Skutki brania narkotyków. 25-latka podzieliła się szokującym zdjęciem

08.11.2019
Aktualizacja: 08.11.2019 15:37
Skutki brania narkotyków. Historia Jamee Valet
fot. Shutterstock

25-letnia Amerykanka, James Valet, podzieliła się w sieci swoją historią. Opisała, jak była uzależniona od heroiny i metaamfetaminy i jak wpłynęło to na jej życie. Szokująca jest nie tylko historia, ale również zdjęcia, które pokazują zmiany na jej twarzy. Zrobiła to, aby udowodnić, jak bardzo narkotyki niszczą zdrowie ludzkie. 

James Valet: przed i po wyjściu z nałogu 

Jeśli chcesz wiedzieć, czym jest nałóg i jakie są jego skutki, zobacz zdjęcia James Valet. 25-latka podzieliła się prywatnymi szczegółami z życia pełnego narkotyków, przestępstw i stanów depresyjnych po przeżytym zawodzie miłosnym. Napisała: „Nazywam się Jamee i jestem uzależniona od heroiny i metaamfetaminy.Te zdjęcia są z okresu dwóch lat. Lepiej wyglądająca wersja mnie pochodzi sprzed kilku miesięcy, kiedy dostałam GED! Wyzdrowienie jest możliwe!”.

Historia osoby uzależnionej

Kobieta zaczęła zażywać narkotyki w wieku 13 lat, zaczęło się od palenia konopi. Valet opowiada, że głównym powodem wejścia w nałóg było trudne dzieciństwo oraz zawody miłosne. Twierdzi, że narkotyki, seks i alkohol stały się dla niej sposobem na ucieczkę przed rzeczywistością. Gdy brakowało pieniędzy na używki, 25-latka kradła, za co w końcu trafiła do więzienia, gdzie próbowała popełnić samobójstwo.

Pomógł jej odwyk. Podczas leczenia kobieta poznała swojego obecnego chłopaka, Jake'a, z którym wzajemnie się wspierała i próbowała pozostawać w trzeźwości. Od roku Jamee Valet jest czysta i nie bierze już narkotyków. Znalazła też pracę w branży budowlanej, jednak w przyszłości chce spełnić swoje marzenie i zostać kosmetyczką.

„Bez względu na to, jak słabo się czujesz i jakie jest twoje życie, sytuacja w końcu stanie się lepsza. To od ciebie zależy, czy będzie lepiej, nie możesz tylko mówić, że twoje życie nie ma sensu i nic z tym nie robić” – kończy swój wpis 25-latka.

Swoją drogą do trzeźwości jakiś czas temu podzielił się znany terapeuta, Robert Rutkowski w książce: „Oswoić Narkomana”. Wyznał w niej, co takiego się wydarzyło w jego życiu, że postanowił skończyć z heroiną. Na pytanie – kiedy zdecydowałeś, że musisz coś ze sobą zrobić?, odpowiedział: „Takim kulminacyjnym momentem było przedawkowanie i reanimacja w szpitalu. Wtedy odezwał się mój instynkt samozachowawczy. Powiedziałem rodzicom, że chcę się leczyć. Ale tak naprawdę chodziło mi tylko o odtrucie, czyli detoks, który żadnym leczeniem nie jest. Po prostu chciałem zmniejszyć tolerancję organizmu na narkotyki. [...] Byłem tak zdeterminowany, że pojechałem do doktor Pańkowskiej na Dzielną. Ominąłem kolejkę, odepchnąłem recepcjonistkę, wpakowałem się do gabinetu, padłem na kolana i powiedziałem: »Błagam! Pani doktor, czy pani mnie pamięta?!«. Pamiętała. I kazała wejść w procedury”. 

Jak rozmawiać z osobą uzależnioną, aby pomóc, a nie zaszkodzić?

Nigdy nie jest to łatwa rozmowa dla bliskiej osoby. Uzależniony musi sam chcieć się leczyć, ale pewne postawy mogą pomóc w podjęciu tej decyzji. 

  • W rozmowie przedstawiajmy suche fakty – opowiedzmy o tym, jak dany nałóg wpłynął na życie samego uzależnionego oraz jego bliskich.
  • Powstrzymajmy się od przewidywania przyszłości lub prób odtwarzania toku myślenia uzależnionego.
  • Zajmijmy się rzeczowymi informacjami. Bądźmy przy tym bardzo konkretni.
  • Unikajmy ogólników, takich jak: „pijesz i stałeś się złym ojcem”.
  • Bądźmy życzliwi, a nie złośliwi. Musimy się zdobyć na życzliwość, aby zwiększyć szanse na pozytywny efekt naszych starań.