Bezpieczna dawka alkoholu nie istnieje – eksperci alarmują

30.09.2019
Aktualizacja: 30.09.2019 13:45
bezpieczna dawka alkoholu - czy istnieje?

„Bezpieczna dawka alkoholu” nie istnieje. Niemal każda może być toksyczna dla naszego organizmu – uważają eksperci różnych specjalności, powołując się na różne badania z ostatnich lat.

Alkohol może przyczyniać się do wielu chorób. Grozi marskością wątroby, zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory i – co bardzo zaskakujące – zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. W 2016 r. w „The Journal of Studies on Alcohol and Drugs” przedstawiono metaanalizę 87 badań dotyczących alkoholu, niektóre z nich trwały nawet kilkadziesiąt lat i objęto nimi w sumie ponad 4 mln osób. Wnioski były jednoznaczne: umiarkowane picie alkoholu wcale nie przedłuża życia. Najlepszym zdrowiem cieszą się te osoby, które prawie w ogóle nie piją alkoholu.

„Alkohol wywiera negatywny wpływ na wiele narządów, nie tylko na serce i mózg” – powiedział podczas konferencji dr hab. Michał Kukla ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. I wyjaśnił, że głównym tego powodem są toksyczne dla naszego organizmu metabolity alkoholu, w tym przede wszystkim aldehyd octowy. Wywołuje on stres oksydacyjny związany z produkcją wolnych rodników uszkadzających DNA, białka i lipoidy. Skutkiem tego jest większe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych oraz nowotworów.

Wiele osób myśli, że lampka wina do kolacji lub obiadu zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Nic bardziej mylnego. Najlepszym przykładem jest nadciśnienie tętnicze krwi, będące głównym czynnikiem ryzyka zawału serca i udaru mózgu, a także migotanie przedsionków i częsta arytmia serca. Okazuje się, że nawet niewielkie dawki alkoholu zwiększają ryzyko tych schorzeń.

Również picie piwa jest szkodliwe. Tak wynika z badań kardiologów uniwersyteckiego szpitala w Monachium, opublikowanych w 2017 r. przez „European Heart Journal”. Okazało się, że piwo powoduje tachykardię, przyśpieszony rytm serca. Może ono powodować również przejściowe migotanie przedsionków, odczuwane jako kołatanie serca. Obydwa rodzaje arytmii – podkreślali autorzy tych badań – nie były związane z innymi czynnikami ryzyka, takimi jak palenie tytoniu.

Prof. Piotr Jankowski z Instytutu Kardiologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego powołał się na badania opublikowane w 2018 r. przez „Lancet”. Wykazały one, że również w przypadku udaru krwotocznego, potocznie nazywanego wylewem krwi do mózgu, nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Jedynie w przypadku udaru niedokrwiennego – przyznał – stwierdzono, że małe dawki alkoholu, nie więcej niż 30 ml na dobę, mogą zmniejszać ryzyko tego schorzenia. „Ogółem jednak alkohol nie chroni przed chorobami serca” – podkreślił.
Picie alkoholu może również prowadzić do nowotworów. „Picie każdej, nawet niewielkiej ilości alkoholu ma potencjał kancerogenny. Z piciem alkoholu przyczynowo związane są nowotwory takie jak rak jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku, jelita grubego wątroby i piersi u kobiet" – powiedziała dr Joanna Didkowska z Centrum Onkologii w Warszawie.

Jak wynika z Krajowego Rejestru Nowotworów, w przypadku mężczyzn ze spożyciem alkoholu związanych jest w naszym kraju 8,2 proc. nowotworów złośliwych, a u kobiet – 2,9 proc. Najczęstsze z nich to rak wątroby oraz nowotwory górnego odcinka przewodu pokarmowego. Często poprzedza marskość tego narządu powodowana nadużyciem alkoholu – przy czym nie trzeba pić dużo, wystarczy pić w umiarkowanych ilościach, ale regularnie, wiele razy w tygodniu.

Poważnym problemem, co podkreślają wszyscy specjaliści, jest też picie alkoholu przez kobiety w ciąży, powodujące uszkodzenie płodu, w tym głównie jego układu nerwowego, znane jako FAS (Fetal Alcohol Syndrome – poalkoholowe uszkodzenie płodu). Były dyrektor Państwowych Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka przedstawił podczas spotkania dane, z których wynika, że w Polsce każdego roku rodzi się nie mniej niż 7500 dzieci uszkodzeniami powodowanymi przez alkohol pity w czasie ciąży.

„Szczególnie u kobiet w ciąży nie ma czegoś takiego, jak bezpieczna dawka alkoholu” – przekonywał dziennikarzy dr hab. Przemysław Biliński ze Szpitala im. M. Kopernika w Łodzi. Ostrzegał, że kobieta, która sięga po alkohol w czasie ciąży, wpływa na zdrowie dwóch kolejnych pokoleń, zarówno swego dziecko, jak i wnuka.

Konferencja prasowa, na której spotkali się eksperci, była poświęcona uruchomieniu dostępnej na stronie www.hh24.pl aplikacji Superterapeuta Helping Hand, która może wspomóc osoby uzależnione od alkoholu w zmaganiach z nałogiem.

Źródło: PAP