Mają wszystko, ale proszą o więcej: syndrom bogatego dziecka

13.05.2019
Aktualizacja: 14.05.2019 09:48
Syndrom bogatego dziecka

Rodzice mają dla dzieci coraz mniej czasu i próbują nadrobić to kupowaniem rzeczy. Kupują dużo i często, w efekcie dziecko ma w nadmiarze wszystko, ale wciąż chce więcej. Zbyt wiele materialnych prezentów zastępuje towarzystwo i uczucia innych. Tak powstaje syndrom bogatego dziecka. 

Syndrom bogatego dziecko ma związek z odgórnym projektem rodzica

Syndrom bogatego dziecka nie dotyczy tylko tych, którzy wychowywani są w zamożnych rodzicach. Ma to związek przede wszystkim z tym, w jaki sposób dziecko jest wychowywane i jaki rodzaj związku mają z nim rodzice. Wydaje się, że mają wszystko – prywatne lekcje, dostęp do rozrywek, rozwoju, podróżują, rozwijają się. Brakuje im jednak najważniejszego – czasu i bliskości rodzica. Zachowanie rodzica ma tutaj znaczenie, większość z nich tylko pracuje, żeby zapewnić swoim dzieciom życie pełne rozrywek, wygód i przygód, co ma wpływ na ich rozwój emocjonalny. Przemęczone, bezradne, wpadają w depresję, a nawet narkotyki. 

Dorośli żyją w przekonaniu, że dają wszystko to, co pragną ich dzieci. Rzadko zakazują, zdecydowanie częściej planują zajęcia dla zabicia czasu. Wychodzą z założenia, że niespełnione zachcianki doprowadzają do poczucia pustki, cierpienia czy nieszczęścia. Nie pozwalają dzieciom na robienie tego, co im się podoba. Dziecko to projekt, figurka, która ma mieć ułożone życie od początku, tak aby w dorosłości mogło zbierać laury. W rzeczywistości mają dobre intencje, ale nie dostrzegają różnicy między wspieraniem w rozwoju, odnajdywaniu własnej drogi a narzucaniem i zaspokajaniem wszystkich zachcianek. Ważne jest zrozumienie dorosłych, że potrzebna jest równowaga między narzucaniem a wolnością. 

Ważna informacja

Dzieci chcą być przede wszystkim kochane. Obecność rodziców daje im pewność siebie i poczucie, że są ważne.

Czy masz czas dla swojego dziecka? 

Ralph Minear, profesor pediatrii na Uniwersytecie Harvard zaproponował test, w którym wystarczy jedno „tak”, aby rozwijał się syndrom bogatego dziecka.  

  1. Czy często kupujesz dziecku drogie prezenty, nawet jeśli nie jest to specjalna okazja?
  2. Czy wydatki domowe są przeznaczone na zaspokojenie dziecięcych zachcianek?
  3. Czy dziecko może oglądać telewizję dłużej niż dwie godziny dziennie? 
  4. Czy zachowują się nonszalancko podczas otrzymywania prezentu? 
  5. Czy chcą stale siedzieć w domu i nienawidzą „zabawy” na zewnątrz z innymi dziećmi?
  6. Czy boją się „uczestniczyć” w czymkolwiek, ponieważ mogą nie „wygrać” lub nie odnieść sukcesu? 
  7. Nie wie jak się bawić, nawet w pokoju pełnym zabawek?

Syndrom bogatego dziecko – rodzice pozornie zapewniają wszystko 

Dobre nianie, dobre szkoły, dobra ubrania, za tym wszystkim kryją się wymagania i myśl: „musisz być dobry”. Zdecydowanie bycia razem, takiego bez oczekiwań i sztywności, np.: wspólnego gotowania bez pomysłu na bycie szefem kuchni dzieci potrzebują bardziej.

Rodzice, którzy dostrzegają ten problem, powinni wziąć sobie do serca słowa pewnego libańskiego poety Khalila Gibrana: „Dziecko jest gościem w twoim domu. Nakarm, naucz i puść wolno”. 
„Wasze dzieci nie są waszą własnością;
są synami i córkami samej mocy życia.
Jesteście ich rodzicami, ale nie stworzycielami.
Mieszkają z wami, a mimo wszystko do Was nie należą:
Możecie dać im swą miłość, lecz nie wasze idee
ponieważ one mają swoje idee.
Możecie dać dom ich ciałom,
ale nie ich duszom, ponieważ ich dusze mieszkają w domu przyszłości,
którego wy nie możecie odwiedzać
nawet w waszych snach.
Możecie wysilać się, by dotrzymać im kroku,
ale nie żądać, by byli podobni do Was,
ponieważ Życie się nie cofa,
ani nie może zatrzymać się na dniu wczorajszym.
Wy jesteście jak łuk, z którego wasze dzieci,
jak żywe strzały, zostały wyrzucone naprzód;
Łucznik mierzy do celu na szlaku nieskończoności
i trzyma cięciwę napiętą całą swą mocą,
żeby strzały mogły poszybować szybko i daleko.
Poddajcie się z radością rękom Łucznika,
ponieważ on kocha równą miarą i strzały, które szybują,
i łuk, który pozostaje niewzruszony.”