10 mitów na temat alkoholu. Większość z nas ciągle w nie wierzy

30.12.2019
Aktualizacja: 30.12.2019 20:15
10 mitów na temat alkoholu. Większość z nas ciągle w nie wierzy
fot. Shutterstock

Czy alkohol relaksuje? Czy rozgrzewa? Czy przyśpiesza trawienie i rozszerza naczynia krwionośne? Jak naprawdę alkohol działa na organizm człowieka? Obalamy mity na temat picia alkoholu.

MIT 1: Alkohol pomaga na sen

Alkohol rzeczywiście pomaga w zaśnięciu, ale samo zaśnięcie nie ma nic wspólnego z dobrym odpoczynkiem. W trakcie poalkoholowego snu nasz organizm się nie relaksuje i nie zbiera sił na kolejny dzień, ponieważ jest zajęty usuwaniem alkoholu z naszego krwiobiegu. Budzimy się zmęczeni, nawet po 10 godzinach snu.

MIT 2: Piwo nie jest alkoholem

Piwo i wino powszechnie uważane są za tzw. alkohole słabe. Tymczasem każdy napój alkoholowy zawiera tę samą substancję – alkohol etylowy, a jedynie w różnym stężeniu. Niemniej oddziałuje on w ten sam sposób na organizm człowiek. Co więcej, 500 ml 5% piwa zawiera taką samą ilość alkoholu, jak lampka wina czy kieliszek wódki.

MIT 3: Człowiek bardziej się upija mieszając alkohole

Tylko zawartość czystego alkoholu we krwi decyduje o stopniu upojenia alkoholowego. Nie ma na to wpływu rodzaj wypitych trunków.

MIT 4: Alkohol pomaga „na serce”

Badania pokazują, że u osób z problemami kardiologicznymi subiektywna poprawa samopoczucia obserwowana po wypiciu lampki koniaku jest wynikiem uspokajającego i znieczulającego działania alkoholu, a nie lepszego ukrwienia mięśnia sercowego. Jednocześnie przy dłuższym jego stosowaniu – uszkodzenie ścianek naczyń krwionośnych i wystąpienie zmian zwyrodnieniowych w mięśniu sercowym.

MIT 5: Alkohol poprawia nastrój 

Pierwsze wrażenia po spożyciu alkoholu mogą być rzeczywiście bardzo pozytywne. Stajemy się bardziej pewni siebie, śmiali, optymistyczni. Jest to jednak wyłącznie pozorna poprawa samopoczucia, chwilowe odprężenie, jakiego doznają niektóre osoby po wypiciu alkoholu, odrywa je na bardzo krótko od problemów życiowych. Problemy pozostają nadal nierozwiązane, nawarstwiają się i często jeszcze bardziej komplikują.

MIT 6: Alkohol rozgrzewa organizm

Efekt „rozgrzania” jest tylko chwilowy – wypicie alkoholu powoduje na krótki czas poczucie ciepła poprzez napłynięcie do rozszerzonych naczyń skórnych ciepłej krwi „ze środka” organizmu. Rozszerzone naczynia krwionośne przyspieszą wymianę ciepła z otoczeniem i tym samym jego utratę. Ochłodzona krew wraca z powrotem „do środka”, do narządów wewnętrznych, zaburzając ich funkcjonowanie. 

MIT 7: Alkohol poprawia trawienie

Alkohol drażni i uszkadza śluzówki, zaburza pracę jelit, utrudnia wchłanianie pokarmów, a także upośledza funkcje narządów niezbędnych do prawidłowego przebiegu procesu trawienia, takich jak wątroba czy trzustka. Osłabienie procesów trawienia i zaburzenia wchłaniania powodują niedożywienie. 

MIT 8: Alkohol pomaga w odchudzaniu

Alkohol jest kaloryczny i powoduje wzrost tkanki tłuszczowej. Tyczy się to wszystkich alkoholi, najbardziej niebezpieczne dla wagi wydaje się piwo. Dwa piwa to 500 kcal – prawie tyle samo, co dwa pączki

Ważna informacja

Ile kalorii ma alkohol?

Mała butelka piwa jasnego pełnego (0,33 l) ma 162 kcal, a piwa ciemnego pełnego - 224 kcal. Duża butelka (500 ml) piwa jasnego to 245 kcal, a piwa ciemnego - 340 kcal. Najbardziej kaloryczne wino białe słodkie w jednym kieliszku (120 ml) zawiera 114 kcal.Duży kieliszek (50 ml) czystej wódki to 110 kcal.W 30 ml rumu znajduje się 69 kcal i 35 ml whisky - 87 kcal.

MIT 9: Kawa pomaga wytrzeźwieć

Po wypiciu kawy stężenie alkoholu we krwi i w wydychanym powietrzu nie ulega zmianie. Zawarta w kawie kofeina faktycznie pobudza, ale nie przyśpiesza procesu trzeźwienia.

MIT 10: „Mocna głowa” chroni przed alkoholizmem

Posiadanie „mocnej głowy”, a więc możliwości wypicia dużej ilości alkoholu bez widocznych skutków zewnętrznych, może jedynie skrócić czas wchodzenia w ostrzegawczą fazę choroby alkoholowej. Oznacza to, że u osób z „mocną głową” choroba alkoholowa rozwija się szybciej. Brak zewnętrznych objawów upicia się może dawać złudne poczucie pewności, że „alkoholizm mnie nie dotyczy”. Na pewnym etapie następuje, najczęściej gwałtowne, przejście do fazy chronicznej choroby alkoholowej, która charakteryzuje się gwałtownym spadkiem tolerancji na alkohol.

Od alkoholu może uzależnić się absolutnie każdy. Istotą tej choroby, jest tak jak w każdej innej, odchodzenie od zdrowia. Nie przebiega to raptownie, lecz rozwija się latami. Początek alkoholizmu jest trudny do uchwycenia. Bowiem granica pomiędzy piciem towarzyskim a chorobowym jest bardzo płynna.

Przeczytaj: Jak rozmawiać z alkoholikiem? 9 ważnych wskazówek

Źródło: stopuzaleznieniom.pl; morawica.com.pl