Narzekanie jest szkodliwe jak palenie. Zobacz, co robi z naszym mózgiem

02.01.2020
Aktualizacja: 03.01.2020 10:27
Słuchanie narzekania niszczy mózg
fot. Shuttersotock

Łatwo jest wpaść w wir negatywnego myślenia. Wystarczy zauważyć, do jakiego stanu potrafi doprowadzić nas człowiek, który narzeka w naszej obecności. Bardzo szybko udziela się nam jego przygnębienie, lęk, niepokój. Warto więc pamiętać, że narzekanie, choć pozwala chwilowo poczuć się lepiej osobie narzekającej, negatywnie wpływa na nasz mózg. Zobacz, jak bardzo niszczy to nasz mózg. 

Co narzekanie robi z mózgiem?

Słuchanie narzekania szkodzi zdrowiu i bezpowrotnie niszczy nam mózg. Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Stanforda, którzy jako pierwsi przebadali wpływ glikokortykosteroidów wydzielanych przez korę nadnerczy podczas krótkotrwałego stresu psychicznego.

Zdaniem naukowców, nasz mózg automatycznie interpretuje narzekanie jako zagrożenie, więc w odwecie uruchamia szereg procesów fizjologicznych, które w sytuacji niebezpieczeństwa byłyby nieodzowne. Gdy jednak nie ma z czym walczyć, działają destrukcyjnie na organizm.

Aktywowana w takich sytuacjach oś podwzgórze-przysadka-nadnercza powoduje natychmiastowy wyrzut kortyzolu. Kortyzol jest hormonem steroidowym produkowanym w warstwie pasmowatej kory nadnerczy. Jego głównym zadaniem jest zwiększanie stężenia glukozy we krwi w sytuacjach stresowych (wysiłek fizyczny, stres psychiczny, głodzenie), gdy w szczególności wzrasta na nią zapotrzebowanie. Ma także silne działanie przeciwzapalne.

W wyniku narzekania nasze neurony obumierają, co niesie za sobą szereg bolesnych konsekwencji. Najbardziej zagrożona jest kora przedczołowa, która odpowiada za kontrolę emocji i podejmowanie decyzji, oraz hipokamp – znany z działania w zakresie zapamiętywania, uczenia się i inteligencji. Słuchanie narzekania po prostu zmniejsza hipokamp, czyli dokładnie ten obszar mózgu, który cierpi u osób chorych na Alzheimera.

Co gorsza – jak twierdzi psycholog, dr Travis Bradberry – neurony potrafią ułatwiać nam narzekanie. Kiedy bowiem robimy coś raz, neurony rozgałęziają się, żeby za kolejnym razem usprawnić przepływ podobnych informacji. Tym samym praca neuronów działa jak konstruowanie mostu. Nie ma sensu budować go za każdym razem, kiedy przejeżdżamy przez rzekę – lepiej zrobić to raz, a solidnie.

Ważna informacja

Narzekanie niszczy obszary w mózgu, odpowiedzialne za: inteligencję, zapamiętywanie, kontrolę emocji.

Narzekanie bardzo szybko staje się nawykiem, jak np. jazda samochodem czy nauka chodzenia. Pojawia się w naszej głowie automatycznie za sprawa neuronów. Tymczasem osoby, które tak reagują są bardziej narażone na depresję i inne choroby psychiczne. Co więcej takim podejściem zarażają innych. Odpowiadają za to tzw. „neurony lustrzane”, które są podstawą naszej zdolności do odczuwania empatii. Słuchanie narzekania jest bowiem jak bierne palenie – nie musisz palić, żeby odczuwać dotkliwe skutki kontaktu z tytoniem.

Jak sobie radzić z narzekaniem?

  • Unikać osób, które mają tendencje do narzekania. 
  • Wykształcić w sobie uczucie wdzięczności. 
  • Rozróżniać poważne problemy od błahych. 
  • Rozwiązywać realne problemy na bieżąco. 
  • Unikać negatywnych przekazów, przekierowywać uwagę na to, co dobre.
  • Czerpać pozytywna energię z przyrody, aktywności fizycznych i pasji. 

Przeczytaj: 9 najczęstszych błędów w myśleniu. Popełniamy je wszyscy