Jak rozmawiać z nastolatką, która się tnie?

12.09.2019
Aktualizacja: 13.09.2019 09:38
Podcinanie sobie żył.
fot. Shutterstock

Wszyscy niekiedy radzimy sobie z emocjami za pomocą zachowań autoagresywnych. Niektórzy w złości uderzają w ścianę czy poduszkę, obgryzają skórki, szczypią się i tym podobne. To także są zachowania autoagresywne. Samookaleczanie jest jednak bardziej drastyczną formą zachowań, wiąże się z bardzo dużym napięciem. Jak reagować na samookaleczanie?

Samookaleczanie się młodzieży: przyczyny

Samookaleczanie to temat wzbudzający wiele emocji. Często wywołuje lęk i poczucie bezradności. Są widocznym objawem złego stanu psychicznego. Trudno jest zrozumieć przede wszystkim to, dlaczego ktoś nacina skórę. Należy wiedzieć przede wszystkim o tym, że to i inne zachowanie autoagresywne są w przypadku młodych ludzi związane z występowaniem depresji. Często, lecz nie zawsze. Ludzie się samookaleczają przede wszystkim dlatego, że zmniejsza to ich napięcie i przywraca poczucie równowagi psychicznej. Pozwala to również zakomunikować otoczeniu: "Nie radzę sobie", "Czuję się niekochany". 

Z relacji młodych ludzi na temat ich stanu psychicznego podczas okaleczania się wiemy, że najczęściej widzą oni w tym zachowaniu sposób na obniżenie poziomu odczuwanego napięcia. Nastolatkowie szukają przede wszystkim "ulgi" od trudnego do zniesienia smutku, cierpienia, złości, frustracji, poczucia osamotnienia czy poczucia bezradności. 

Kiedy osoba cierpi często trudno jej określić, gdzie jest źródło bólu. Czuje się tak, jakby było wszędzie. Ból fizyczny jest dla nich mniejszy od tego psychicznego, łatwiej go znieść. Ulga odczuwana po dokonaniu samouszkodzenia stanowi rodzaj nagrody, ponieważ dzięki niemu osoba przestaje czuć się źle. W związku z wydzielaniem się endorfin, naturalnych substancji znieczulających, osoby okaleczające mogą czuć jakiś rodzaj euforii, spokoju, ukojenia. 

Samookaleczanie pełni też  funkcję poczucia kontroli. W okresie dorastania młody człowiek ma często silne poczucie bezradności i braku wpływu na otoczenie. Może to wynikać np.: z tego, że rodzice są w stałym konflikcie. Okaleczanie się daje jemu poczucie jakiegokolwiek wpływu, chociażby na własne samopoczucie. 

Jak reagować na samookaleczenie?

Sporym problemem w temacie samookaleczania wśród nastolatków jest to, że otoczenie, głównie rodzice, nie wiedzą, jak reagować. Niektórzy w emocjach krzyczą, grożą, inni też uciekają od tematu, nie wiedząc, jak się mogliby inaczej zachować. Otoczenie najczęściej reaguje na samookaleczanie silnymi emocjami. Rodzice i inni dorośli mylnie zakładają, że samookaleczanie jest zachowaniem zwiastującym samobójstwo lub wynika z chęci manipulowania otoczeniem. 

  • Okaleczanie się jest zachowaniem szkodliwym, ale zazwyczaj nie jest nie jest niebezpieczne ani nie wiąże się z ryzykiem samobójstwa. Pamiętając o tym, łatwiej zachować spokój i nie reagować przerażeniem.
  • Otoczenie powinno próbować zrozumieć, dlaczego młody człowiek dokonuje samouszkodzeń, i cierpliwie oczekiwać zmian. Groźby czy kary nie spowodują, że nastolatek przestanie się okaleczać - raczej będzie bardziej ukrywać to zachowanie przed otoczeniem. 
  • Aby zaprzestać samouszkodzeń, nastolatek musi nauczyć się radzić z emocjami. W leczeniu młodej osoby kładzie się większy nacisk na rozwijanie nowych strategii radzenia sobie z napięciem niż na zaprzestanie samookaleczania.  
  • Rozmawiając z nastolatkiem o tym, że się okalecza, staraj się kontrolować swoje emocje. Najlepiej zachowaj spokój, okaż akceptację, wyraź troskę i wyznacz granicę. Dodatkowe emocje z twojej strony pogorszą sytuację. Spróbuj więc zachować spokój. Postaraj się zrozumieć, dlaczego młoda osoba dokonuje samouszkodzeń, co jej to daje, jakie przynosi korzyści. Nie zakładaj, że takie zachowanie jest głupie czy nierozsądne, bo nie jest. Okaż zainteresowanie, ale bez nadmiernej wylewności. Nie naciskaj, jeśli nastolatek nie chce o tym mówić. 

Ważna informacja

Samookaleczania są wskazaniem do psychoterapii. Raczej będzie to terapia długoterminowa.

Źródło: Depresja nastolatków