Nie lubią swoich ciał. Polki myślą, że są najbrzydsze w Europie

28.05.2019
Aktualizacja: 28.05.2019 16:39
Akcpetacja siebie. Z tym ma problem większość Polek

Cały czas chcą się poprawiać, na siłowni narzekają na swoje brzuchy, mimo że katują się kilka razy w tygodniu. Do głowy przychodzą im też pomysły zmiany ciała za pomocą operacji chirurgicznych, które wiążą się z wysokim ryzykiem dla życia. Nieważne, dla nich liczy się wygląd, który mimo licznych zabiegów wciąż nie jest taki, jaki powinien być. Polki przodują w rankingu braku akceptacji swoich ciał. Skąd ta epidemia wewnętrznego krytyka?

Polki siebie nie akceptują – przerażające dane 

Światowa Organizacja Zdrowia od lat systematycznie monitoruje zdrowotne zachowanie młodzieży na całym świecie, w Polsce takie badania przeprowadzone są we współpracy z Instytutem Matki i Dziecka.

Napłynęły przerażające dane o kondycji psychicznej kobiet i ich stosunku do swoich ciał. Polska przoduje w niezadowoleniu z własnego wyglądu – wynika z najnowszych badań WHO. Polskie dziewczyny zajmują pierwszą pozycję wśród nastolatek z 42 krajów, jeśli chodzi o negatywną samoocenę. W poprzedniej edycji Polska była na 9. miejscu.

61% Polek w wieku 15 lat uważa, że są zbyt grube, przy czym prawie połowa z nich faktycznie nie ma nadwagi. To o 10% więcej niż 4 lata temu.

Nie tylko dorastające dziewczęta mają z tym problem, ale też kobiety starsze. Według sondażu TNS OBOP 84 proc. Polek poddałoby się operacji plastycznej, gdyby znalazło na to fundusze. Zaledwie cztery na 100 uważają się za atrakcyjne.

Co z nami się stało, że wygląd stał się aż tak ważny, ponad wszystko?

Psychologowie nie mają wątpliwości, że chęć zmiany swojego ciała wiąże się z lękiem przed starzeniem. To oznaka psychicznego cierpienia. Chcą być kimś innym, lepszą wersją siebie. Można porównać to do niesprawiedliwej walki, bo przecież z przemijaniem nigdy nie wygramy.

Choć daleko nam jeszcze do masowego korzystania z chirurgicznych zabiegów niczym Amerykanie, można zauważyć rosnącą liczbę klinik medycyny estetycznej. Tysiące jest takich punktów oferujących zastrzyki z botoksu, szczególnie w dużych miastach.

Polki nienawidzą już słowa „dieta”, ale katują się nimi, i to jedna za drugą. To, jak bardzo nie akceptujemy siebie samych, oddziałuje na życie nie tylko osobiste, intymne, ale i zawodowe. Okazuje się, że kompetentna kobieta ma problem z wyjściem na środek i przeprowadzeniem szkolenia grupie osób. Coś ją przerasta. Co? Krytyk wewnętrzny „hodowany” od najmłodszych lat.

Problem ten mają nie tylko bulimiczki, anorektyczki. Wśród nich są kobiety, które nie potrafią normalnie jeść. Ponad 80% młodych kobiet przynajmniej raz do 23. roku życia stosowało dietę, niezależnie od masy ciała. Dziewczyny wyznaczają sobie nierealne cele, frustrują się, bo walczą, a i tak nie wyglądają tak, jakby chciały.

Jeśli prześledzimy życie grupy kobiet, okaże się, że każda z nich miała taki moment w życiu, kiedy nie lubiła swojego ciała. W psychologii zostało nazwane to normatywnym niezadowoleniem. Nieprzychylność wobec swojego ciała i zaburzenia odżywiania to złożony problem, na który wpływają liczne czynniki: biologiczne, genetyczne, środowiskowe, kulturowe. Naukowcy wyodrębnili też cechy determinujące zaburzenia odżywiania: skłonność do perfekcjonizmu, podatność na stany lękowe.