Zamknij

Antydepresanty, alkohol, L4. Tak Polacy „radzą” sobie z pandemią

30.11.2020
Aktualizacja: 30.11.2020 10:58
Antydepresanty: ile Polacy ich kupili w 2020 r.?
fot. Shuttertock

W 2020 roku Polacy kupili ponad 20 mln opakowań antydepresantów na receptę. To ponad milion więcej niż rok wcześniej. O połowę wzrosła też liczba dni na L4 z powodu zaburzeń psychicznych. Czy te niepokojące to może być efekt pandemii?

  • Coraz gorzej ze zdrowiem psychicznym Polaków. Kupujemy znacznie więcej antydepresantów i częściej idziemy na L4.
  • Na stan zdrowia psychicznego Polaków wpłynęła pandemia oraz sytuacja gospodarcza.

Dzisiaj w  "Rzeczpospolita" możemy przeczytać, że dokładnie 20,7 mln antydepresantów kupiliśmy w tym roku. W sondzie, przeprowadzonej jeszcze przed jesiennym atakiem koronawirusa, prawie czterech na dziesięciu Polaków oceniało, że wybuch pandemii, i związany z nim lockdown, odbił się na ich psychice. Niemal co trzeci z 1,5 tys. pracowników, objętych sierpniowym sondażem Koalicji Bezpieczni w Pracy, dostrzegał u siebie lęki, zaburzenia nastroju, a co czwarty – zaburzenia snu.

Zły stan psychiczny i nasilające się obawy Polaków o przyszłość pokazuje też najnowszy wskaźnik koniunktury gospodarczej ESI, którym Komisja Europejska mierzy nastroje przedsiębiorstw (a konkretnie ich menedżerów) i konsumentów. "W listopadzie ESI dla Polski spadł aż o 9,5 pkt. – najbardziej w Europie i przy 70,1 pkt był jednym z najgorszych wyników w Unii" – czytamy w gazecie.

Zobacz także

Polacy w pandemii częściej sięgają też po alkohol

Co więcej, z badania Human Power wynika, że ponad połowa pracowników sięga w takich sytuacjach po alkohol, a 87 proc. po środki uspokajające. "Potwierdzają to udostępnione "Rzeczpospolitej" dane firmy badawczej Iqvia. Jak z nich wynika, szybko rosnące w ostatnich latach zakupy leków antydepresyjnych i stabilizujących nastrój, w tym roku jeszcze przyspieszyły. Od stycznia do października apteki kupiły 20,7 mln opakowań tych leków dostępnych na receptę, o ponad 1,1 mln więcej niż rok wcześniej. Jednak to tylko część rynku, bo Polacy garściami łykają też leki bez recepty i suplementy" – czytamy w "Rz".

Jak podano, z opublikowanej przed kilkoma dniami analizy łódzkiego NFZ wynika, że po wybuchu pandemii masowo zaczęliśmy kupować środki mające wzmocnić odporność, jak również leki bez recepty na wyciszenie, uspokojenie i suplementy diety, które ułatwiają zasypianie.

Źródło: PAP, Rzeczpospolita