Zamknij

Nawet 40 proc. Ukraińców może mieć PTSD. Pomoc może być bardzo trudna

12.04.2022
Aktualizacja: 12.04.2022 09:50

Większość Ukraińców może mieć problemy psychiczne związane z wojną w Ukrainie. Jak im pomóc? Zdaniem psychiatry, Agnieszki Popiel, to zadanie może być bardzo trudne. Głównie z powodów finansowych.

PTSD może dotyczyć większości Ukraińców
fot. Shutterstock
  1. Objawy zespołu stresu pourazowego (PTSD)
  2. Jak pomóc osobie z PTSD?
  3. Jakie są metody leczenie PTSD?
  4. Leczenie PTSD w Polsce jest utrudnione
  5. Dlaczego leczenie PTSD jest tak ważne?

Wojna w Ukrainie może wywołać problemy natury psychicznej nawet u 80 proc. populacji, która ją doświadczyła. Co więcej, u 40 proc. z nich może rozwinąć się zespół stresu pourazowego (PTSD) – uważa dr hab. Agnieszka Popiel, psychiatra z Kliniki Terapii Poznawczo-Behawioralnej Uniwersytetu SWPS w Warszawie, profesor Uniwersytetu SWPS, powołując się na badania, które w ostatnim czasie pojawiły się na ten temat i dotyczyły wojny w Syrii, a także jej wpływu na stan zdrowia Syryjczyków.

Z badań tych wynika, że wojna w Syrii wyrządziła szkody w zakresie zdrowia psychicznego aż u 80 proc. populacji. U 40 proc. cywili, którzy jej doświadczyli, wystąpił zespół stresu pourazowego. Wśród innych zaburzeń psychicznych, wymienić można depresję, zaburzenia lękowe, zaburzenia adaptacyjne, związane np. z koniecznością adaptacji do warunków w nowym kraju (w przypadku uchodźców), lub do tego, że utraciło się bliskich i trzeba się odnaleźć w nowej sytuacji.

Podobnych problemów mogą doświadczać również Ukraińcy, zarówno ci, którzy przebywają na terenie kraju ogarniętego wojną, jak i ci, którzy w niego wyjechali, pozostawiając tam swoich bliskich.

Objawy zespołu stresu pourazowego (PTSD)

Zespół stresu pourazowego (PTSD) jest poważnym zaburzeniem natury psychicznej, mogącym wystąpić u osób, które przeżyły traumatyczne doświadczenie, takie jak wojna, atak terrorystyczny, klęska żywiołowa, poważny wypadek, gwałt czy inna brutalną napaść.

– PTSD może wystąpić po wszelkiego rodzaju traumatycznych doświadczeniach, również po śmierci bliskiej osoby, a nawet po otrzymaniu wiadomości o jej śmierci – wyjaśniła dr hab. Agnieszka Popiel i dodała, że do jej kliniki już zaczęli trafiać uchodźcy z Buczy i Mariupola.

W ciągu pierwszych kilku dni po traumatycznym doświadczeniu mamy do czynienia z tzw. ostrą reakcją na stres. Mogą się wtedy pojawić poniższe objawy:

Ważne!

Jeśli te objawy utrzymują się do około miesiąca, mówi się o tzw. ostrym zaburzeniu stresowym. Jeśli dłużej, mamy do czynienia zespołem stresu pourazowego (PTSD).

– W tym okresie większość osób nie potrzebuje terapii, ale głównie obecności drugiego człowieka, poczucia bezpieczeństwa. Interwencje większości psychologów w tym pierwszym czasie służą poprawie komfortu, podobnie temu służy obecność innych życzliwych osób – tłumaczy psychiatra i dodaje: – Psycholog może natomiast ocenić, czy pod wpływem ekstremalnego doświadczenia nastąpiło zaostrzenie wcześniejszych dolegliwości, takich jak depresja, psychozy, lub pojawiły się myśli samobójcze, co już wymaga interwencji specjalisty. Stąd ważna jest wiedza kliniczna psychologów pozwalająca na monitorowanie stanu osoby w pierwszych dniach i tygodniach po konfrontacji z zagrożeniem życia.

W ciągu pierwszego miesiąca od doświadczenia traumy większość osób zaczyna dochodzić do siebie. Niestety u niektórych z nich może rozwinąć się zespół stresu pourazowego. Mogą na niego wskazywać objawy, takie jak

  • nawracające wspomnienia,
  • unikanie różnych sytuacji,
  • zwiększona czujność,
  • ciągłe poczucie zagrożenia.

– Jeśli będą się one utrzymywać nawet po upływie miesiąca, i nie wykazują tendencji do ustępowania, to możemy mówić o zespole stresu pourazowego – uważa dr Popiel i dodaje, że podstawą rozpoznania PTSD jest to, że z powodu tych objawów obniża się jakość życia, a człowiek bardzo źle funkcjonuje. Nie jest w stanie pracować, oddala się od rodziny, od bliskich, nie je, zmienia się sposób jego funkcjonowania.

Człowiek z PTSD cały czas jest cierpiący, uwikłany w lęku, smutku, a często poczuciu winy. Jest wyczulony na wszelkie zwiastuny niebezpieczeństwa i reaguje gwałtownie (ucieczka, płacz), albo wręcz przeciwnie sprawia wrażenie zamrożonego, bez kontaktu, odrętwiałego – tłumaczy specjalistka.

Jak pomóc osobie z PTSD?

Zdaniem dr Popiel, PTSD może występować u większości uchodźców z Ukrainy.

– W obecnej sytuacji należy zwrócić uwagę na konieczność rozważania PTSD u większości uchodźców – wojna w Ukrainie trwa od 24 lutego, choć właściwie i dla wielu od 2014 r. Często mamy do czynienia z przewlekłą i wielokrotną traumatyzacją, na którą nakładają się stresory związane ze znalezieniem się w obcym kraju, nieznajomością języka, a nawet utratą dorobku życia – tłumaczy ekspertka i dodaje, że osoba z PTSD powinna się skierować do specjalisty, czyli do psychiatry lub psychologa specjalizującego się w leczeniu traumy.

Jakie są metody leczenie PTSD?

W terapii zespołu stresu pourazowego stosuje się kilka sprawdzonych metod. Zalicza się do nich:

  • terapię poznawczo-behawioralną,
  • EMDR (Eye Movement Desentisization and Reprocessing), czyli Przetwarzanie i Odwrażliwianie za pomocą Ruchów Gałek Ocznych,
  • farmakoterapię, przy czym leki wdraża się, gdy dwie pierwsze terapie okażą się nieskuteczne.

– Farmakoterapia ma nieco mniejszą skuteczność w leczeniu PTSD. Warto ją jednak rozważyć, jeżeli pacjent nie ma możliwości skorzystania z rekomendowanych terapii – ze względu na brak dostępu do specjalistów, czy jeśli nie może odbyć terapii w języku ojczystym (lub chociażby przy pomocy tłumacza) – uważa dr Popiel i dodaje: – Przeważnie lekami pierwszego wyboru są leki przeciwdepresyjne z grupy inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny, lub serotoniny i noradrenaliny. Dopiero gdy one nie działają, dołącza się inne leki.

Leczenie PTSD w Polsce jest utrudnione

Zdaniem prof. Popiel, w Polsce nie ma zbyt wielu psychoterapeutów, którzy specjalizują się w leczeniu osób z PTSD. Co może znaczenie utrudniać leczenie osób z PTSD, zwłaszcza że problem ten może dotyczyć nawet kilkuset tysięcy osób przybyłych do nas z Ukrainy.

Stan psychiatrii w Polsce jest obecnie bardzo zły – uważa prof. Popiel, i dodaje: – Jest to dziedzina bardzo niedofinansowana. Psychoterapia jest wskazywana jako leczenie pierwszego wyboru, ale niestety jest kosztowna, ponieważ w większości nie jest refundowana przez NFZ, co oznacza, że większość specjalistów pracuje poza publiczną opieką zdrowotną.

Psychoterapia osób z traumą jest kosztowna, bo składa się z reguły z około 12-20 sesji po 1,5 godziny raz w tygodniu.

– Jeżeli 40 proc. uchodźców miałoby mieć PTSD, ale nawet gdyby to było 20 proc. z 3 mln, które dotarły do Polski, to łącznie byłoby to dodatkowo (bo przecież cały czas są w Polsce pacjenci z PTSD z powodu wypadków, gwałtów i napaści) 600 tys. osób wymagających leczenia w Polsce. W naszej klinice zastanawiamy się jak zdobyć środki na leczenie tych ludzi, ale co będzie jeśli się to nie uda? – zastanawia się prof. Popiel, i dodaje, że bardzo ważne jest zwiększenie nakładów na psychiatrię oraz zmiany organizacyjne, m.in. zwiększenie dostępności specjalistycznej psychoterapii, szkolenia w jej prowadzaniu, ale także uczulenie lekarzy rodzinnych i psychiatrów na diagnozę PTSD i zalecenia dotyczące farmakoterapii. Inaczej ten problem będzie nie do udźwignięcia.

Dlaczego leczenie PTSD jest tak ważne?

PTSD nieleczone zwiększa ryzyko samobójstw oraz uzależnień. Życie w permanentnym stresie, który towarzyszy PTSD, bardzo źle wpływa na zdrowie, m.in. zwiększa ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego, chorób autoimmunologicznych.

Dlatego nie należy bagatelizować objawów PTSD, ani też akceptować traumy, myśląc, że z czasem się ułoży. Terapia może pomóc wrócić do normy, do normalnego funkcjonowania. Dlatego nie należy rezygnować, tylko trzeba szukać specjalistycznej pomocy.

Źródło: PAP Joanna Morga