płciami.

"Niesłusznie, bo w psychologii bardzo rzadko zdarzają się tak duże różnice międzypłciowe" - podkreśla Stefańczyk. Jak dowodzi, z ewolucyjnego punktu widzenia kobieta jest ważniejsza. Po stosunku płciowym musi przeżyć całą ciążę i co najmniej kolejnych kilka lat, aby dziecko uzyskało niezależność. Mężczyzna natomiast jest mniej istotny. "Kobieta musi bardziej uważać na swoje zdrowie, by nie pozostawić potomka samego sobie na śmierć. Jak wiemy, dzieci są chore na okrągło i ich system immunologiczny jest słaby. Dlatego kobieta musi być obrzydzona za dwoje - za siebie i za dziecko" - tłumaczy jedną z hipotez.

Warto pamiętać o tym, że obrzydzenie jest adaptacyjną emocją, która chroni nas przed szkodliwymi sytuacjami. 

Źródło: PAP