Jak ogień i woda. Dlaczego przeciwieństwa się przyciągają?

16.05.2019
Aktualizacja: 16.05.2019 15:22
Jak ogień i woda. Dlaczego przeciwieństwa się przyciągają?

On jest ekstrawertykiem, ona introwertykiem, oboje doskonale się dopełniają na wiele często nieoczekiwanych i nieoczywistych sposobów. Przeciwieństwa się przyciągają nie tylko w związku, ale również w przyjaźni. Dlaczego ciągnie nas do osób, które mają cechy, których nie mamy my sami? Czym jest tajemnicza siła wzajemnego przyciągania? 

Partner, który ma inny typ osobowości, może być niesamowitym źródłem siły i energii. Łączenie się w pary na zasadzie yin i yang pokazuje, że introwertycy i ekstrawertycy potrafią nawiązać ze sobą niezwykle silne związki partnerskie i przyjaźnie. 

Atrakcyjni są dla nas „ci inni”.

Wojciech Eichelberger, psychoterapeuta

Według Marianne Kuzujanakis, lekarza pediatry, ludzi przyciągają osoby, które są ich przeciwieństwem, ponieważ mają one cechy i właściwości, które oni podziwiają, ale których sami nie mają. Wszyscy znamy takie pary, ona jest introwertykiem, on ekstrawertykiem albo na odwrót. W takim układzie sił, ona lubi go za dynamiczną i pełną energii osobowość, śmiałość, otwartość wobec innych. A on kocha ją za spokój i opanowanie. Para poznała się na zajęciach tai chi, ciągnęło ich do siebie, mimo że od początku wyraźnie było widać dzielące ich różnice. On podziwiał to, jak ona dobrze radzi sobie ze skupieniem i medytacją i że przychodzi jej to w sposób całkowicie naturalny, z kolei ona była zachwycona tym, z jaką łatwością i swobodą on nawiązuje relacje z innymi. 

Jak psychologia wyjaśnia łączenie się w pary przeciwieństw?

Kilka lat temu Avril Thorne, psycholog rozwojowy, przeprowadził eksperyment mający na celu zbadanie relacji społecznych między introwertykami i ekstrawertykami. Głównie interesowało go, w jaki sposób obie te grupy komunikują się ze sobą przez telefon. W eksperymencie wzięły udział 52 młode kobiety – połowa introwertyczek i połowa ekstrawertyczek – które, połączone w pary, odbywały ze sobą rozmowy. Choć zwykle uważa się, że introwertycy są małomówni czy wręcz milczący, wyniki eksperymentu wykazały, że mówią oni równie dużo co osoby o przeciwnym typie osobowości. W eksperymencie, kiedy introwertyczka rozmawiała z introwertyczką, obie skupiały się na jednym lub dwóch tematach, podczas gdy pary złożone z dwóch ekstrawertyczek rozmawiały o lżejszych sprawach, poruszając przy tym większy zakres tematów i nie zagłębiały się w żaden z nich. 

Jednak najciekawszy aspekt eksperymentu dotyczył tego, w jaki sposób przedstawiciele przeciwnych typów osobowości traktowali się nawzajem. Otóż okazało się, że właśnie te rozmowy sprawiały największą przyjemność obu grupom. Po prostu wolimy rozmawiać z osobami, które są naszym przeciwieństwem. Introwertyczki odkryły, że rozmawiając z ekstrawertyczkami, poruszały lżejsze i zabawniejsze tematy. Z kolei ekstrawertyczki w rozmowie z introwertyczkami zajmowały się poważniejszymi i głębszymi sprawami. W rezultacie okazało się, że jedne i drugie kobiety spotykały się ze sobą w pół drogi, odkrywając, że największą przyjemność sprawia im rozmowa, która stanowi połączenie lekkiej i beztroskiej pogawędki, z dyskusją na głębsze tematy. 

Poza możliwością uczenia się od siebie nawzajem introwertycy i ekstrawertycy często odkrywają, że wzajemnie się równoważą, dopełniając swoje dobre i złe strony. 

Źródło: Cicha siła introwertyków. Jak dorastać w świecie, który nie przestaje gadać, Cain Susan

W poszukiwaniu drugiej połówki prze­ciwieństwa się przyciągają pod warunkiem, że się uzupełniają. 

Autor nieznany