Michał Wiśniewski: mam tyle uzależnień, że już mi wystarczy

15.01.2020
Aktualizacja: 20.03.2020 10:45
Michał Wiśniewski i Michał Figurski
fot. Radio Zet

– Jesteś chodzącą encyklopedią chorób. Naliczyłem ich u Ciebie 13 (z implantami kręgosłupa) - tak powitał w audycji "NieZŁY pacjent" Michała Wiśniewskiego, muzyka, lidera zespołu ich Troje, Michał Figurski. I dodał: – Stworzyłem z nich taką Listę Przebojów Michała Wiśniewskiego. Chciałbym je wszystkie z Tobą po kolei zweryfikować. – Dobra dawaj. Zacznij od końca - odpowiedział gość audycji.

Depresja (12. miejsce)

– Nigdy nie miałem – powiedział Michał Wiśniewski. I dodał: – W życiu, ja w ogóle nie wpisuję się w tę falę depresyjną, bo ja jestem chłopcem z domu dziecka, więc jak upadnę, to otrzepuję się i idę dalej.
– Chcesz powiedzieć, że facet, który ma 30 mln długów, nie wpadł w depresję? – dopytywał prowadzący audycję.
– No już nie mam, bo już upadłem. Generalnie wydaje mi się, że nie ma takiej sytuacji, z której Michał Wiśniewski nie znalazłby wyjścia. Z bardzo prostego powodu. Nieważne, czy to będzie 30 mln długu, czy rak. Dzielę wszystko na strefę wpływu i zainteresowania. Jestem zainteresowany, by długo tego nie mieć, ale nie mam na to wpływu, bo nie jestem w stanie samemu temu zaradzić – wyjaśnił Michał Wiśniewski.

Hazard (11. miejsce)

– To jest największy mit, jaki krąży wokół mojej osoby. Szukam tego, który mnie widział, jak się "hazardowałem". Jak takiego człowieka znajdziemy, to będziemy mogli o tym mówić – powiedział Michał Wiśniewski.
– Tyś się twarzą hazardu stał i nie uprawiasz? – dopytywał Michał Figurski.
– Jestem przede wszystkim prezesem Polskiej Federacji Pokera, który gra w pokera, ale turniejowego. Nikt mnie nie widział przy grach cashowych, które gdzieś tam funkcjonują, ale nie w Polsce, bo od 2010 r. mamy w Polsce ustawę, która tego zakazuje.
– Czyli ty nie grasz na pieniądze? Nie przegrałeś nigdy? Nie przerżnąłeś dużej kasy? – dopytywał Michał Figurski.
– Żadnej, nigdy –  odpowiedział Michał Wiśniewski.

Narkomania (10. miejsce)

– Miałem jakieś tam przygody, raz czy dwa razy w życiu – powiedział Wiśniewski.
– Co to znaczy przygody? – dopytywał Michał Figurski.
– Pewnie takie jak ty. Paliłeś kiedyś jointa? Spróbowałem raz i nie musiało być drugiego razu – wyjaśnił Michał Wiśniewski.

Lekomania (9. miejsce)

– Nie, bo nie zażywam niczego na stałe. Jeśli pytasz mnie, czy biorę Ibuprom czy Apap, to biorę. Czy często, nie wiem. Pewnie jak większość Polaków. Jak głowa boli... – odpowiedział Michał Wiśniewski.

Nikotynizm (8. miejsce)

– O tak. To jest to uzależnienie, do którego się w pełni przyznaję. To może u mnie zająć nawet pierwsze miejsce. Teraz nawet bym zajarał – przyznał Michał Wiśniewski. I dodał: – Oczywiście, że palę. W ilościach przemysłowych.  

Choroba nowotworowa (7. miejsce)

– Obecnie nie, bo zmiana wycięta. Miałem podskórniaka złośliwego. Kiedyś powiedziałem, że przez jakiś czas będę niedysponowany ze względu na chorobę nowotworową i zarzucono mi, że promuję się na chorobie. To opublikowałem badanie. To było błędem, bo nie musiałem się tłumaczyć. Jeśli jesteś alkoholikiem i funkcjonujesz na emocjach, to popełniasz błędy.  

Łuszczyca (6. miejsce)

– Tak. Zmagam się z tą chorobą od wielu lat. U mnie ta choroba nie jest widoczna na zewnątrz, na twarzy, czy na rękach. Zmiany widać na łokciach, kolanach, na zgięciach, no i po paznokciach.

Zakupoholizm (5. miejsce)

– Nie, to raczej takie męskie gadżeciarstwo – powiedział Michał Wiśniewski.

Pracoholizm (4. miejsce)

Brak komentarza.

Seksoholizm (3. miejsce)

– Chciałbym – powiedział Michał Wiśniewski.

Megalomania (2. miejsce)

Brak komentarza.

Alkoholizm (1. miejsce)

– Nazywam się Michał Wiśniewski i jestem alkoholikiem, niepijącym od 5 lat. Dzięki wszywkom, bo na terapię – wydaje mi się – że jestem za inteligentny – powiedział Michał Wiśniewski.
– Już parę razy za takie słowa miałeś kłopoty – powiedział prowadzący audycję Michał Figurski. I dodał: – Ty deprecjonujesz terapię!
– Nie deprecjonuję terapii. Moja mama jest po terapii i 14 lat nie pije. Jeśli jej terapia pomogła, to znaczy, że ona działa, ale do mnie nie trafiła – wyjaśnił Michał Wiśniewski i dodał: – Zdaję sobie sprawę ze wszystkich konsekwencji, jakie niesie za sobą alkoholizm, ale potrzebuje innej metody, która mnie od picia odciągnie. I od 5 lat regularnie się zaszywam, na zakładkę. To nie zmienia sytuacji, bo w dalszym ciągu jestem alkoholikiem. Żeby była jasność, jak się kończy wszywka, to lubię się napić. Jeśli przeczytasz "Rehab" (książka napisana przez Wiktora Osiatyńskiego – przyp. redakcja) lub "Pod mocnym aniołem" (Jerzego Pilcha – przyp. red.), to będziesz wiedział, o co chodzi.
– Kiedy ostatnio piłeś? – zapytał Michał Figurski.
– 6 miesięcy temu. Najchętniej sam, bo mi towarzystwo nie jest potrzebne. Piję dla picia. Po prostu mi alkohol smakuje – wyznał Michał Wiśniewski.
– Ja Twoje słowa odebrałem, jako otwieranie furtki... – powiedział Michał Figurski.
– Ta furtka jest zawsze otwarta. To nie jest tak, że terapia prowadzi do tego, że furtka jest na zawsze zamknięta. Alkoholik zostaje na zawsze alkoholikiem tylko suchym... jeśli ma dużo szczęścia. Jeśli nie ma, to ma nawroty. Ja tak mam pomiędzy wszywkami. Oczywiście byłoby fajniej zrozumieć, czym jest ta choroba i nie pić w ogóle, ale ja tak nie potrafię. Nie potrafię kontrolować picia. Jak piję, to piję. Smakuje mi.

O komentarz do słów Michała Wiśniewskiego Michał Figurski poprosił mgr Martynę Zagajewską, terapeutkę od uzależnień z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia, która przez cały czas przysłuchiwała się rozmowie.

– Michał kiedyś powiedział: "ja lubię wódkę, lubię ją pić i pewnie jeszcze się napiję". Czy to jest właściwe podejście, pani magister? – zapytał.  

– Jedno z ulubionych stwierdzeń psychologa brzmi: "to zależy". Istnieje coś takiego jak program ograniczonego picia. Dotyczy tylko osób, które piją w sposób szkodliwy, ale nie są jeszcze uzależnione. Otwieramy im taką furtkę. Wyjaśniam dlaczego. Proszę sobie wyobrazić, że przychodzi do mnie na terapię osiemnastolatek, który już ma problem z piciem. Jeśli on na dzień dobry usłyszy, że rekomenduję mu pełną abstynencję do końca życia. To jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że on po prostu nie wróci. Zdecydowanie łatwiej jest na dzień dobry rekomendować program graniczonego picia (oczywiście we współpracy z terapeutą). Dodam ze swojego doświadczenia zawodowego, że z takiego programu ograniczonego picia pacjenci decydują się na całkowite odstawienie alkoholu, na abstynencję.

Terapeutka wyjaśniła również, na czym polega uzależnienie. – Kluczem są tu tak naprawdę trzy mechanizmy. Pierwszy: mechanizm nałogowego regulowania uczuć i emocji. Drugi: mechanizm iluzji i zaprzeczeń. Trzeci: mechanizm rozproszonego i rozdwojonego ja.

– No właśnie, jak Pani ocenia, czy nasz pacjent jest szczery, jeśli chodzi o swoje choroby, uzależnienia? – zapytał Michał Figurski.  
– Głęboko wierzę w to, że nasz niezły pacjent jest szczery – odpowiedziała Martyna Zagajewska.
Michał Wiśniewski odpowiedział na to: – Mam tyle uzależnień, do których się przyznaje, że już mi wystarczy.

Pod koniec audycji Michał Figurski zapytał Michała Wiśniewskiego: – Czy ty kochasz ludzi?
– Ludzie to moja bateria życiowa. Ciągnę z nich energię i mam nadzieję, że choć częściowo im ją oddaję. Uwielbiam ludzi – odpowiedział gość programu.
– Czy kochasz siebie? – dopytywał Figurski
– To jest właśnie mój problem. Myślę, że akceptuję siebie, ale niestety nie kocham. A powinienem przynajmniej polubić siebie – odpowiedział Michał Wiśniewski.

Posłuchaj podcastu

Jeśli masz jakieś pytania dotyczące omawianych w programie chorób lub innych, o których chciałbyś usłyszeć w naszej audycji, napisz do nas na adres: niezlypacjent@radiozet.pl