Zamknij

3 aktualne przyczyny problemów psychicznych. Psychiatra: jesteśmy tylko ludźmi

11.10.2022 14:53

Coraz więcej osób potrzebuje pomocy psychiatrycznej – alarmują eksperci. Powody są różne, ale na górę listy wysuwają się trzy. Wciąż jednak zbyt mało osób z zaburzeniami psychicznymi zwraca się o pomoc do specjalistów, choć i tak liczba szukających pomocy w ostatnim czasie znacząco wzrosła.

3 przyczyny zaburzeń psychicznych
fot. Schutterstock
  1. Presja, tempo, finanse, wojna i człowiek
  2. W gabinetach psychiatrów coraz tłoczniej
  3. Samobójstwa konsekwencją bagatelizowania problemów?
  4. Zmiany w opiece psychiatrycznej trwają

Duża liczba zaburzeń psychicznych u pacjentów jest pochodną sytuacji, w jakiej żyjemy – uważa specjalista psychiatrii dr Konrad Leksa, kierownik Centrum Zdrowia Psychicznego w Kielcach. Ekspert twierdzi, że problemy psychiczne wynikają przede wszystkim ze zwiększonej presji społecznej związanej z tempem życia, niestabilnej sytuacji finansowej oraz wojny w Ukrainie.

Psychiatra zaznacza, że różnych zaburzeń psychicznych doświadcza w swoim życiu ponad 25 proc. Polaków – takie są wyniki badań prowadzonych przez Instytut Psychiatrii i Neurologii. Tymczasem do specjalistów psychiatrii w Polsce zgłasza się zaledwie 16 proc. osób, które mają zdiagnozowany problem psychiatryczny, który wymaga przyjmowania leków.

Presja, tempo, finanse, wojna i człowiek

Dr Leksa zwraca uwagę, że zwiększona presja społeczna związana z tempem życia ma swoje odzwierciedlenie w kondycji psychicznej Polaków. – Obecnie człowiek jest traktowany zadaniowo i przedmiotowo, ma swoje założenia sprzedaży, słupki, procenty, każdy jest zagoniony, nie ma czegoś takiego jak higiena pracy, natomiast jest permanentny stres – zauważa.

– Do tego dochodzą obciążenia prywatne: choroby, problemy rodzinne, a dodatkowo negatywne przekazy medialne. Jesteśmy bombardowani informacjami o niestabilnej sytuacji finansowej, rosnących kosztach kredytów oraz zagrożeniach wynikających z wojny u naszych wschodnich sąsiadów. Te wszystkie obciążenia sprawiają, że jesteśmy bardziej podatni na wystąpienie dysfunkcji i zaburzeń psychicznych, reakcji depresyjnych i zaburzeń adaptacyjnych. Obecnie obserwujemy, że to nie jest wzrost, to jest wybuch takich zaburzeń – mówi psychiatra.

W gabinetach psychiatrów coraz tłoczniej

Ekspert zaznacza, że do specjalistów psychologów i psychiatrów zgłasza się o kilkaset procent więcej pacjentów. – W swoim gabinecie obserwuję, że każdy, bez względu na rodzaj sprawowanej funkcji, pracy, działalności, wieku, ocenia bardzo negatywnie tę niestabilność, płynącą i otaczającą nas z każdej strony. To powoduje osłabienie naturalnych wzmocnień. Jesteśmy tylko ludźmi, to wszystko przeżywamy – podkreśla.

Co jest głównym czynnikiem wzmacniającym dla ludzi? Oparcie społeczne wśród bliskich i przyjaciół. – Dlatego niezwykle ważne jest, abyśmy mieli wokół siebie osoby, z którymi możemy podzielić się naszymi trudnościami. Na zasadach „self-service” uzyskać wsparcie w oczach innych, żebyśmy nie zostawali sami z takimi problemami. Kiedy widzimy, że ta nasza dysfunkcja jest znaczna i że zwykłe możliwości wsparcia przy natłoku bardzo ciężkich zewnętrznych sytuacji, niestety, nie dają już rady, proszę nie mieć obiekcji i zgłosić się do specjalisty, czy takiego ośrodka jak Centrum Zdrowia Psychicznego – apeluje dr Leksa.

Ekspert zwraca uwagę, że zgłaszalność do specjalistów psychiatrii w Polsce wynosi zaledwie 16 proc. spośród osób, które mają zdiagnozowany problem psychiatryczny, wymagający wdrożenia farmakologii. Podkreśla, że osoby z problemami psychicznymi ciągle nie mają odwagi, nie wierzą i nie przychodzą do specjalisty. Przekłada się to na wskaźniki dotyczące samobójstw.

Samobójstwa konsekwencją bagatelizowania problemów?

W regionie świętokrzyskim, w którym pracuje dr Leksa, każdego roku (w ostatnich trzech latach) około 190 osób odbierało sobie życie. – Te osoby zginęły, ponieważ nie wierzyły albo ktoś z bliskich nie zauważył, że można uzyskać pomoc, że ich stan zdrowia można naprawić. Po prostu były w kryzysie, nie uzyskały na czas niezbędnej pomocy i nikt nie zareagował – wyjaśnia psychiatra. – Ale to są tylko statystyki, a za nimi kryje się człowiek, dramat rodziców po stracie dziecka, dramat małżonków i dzieci, które wychowują się bez rodziców. Nie można do takich sytuacji dopuszczać. Każda osoba jest na wagę złota. Trzeba reagować, a na pewno nie żyć w przeświadczeniu, że „jakoś to będzie, jakoś sobie ktoś poradzi” – zaznacza.

– To jest podobnie jak z wizytą u ortopedy. Kiedy zgłasza się do niego osoba ze złamaną nogą, to lekarz nie sugeruje, że trzeba to rozchodzić, tylko oferuje fachową pomoc. My również zaopatrujemy pacjentów, żeby w sposób kontrolowany zdjąć czarne okulary depresji, które czasem w naszym życiu pojawiają się zupełnie nieoczekiwanie. Pacjenci, którzy są wyprowadzeni z sytuacji kryzysowej, bardzo chętnie wspierają nas i dają wiarę i nadzieję innym osobom z problemami – zwraca uwagę specjalista.

Gdzie po pomoc?/Instytut Psychiatrii i Neurologii
fot.

Gdzie po pomoc?/Instytut Psychiatrii i Neurologii

Zmiany w opiece psychiatrycznej trwają

Od kilku lat trwają zmiany w opiece psychiatrycznej w Polsce – choć jak na dzisiejsze potrzeby reforma nie ma zbyt szybkiego tempa. Narodowy Plan Zdrowia Psychicznego (NPOZP), za który odpowiada ministerstwo zdrowia, zakładał powstanie w całym kraju sieci placówek nazwanych Centrami Zdrowia Psychicznego. W Kielcach, gdzie pracuje dr Leksa, takie centrum zostało uruchomione w 2020 roku.

Zmiany, zgodnie z NPOZP, zakładają zerwanie z modelem polegającym na izolacji pacjenta – hospitalizacją, a później opieką ambulatoryjną, „do której pacjent albo się zgłaszał, albo nie, a ślad po takim pacjencie się urywał". – W tym momencie cały nacisk reformy polega na udostępnieniu i rozpowszechnieniu formy opieki, jaką jest psychiatria środowiskowa. Właśnie wyjście do środowiska pacjenta całego zespołu terapeutycznego, gwarantuje sukces terapeutyczny i dobre prowadzenie pacjentów

– wyjaśnia lekarz. I zaznacza, że zgodnie NPOZP centra zdrowia psychicznego są dostępne 24 godziny na dobę. Oprócz opieki dziennej i środowiskowej zapewniana jest opieka całodobowa, doraźna i ambulatoryjna. Pacjenci mają możliwość spotkania się z psychologami, a skierowania nie są wymagane.

loader

Źródło: PAP/Wiktor Dziarmaga