Nie pieniądze ani sława. Co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi?

24.05.2019
Aktualizacja: 25.05.2019 09:33
Co zrobić, żeby być szczęśliwym?

„Radość będę czuł wtedy, gdy zarobię kupę kasy i kupię sobie ferrari” – mówią ci, którzy ciągle jeszcze poszukują szczęścia w życiu. Zaskoczeniem może być to, że z wielu badań i obserwacji psychologów wynika, że ani pieniądze, ani sukces zawodowy nie przynoszą ludziom szczęścia, co wykazało najdłuższe psychologiczne badanie, trwające 75 lat.

Do czego dążą młodzi ludzie?

Ostatnio przepytano młodych ludzi o to, na co poświęciliby czas i energię na przyszłą wersję siebie. Ponad 80% odpowiedziało, że ich głównym celem jest wzbogacenie się. 50% tych samych młodych ludzi odpowiedziało, że inny główny cel życiowy to sława.

W jednym z większych badań nad życiem ludzkim, trwającym 75 lat, zbadano ludzi od wieku nastoletniego do starości, żeby sprawdzić, co sprawi, że ludzie są szczęśliwi i zdrowi. W badaniu Harvardu nad rozwojem człowieka śledzono życie 724 mężczyzn, rok po roku, pytając o ich pracę, życie rodzinne, zdrowie, nie wiedząc, jak potoczą się ich życiowe historie.

To było bardzo trudny do realizacji projekt. Część ludzi odpada z badań, umiera, rezygnuje. Około 60 z początkowych 724 osób nadal żyje i bierze udział w badaniach. Większość ma ponad 90 lat.

Od 1938 roku obserwowane są dwie grupy mężczyzn – pierwsza grupa przyłączyła się do badania, gdy byli na drugim roku na Harvardzie. Wszyscy skończyli studia podczas II wojny światowej. Druga grupa badaczy to chłopcy z biedniejszych dzielnic Bostonu. Wybrani zostali głównie dlatego, że byli z problemowych i skrzywdzonych przez los rodziny. Większość żyła w kamienicach, wielu bez ciepłej i zimnej wody.

W trakcie trwania badania ci wszyscy mężczyźni wkroczyli na różne ścieżki życia, zostali pracownikami fabryk, prawnikami, lekarzami. Jedni odnieśli sukcesy, inni popadli w alkoholizm, kilku doświadczyło schizofrenii.

Badanie było bardzo szczegółowe, badano krew, skanowano mózg, nagrywano, jak rozmawiają z żonami o swoich największych rozterkach. Jakie lekcje płyną z tego badania?

Robert Waldinger, psychiatra, profesor na Harvard Medical School i jeden z kierowników badania, podkreśla, że 75 lat badań pokazuje jedno – w życiu najbardziej liczą się relacje. Tylko dobre relacje czynią nas szczęśliwszymi i zdrowszymi.

Na podstawie badania odkryto trzy najważniejsze fakty o relacjach międzyludzkich. Po pierwsze: relacje społeczne są dla nas bardzo dobre, a samotność zabija. Po drugie: nie chodzi tylko o liczbę przyjaciół ani o bycie w stałym związku, ale o jakość bliskich relacji. Po trzecie: dobre relacje nie tylko chronią ciało, ale także mózg.

Z wielu badań i osobistego doświadczenia terapeutycznego widzę, że przede wszystkim trzeba w pacjentach uruchomić nadzieję.

Prof. Dr hab. Ewa Trzebińska

W życiu każdego człowieka dzieje się dużo dobrych rzeczy, które lekceważymy je, bo taka jest nasza biologia. Często nie potrafimy docenić tego, co już mamy. Paradoksem jest to, że spotyka nas więcej rzeczy przyjemnych niż przykrych, tylko nie potrafimy tego dostrzec. Nasz mózg koncentruje się na zagrożeniach – tak jesteśmy zaprogramowani.

Ważna informacja

Bilans emocjonalny - wykazuje proporcje odczuwanych przez nas emocji pozytywnych i negatywnych. Najlepiej, jeśli ten bilans wynosi trzy do jednego, czyli trzy razy więcej emocji pozytywnych niż negatywnych.

Co sprawia, że jesteśmy zdrowi i szczęśliwi?

Życie nie jest wcale tak skomplikowane. Warto skupiać się na rzeczach małych. Wielu ludzi oczekuje wielkich rzeczy, mówią, że dopiero „Wtedy będą szczęśliwi”. Okazuje się, że wcale tak nie jest. Przede wszystkim o takie przełomowe wydarzenie bardzo trudno, ludzkie oczekiwania są wygórowane, chcą dalekich podróży, drogich samochodów, pięknych domów. Maksymalizacja oczekiwań nas gubi. Może, zanim kupimy wymarzony dom w ulubionej dzielnicy, to warto, żeby żyć dobrze, przyjemnie, z uważnością. Radość z domu będzie jednorazowa i może wcale nie większa niż z picia herbaty w towarzystwie kochanych osób.

Źródło: “Żyj wystarczająco dobrze”, TEDex