Zamknij

Coraz więcej osób nieletnich sięga po e-papierosy. Eksperci alarmują

08.06.2022
Aktualizacja: 08.06.2022 09:30
Coraz więcej młodzieży pali e-papierosy
fot. Shutterstock

Coraz więcej młodych osób sięga po jednorazowe e-papierosy. To zjawisko odnotowano nie tylko w USA, ale również w Polsce. Eksperci ostrzegają.

Coraz więcej młodych osób sięga po e-papierosy z nikotyną. Statystyki są alarmujące. Na przykład w Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatnich dwóch lat po tego typu produkty sięgnęło ponad milion nieletnich osób (w wieku 14-17 lat). Niektórzy z nich e-papierosy pali codziennie – tak wynika z raportu opublikowanego w magazynie „Pediatrics”.

Jak wynika z opracowania, z roku na rok rośnie sprzedaż e-papierosów w USA (przykładowo w 2017 r. o 40 proc.). Produkty te miały ułatwić rzucanie palenia palaczom tytoniu. Jednak – jak wynika z innego opracowania – ta grupa rzadko po nie sięga. Inaczej jest w przypadku młodych ludzi.

– Nasza analiza wykazała, że po e-papierosy dziennie w latach 2017-2019 sięgnęło 2284 nowych, nieletnich użytkowników wyrobów tytoniowych. Taka skala tytoniowej inicjacji młodzieży nie była obserwowana od wczesnych lat 90. XX w., czyli okresu sprzed wprowadzenia środków utrudniających dostęp do tytoniu – uważa prof. John P. Pierce z University of California, San Diego, współautor publikacji, i dodaje, że biorąc pod uwagę negatywne skutki zdrowotne, jakie ma palenie e-papierosów, konieczny jest nadzór specjalistów.

Co ciekawe, badacze, opierając się na danych z projektu Population Assessment of Tobacco and Health (PATH), odkryli, że wzrosła liczba nowych amatorów nikotynowego wapingu, ale zmalała liczba palaczy tradycyjnych wyrobów nikotynowych.

– Trzy główne czynniki wpłynęły na regularne użycie e-papierosów: kampanie w mediach społecznościowych, wysokie stężenia nikotyny i owocowe smaki – twierdzi prof. Karen Messer, współautorka publikacji.

Początkowo sądzono, że e-papierosy są mnie uzależniające i mogą pomóc w walce z nałogiem. Niestety były to błędne założenia. Badacze przypomnieli, że pierwsze elektroniczne papierosy pojawiły się na rynku w 2007 roku i od tamtej pory wiele badań wykazało, że mają one negatywne skutki zdrowotne.

Badacze zwracają też uwagę na kilka powodów nasilenia problemu.

– Nasze wcześniejsze badania wskazują, że uzależnionym od tytoniu osobom bardzo ciężko jest skończyć z nałogiem, a wielu użytkowników e-papierosów przechodzi na papierosy tradycyjne. Ten wzrost liczby osób uzależnionych od wapingu może oznaczać cofnięcie się o kilka dekad w ograniczaniu uzależnienia od nikotyny – ostrzega prof. Karen Messer.

Pewne działania zaradcze są już podejmowane.

Na przykład w USA, w 2020 roku Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) ogłosiła zakaz używania większości smaków w kartridżach. Nie objął on jednak wszystkich typów urządzeń, w tym jednorazowych e-papierosów. Z badań wynika jednak, że ponad połowa użytkowników ze szkół średnich korzysta ze smakowych, nikotynowych e-papierosów jednorazowych.

W Polsce sytuacja również jest alarmująca. Zlecone przez Rzecznika Praw Dziecka badanie wykazało, że co czwarty nastolatek pali e-papierosy. Większość robi to w domu i w szkole, a tytoniowe produkty kupuje samodzielnie, co jest sprzeczne z prawem.

Źródło: PAP Marek Matacz