Groźne jak pół paczki papierosów dziennie. To plaga wśród młodych

19.06.2019
Aktualizacja: 19.06.2019 16:51
Młodym ludziom doskwiera samotność.

Często pojawia się stereotyp, że samotność uderza głównie w starszych, odizolowanych ludzi. I oczywiście może. Okazuje się jednak, że samotność wyraźnie wzrasta wśród ludzi młodych. Mówi się, że mamy do czynienia z plagą.

Młodzi i samotni: dlaczego?!  

Coraz częściej w życiu doskwiera nam samotność. Potwierdzają to badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim. W badaniu brało udział 340 mieszkańców San Diego w wieku od 27 do 101 lat. 76% wszystkich uczestników uważa, że doświadcza osamotnienia, a jego poziom określa jako umiarkowany lub wysoki.

Ważna informacja

Pojawia się i zanika, gdy zmienia się sytuacja życiowa. W przypadku samotności chronicznej jest doświadczana bez względu na okoliczność.

Co najgorsze, nowoczesne życie sprawia, że ludzie młodzi (16-24 lat) czują się samotni. Teza została udowodniona w dużo większym badaniu, w którym udział wzięło 20 000 Amerykanów. Każdy z nich wypełnił ankietę o nazwie "Loneliness scale", która w punktach wskazała, w jakim stopniu samotność dokucza poszczególnym pokoleniom.

Współcześni 20-latkowie zyskali tak wysokie wyniki, że autorzy badania stwierdzili, że stres wygenerowany przez poczucie samotności może zagrażać życiu młodych ludzi tak samo, jak wypalanie 15 papierosów dziennie. Uznano również, że samotność jest dla ich zdrowia groźniejsza niż otyłość.

Istnieje wiele możliwych powodów, dla których wykazują wysoki poziom samotności. Po pierwsze mają mniejsze doświadczenie w regulowaniu swoich emocji. To może być jeden z pierwszych momentów, kiedy odczuwają osamotnienie i niekoniecznie wiedzą, jak sobie z tą emocją radzić. 16-24 jest też wiekiem, kiedy zmienia się tożsamość. Młodzi ludzie pracują nad tym, jak odnoszą się do innych i czy istnieją w grupie. Proces ten w pewnym stopniu się izoluje, więc poczucie samotności w tym czasie może być całkiem normalne.

– Samotność nie oznacza braku przyjaciół czy rodziny, to bardzo subiektywne wrażenie – zaznacza dr Jeste, jeden z autorów badania, przeprowadzonego na Uniwersytecie Kalifornijskim. W badaniu brało udział 340 mieszkańców San Diego w wieku od 27 do 101 lat. 76% wszystkich uczestników uważa, że doświadcza osamotnienia, a jego poziom określa jako umiarkowany lub wysoki. 

Samotność a kryzys wieku średniego

Dowiedzieliśmy się czegoś więcej. Samotność jest dla nas najtrudniejsza w trzech momentach życia. Najbardziej skarżą się na nią konkretne grupy wiekowe – są to osoby po dwudziestce, około 55. roku życia i dobrze po osiemdziesiątce.

Dlaczego akurat te momenty w życiu? Moment przed trzydziestką to często czas ważnych decyzji życiowych, który obfituje w stres, niepewności i lęk. To moment pewnych podsumowań, decyzji. Stres, niepewność, lęk pojawiają się na ogół wtedy, gdy porównujemy się z innymi i dochodzimy do wniosku, że mamy czegoś mniej, nie założyliśmy, albo nie dokonaliśmy tego, co wymaga od nas otoczenie. Pojawia się też poczucie winy, że może gdzieś popełniliśmy błąd.

Około 55. roku życia pojawia się kryzys wieku średniego, który dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Zdrowie zaczyna podupadać, zaczynają odchodzić pierwsi przyjaciele i dociera myśl, że nie jesteśmy nieśmiertelni.

Czas po  80. urodzinach to okres, w którym wiele osób doświadcza coraz poważniejszych problemów ze zdrowiem i problemów finansowych, takich sytuacji jak śmierci małżonka czy przyjaciół.

Choć poczucie osamotnienia wraz z wiekiem może narastać, starzenie się wiąże się z większym doświadczeniem i mądrością życiową, która może posłużyć innym. Co zyskujemy?

  • ogólną wiedzę o życiu;
  • umiejętność zarządzania emocjami;
  • empatię,
  • życzliwość,
  • poczucie sprawiedliwość;
  • wgląd (zdolność uświadamiania sobie i rozumienia własnych przeżyć, reakcji, motywów),
  • akceptowanie innych wartości,
  • umiejętność podejmowania szybkich i skutecznych decyzji.

Z samotnością i izolacją należy być ostrożnym, może to zwiększyć ryzyko przedwczesnej śmierci o ponad połowę. Warto też odróżnić te dwa pojęcia, są niekiedy stosowane zamiennie, co nie jest prawidłowe. Izolacja jest brakiem kontaktów z innymi ludźmi. Samotność to poczucie, że ktoś jest emocjonalnie odłączony od innych i tak możemy odczuwać smutek i opuszczenie, nawet jeśli jesteśmy w związku i mamy rodzinę. Zatem bycie samemu nie jest tym samym, co bycie samotnym.

Ludzie, którzy zgłaszają wysoki poziom samotności, nie korzystają z mediów społecznościowych częściej niż inni, ale używają go inaczej. Mają więcej znajomych z Facebooka, którzy są tylko przyjaciółmi online i którzy nie pokrywają się z ich prawdziwymi przyjaciółmi.

Związki i relacje są uważane za fundamentalną potrzebę międzyludzką. Nie jesteśmy w stanie funkcjonować w pojedynkę. Psychologowie w badaniach, w literaturze podkreślają, jak od pierwszych lat życia człowieka niszczy samotność. Dzieci, które są opuszczane przez rodziców, gorzej się rozwijają. Znane są przypadki, gdy z braku kontaktów umarły. Do dziś izolacja jest formą kary.

Samotność prowadzi do rozwoju Alzheimera, depresji, bezsenności

Ludzie samotni są bardziej narażeni na choroby. Zwiększa się u nich ryzyko choroby Alzheimera, a izolacja społeczna zmniejsza wskaźniki przeżywalności u pacjentek z rakiem piersi. Samotność wpływa również na sen. Naukowcy wykazali, że jest to szczególnie widoczne u nastolatków i młodych dorosłych.

Samotność: jak sobie z nią radzić?

W badaniu przeprowadzonym w latach 2006-14 udział wzięło prawie 6 tys. osób w wieku 51 lat lub starszych. Wszyscy byli w związkach małżeńskich. Jednak do czasu zakończenia obserwacji 667 kobiet zostało wdowami.

Okazało się, że wdowy, które podjęły się takiej pracy, o wiele lepiej znosiły swoją samotność i rzadziej dotykały je jej najgorsze konsekwencje. Dr Dawn Carr, autor badania dodał, że nie wystarczy pomagać komuś od czasu do czasu, np. 2-3 razy do roku. – To coś jak ćwiczenia sportowe. By przyniosły skutek, musimy o nie dbać i regularnie je wykonywać – powiedziała agencji Reuters. W tym konkretnym przypadku badania pokazały, że skuteczne w zwalczaniu samotności jest pomaganie innym przez co najmniej dwie godziny w tygodniu.

Ważna informacja

Osoby towarzyskie mają większe szanse na dłuższe życie niż te, które oddychają powietrzem bez smogu, rzuciły palenie, schudły czy regularnie ćwiczyły – wynika z analizy przeprowadzonej przez Julianne Holt-Lunstad, psycholog z brytyjskiego Uniwersytetu Brigham Young.

Inne badanie przeprowadzone przez prof. Pamela Qualter z Uniwersytetu w Manchesterze, prof. Christina Victor z Brunel University London i prof. Manuela Barreto z University of Exeter, wykazało, że dla 41% osób samotność może być czasem pozytywnym doświadczeniem, ale mimo wszystko chcieli jej doświadczyć o wiele mniej. Zapytano więc, które rozwiązania zadziałałyby w łagodzeniu samotności. Najpopularniejszym rozwiązaniem było znalezienie rozpraszających czynności lub poświęcenie czasu na pracę, naukę lub hobby.

Źródło: International Psychogeriatrics, Psychological Meddicine, BBC