Palenie z trzeciej ręki to dym, który wgryza się w przestrzeń

02.07.2019
Aktualizacja: 04.07.2019 11:10
Bierne palenie szkodzi całej rodzinie
fot. Shutterstock

O szkodliwości palenia papierosów wiadomo od dawna. To samo dotyczy palenia z drugiej ręki, czyli biernego palenia. Co z paleniem z trzeciej ręki? Według naukowców przebywanie w pomieszczeniach, gdzie paliło się papierosy, jest równie szkodliwe co ich czynne palenie. Przecież dym osadza się na meblach, ubraniach, dywanach, co oznacza, że mamy z nim notoryczny kontakt.

Palenie z trzeciej ręki to termin, który opisuje wdychanie dymu papierosowego, który jest obecny w przestrzeni domowej i innych miejscach, w których przebywa człowiek. Chodzi o dym i substancji toksyczne z papierosów, które osadzają się na dywanie, wgryzają w kanapę, łóżko, zasłony, a nawet farbę na ścianach. 

Jak mówią statystyki, dym papierosowy regularnie wdycha około miliarda ludzi. Nie każdy jest jednak czynnym palaczem, większość osób wdycha dym z tzw. drugiej lub trzeciej ręki. O tym, że dym papierosowy szkodzi, wiadomo od dawna. Wiadomo również, że szkodzi bierne palenie z drugiej ręki, czyli wdychanie dymu generowanego przez palacza. Naukowcy ostrzegają jednak o kolejnym, groźnym zjawisku — paleniu z trzeciej ręki.

Na czym polega palenie z trzeciej ręki?

Dym papierosowy, wbrew temu, co myśli większość osób, nie rozpływa się w powietrzu. W przestrzeni domowej osadza się na meblach, ubraniach czy ścianach, co, jak wskazują badania, stanowi realne zagrożenie dla zdrowia. Szkodliwe substancje mogą się na powrót unosić w powietrzu i np. z pomocą wentylacji przenosić do innych pomieszczeń.

Zawarte w dymie substancje, które osadzają się na ubraniu, dywanach, firankach, meblach, wchodząc w reakcje z różnymi, często obecnymi w pomieszczeniach związkami, mogą dodatkowo tworzyć kolejne szkodliwe substancje. Tak się dzieje z nikotyną. Człowiek wchodzi w kontakt z toksycznymi substancjami poprzez dotyk, czy wdychając unoszące się ponownie cząstki i gazy. 

Na szkodliwe działanie obecnych w przestrzeni domowej substancji najbardziej narażone są dzieci, ponieważ często bawią się na dywanie, dotykają różnych powierzchni i nierzadko wkładają trzymane w rękach przedmioty do ust. 

Czym grozi palenie z trzeciej ręki?

Niebezpieczeństwa grożące ze strony pozostałości dymu w pomieszczeniach są dopiero badane, ale już teraz dostępne wyniki nakazują ostrożność. Naukowcy z uniwersytetu w York podjęli się oszacowania potencjalnego zagrożenia ze strony substancji wchłanianych z kurzem przez układ pokarmowy czy przez skórę. Przeprowadzili dokładne badania próbek kurzu pobranych z prywatnych mieszkań, należących do osób palących oraz stroniących od tytoniu.

Co odkryli badacze? Przede wszystkim to, że w trzech czwartych domów palaczy zagrożenie obecnymi w kurzu substancjami rakotwórczymi przekraczało normy amerykańskiej Environmental Protection Agency (EPA) względem dzieci w wieku od 1 do 6 lat. Maksymalny, zaobserwowany wzrost ryzyka można było przeliczyć na jeden dodatkowy przypadek raka na 1000 osób. Zatem zagrożenie dla zdrowia jest realne.

Ryzyko związane z paleniem nie kończy się ze zgaszeniem papierosa. Osoby niepalące, szczególnie dzieci, są zagrożone także przez kontakt z powierzchniami i kurzem, które są zanieczyszczone gazami oraz cząstkami zawartymi w dymie, co nazywane jest paleniem z trzeciej ręki. Ryzyko to nie powinno być pomijane, a jego wpływ powinien być uwzględniony w przyszłych programach edukacyjnych i programach związanych ze zdrowiem publicznym w odniesieniu do palenia tytoniu.

dr Jacqueline Hamilton z Uniniversity of York

Natomiast zespół badaczy z Maastricht University Medical Centre przeprowadził ankiety wśród 10 tys. rodzin z dziećmi w wieku do 13 lat, sprawdzając zwyczaje rodziców dotyczące palenia oraz zdrowie potomstwa. Okazało się, że dzieci narażone na palenie „z trzeciej ręki” częściej zapadały na infekcje dróg oddechowych.

Jeszcze bardziej niepokojące były wyniki badań prowadzonych na myszach przez zespół z University of California w Riverside. Badania wykazały, że palenie z trzeciej ręki ma negatywny wpływ na poszczególne narządy. U gryzoni znaleziono znaczne uszkodzenia w wątrobie i płucach. Rany dłużej się goiły. Myszy wykazywały też hiperaktywność. Gryzonie miały przy tym we krwi podwyższony poziom 4-(metylonitrozamino)-1-(3-pyridyl)-1-butanolu (w skrócie NNAL) – substancji powstającej w czasie metabolizmu jednej z ważnych rakotwórczych substancji obecnych w dymie tytoniowym. Badania laboratoryjne pokazują też możliwe uszkodzenia DNA, większe ryzyko raka, wpływ na rozwój płuc czy zaburzenia flory bakteryjnej.

ZOBACZ: Papierosy i rak płuca: co mają wspólnego?

Ważne

Jak pozbyć się dymu z przestrzeni domowej?

Niestety nie jest łatwo pozbyć się pozostałości dymu. Tradycyjne metody czyszczenia mogą nie wystarczyć - twierdzą zajmujący się tematem specjaliści. Obecne w dymie substancje utrzymują się miesiącami w różnych materiałach. Odkurzanie czy wycieranie może ponownie wprowadzić szkodliwe cząsteczki w powietrze. Zespół z University of California Riversid pokazał np., że z pomocą wody do pewnego stopnia można usunąć toksyny z bawełnianych tkanin, ale niewiele wiadomo, jak poradzić sobie z innymi materiałami.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: zdrowie.pap.pl