Zamknij

Latem coraz więcej nastolatków zatruwa się dopalaczami. Toksykolog alarmuje

11.07.2022 13:20
Coraz więcej nastolatków zażywa dopalacze. Wypowiedź eksperta
fot. Shutterstock

Lato sprzyja uzależnieniom wśród nastolatków. Młodzi ludzie chętnie eksperymentują z dopalaczami, co często ma dramatyczny finał. Ekspert przestrzega: ci, którzy je zażywają, nie wiedzą, co biorą, ale i ci, którzy później leczą, też niestety nie wiedzą

  1. Ekspert: narkotyki często zażywane są w połączeniu z alkoholem
  2. Jacy pacjenci są przywożeni na toksykologię?

Mianem dopalaczy określa się substancje psychoaktywne, których działanie jest równie niebezpieczne, jak w przypadku miękkich i twardych narkotyków. To związki psychoaktywne, które nie znajdują się na liście środków kontrolowanych przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Ich regularne przyjmowanie uszkadza ośrodkowy układ nerwowy, a przedawkowanie może mieć tragiczne konsekwencje. Jak wyjaśnia kierownik Klinicznego Oddziału Toksykologiczno-Kardiologicznego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie dr n. med. Jarosław Szponar, dopalacze są tak niebezpieczne ze względu na to, że często stanowią mieszanki różnych substancji. To na przykład narkotyk połączony z różnymi dodatkami pochodzenia syntetycznego czy naturalnego.

– Niejednokrotnie są to nieznane związki chemiczne, które nie były testowane nawet na zwierzętach. Ci, którzy je zażywają, nie wiedzą, co biorą, ale i ci, którzy później leczą, też niestety nie wiedzą. Dlatego zawsze staramy się wykonywać dokładną diagnostykę laboratoryjną, ale i ona czasem nie wyjaśnia wszystkiego. U pacjentów, którzy zmarli z powodu zatrucia, nawet po sekcji zwłok nie wszystko jest oczywiste –  tłumaczy dr Szponar.

Niestety, sezon wakacyjny jest szczególnie niebezpieczny dla młodych osób.

– Latem zwiększa się częstość stosowania substancji psychoaktywnych czy też tzw. dopalaczy. Dotyczy to także nieletnich osób, w tym nawet 14-latków – powiedział PAP toksykolog dr n. med. Jarosław Szponar. Dodał, że widać również tendencję wzrostową liczby prób samobójczych u młodzieży.

Ekspert: narkotyki często zażywane są w połączeniu z alkoholem

Dr n. med. Jarosław Szponar przekazał, że rocznie wśród ok. 1200-1400 pacjentów zatrutych, na oddziale hospitalizowanych jest około 250 osób po zatruciach różnego rodzaju substancjami psychoaktywnymi, np. narkotykami, dopalaczami i innymi.

– Niezależnie od tego leczeni są pacjenci po zatruciach lekami psychotropowymi i alkoholem, które w skojarzeniu stanowią częstą, a niezwykle groźną dla życia mieszankę – dodał doktor.
Jak zaznaczył, niektórym pacjentom pomoc udzielana jest na szpitalnym oddziale ratunkowym i nie wyrażają oni zgody na hospitalizację lub nie mają do niej wskazań. Jednocześnie wśród ok. 1500 konsultacji telefonicznych udzielanych rocznie, część dotyczy pacjentów z innych szpitali po środkach psychoaktywnych, w tym dzieci.

– Dotyczy to także młodych osób, poniżej 18 roku życia, w tym nawet 14-latków. Latem odbywa się więcej imprez, zwłaszcza teraz, po pandemii, kiedy ruszyła działalność różnych klubów – dodał toksykolog.

Podkreślił, że narkotyki często zażywane są w połączeniu z alkoholem. Część tych zatruć ma charakter eksperymentalny –  np. podczas imprezy. Jak dodał, zdarzają się również próby samobójcze poprzez zażycie różnych substancji np. leków zmieszanych z alkoholem.

–  Liczba tych prób, niestety, z roku na rok się zwiększa. Mamy wiele młodych osób z różnymi problemami psychologicznymi, psychiatrycznymi, które wymagają wsparcia rodziny, psychologa, a takiej pomocy nie mają i dlatego sięgają po leki i narkotyki. To są najczęściej leki, którymi pacjenci wcześniej się leczyli psychiatrycznie albo inne preparaty dostępne w domu –  przekazał dr n. med. Szponar.

Cały czas zdarzają się również próby podania podstępem substancji psychoaktywnych zwanych potocznie pigułką gwałtu.

Jacy pacjenci są przywożeni na toksykologię?

Rozpoznanie, że dziecko jest pod wpływem dopalaczy, może być bardzo trudne. Objawy, na które należy zwrócić uwagę, to:

  • dziwna mowa (bełkot, nielogiczne zdania)
  • nadmierne pobudzenie/agresja lub senność
  • przyjmowanie nienaturalnych pozycji, zachowanie nieadekwatne do sytuacji
  • wahania nastroju

Według lekarza część nastolatków jest przywożona na oddział przez rodziców, którzy zaobserwowali niepokojące objawy. Inni trafiają do szpitala zabrani przez policję, na przykład gdy są agresywni, uszkadzają sprzęty w domu czy w miejscach publicznych. Zdarzają się także pacjenci przywożeni przez zespoły ratownictwa medycznego w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, w tym po zatrzymaniu krążenia spowodowanego narkotykami. Zażycie narkotyków może prowadzić do uszkodzenia mózgu spowodowanego np. krwotokiem w wyniku skoku ciśnienia. Również zaburzenia oddychania mogą skutkować uszkodzeniem mózgu poprzez niedotlenienie.

– U części osób dopalacze powodują śpiączkę, senność, zaburzenia oddychania, wtedy ci pacjenci wymagają wsparcia oddechowego, intubacji, czasem sztucznej wentylacji bądź przedłużonej respiratoterapii – dodał doktor.

Inne powikłania, do jakich prowadzi przyjmowanie dopalaczy, to m.in. zawał serca, rozwarstwienie aorty, zaburzenia rytmu serca.

– Takie, także śmiertelne przypadki, były stwierdzane u nastolatków w Polsce – powiedział dr Szponar.

Zaapelował do rodziców, aby w wakacje dzieci miały zorganizowany czas i znajdowały się pod dobrą opieką, aby uchronić je przed pomysłem sięgnięcia po narkotyki.

– Należy zwrócić uwagę, aby przebywały w miejscach bezpiecznych, gdzie nie ma możliwości kupienia lub otrzymania narkotyków – podkreślił doktor.

Źródło: PAP/Gabriela Bogaczyk