Radosna depresja. Gdy uśmiech staje się zwykłym grymasem

25.02.2019
Aktualizacja: 07.03.2019 13:47
Uśmiechnięta depresja to narastający problem społeczny
fot. Shutterstock

Śmiech to zdrowie? Niekoniecznie. Zdaniem naukowców na szczególną uwagę zasługują nie tylko osoby przygnębione, ale także nadmiernie wesołe. Depresja maskowana uśmiechem to narastający problem społeczny.

Wszyscy pamiętamy radosną twarz Robina Williamsa. Na wieść o jego samobójczej śmierci wiele osób przeżyło szok. Jak to możliwe, że za szerokim uśmiechem kryła się depresja? Naukowcy wyjaśniają: uśmiechnięta depresja (z ang. smiling depression), to depresja atypowa, na którą warto zwrócić szczególną uwagę.

Najczęstsze objawy depresji

Depresja to choroba cywilizacyjna, na którą choruje już 350 mln osób na świecie, w tym 1,5 mln Polaków. Szacuje się, że choroba jest rozpoznawana jedynie u około połowy pacjentów, z czego tylko 50 proc. otrzymuje odpowiednie leczenie farmakologiczne. Ocenia się także, że w jakimś okresie życia na depresję zachoruje co czwarty z nas.

Dzięki licznym kampaniom informacyjnym na temat depresji i aktywności znanych osób, które coraz częściej otwarcie mówią o problemie, rośnie świadomość społeczna na temat depresji. Większość osób jest w stanie bez zająknięcia się wyrecytować najczęstsze objawy choroby.

Objawy klasycznej depresji to m.in.:

  • obniżony nastrój,
  • stopniowa utrata odczuwania przyjemności,
  • przedłużające się epizody smutku,
  • trudności z kontrolowaniem emocji,
  • utrata poczucia własnej wartości,
  • szeroko pojęty pesymizm w ocenie sytuacji,
  • czasem: przewlekły lęk,
  • zobojętnienie,
  • wycofywanie się z aktywności życiowej,
  • narastające poczucie utraty sensu życia,
  • myśli samobójcze.

Objawy towarzyszące klasycznej depresji to także:

  • zaburzenia koncentracji,
  • pogorszenie pamięci,
  • bezsenność lub nadmierna senność,
  • zmniejszenie apetytu,
  • spadek libido.

Jednak niewiele osób wie, że depresja może manifestować się także w skrajnie odmienny sposób.

Uśmiechnięta depresja (smiling depression)

O ile lekarze są wyczuleni na konieczność zwrócenia uwagi na nawet drobne zmiany w samopoczuciu i zachowaniu pacjenta, o tyle sami chorzy i ich bliscy wciąż jeszcze nie do końca wiedzą, co może być symptomem choroby.

Jednym z najbardziej zaskakujących objawów depresji może być na przykład… szeroki uśmiech. „Uśmiechnięta depresja” (z ang. smiling depression) to syndrom osób, którym wydaje się, że znakomicie kontrolują swoje życie, tymczasem choroba rozwija się u nich niemal niepostrzeżenie.

Objawy depresji atypowej to m.in.:

  • nienaturalne reakcje (np. szeroki uśmiech na każdą, nawet złą wiadomość);
  • przejadanie się, często zwiększone łaknienie na słodycze;
  • uczucie ciężkości rąk i nóg;
  • obniżenie nastroju wieczorem, lepsze funkcjonowanie rano;
  • zmniejszenie potrzeby snu, ale bez objawów klasycznej bezsenności.

Nietypowa depresja ma wysoką częstość występowania, szacuje się, że dotyka nawet 15-40 proc. chorych na depresję. Objawy choroby pojawiają się zazwyczaj we wczesnym okresie życia, dlatego też depresja w tej postaci trwa zazwyczaj dłużej niż klasyczna. Częściej występuje u osób z zaburzeniem dwubiegunowym, ma dużą tendencję do współwystępowania zaburzeń lękowych, niesie większe ryzyko zachowań samobójczych.

Leczenie, tak jak w przypadku depresji klasycznej, polega na zastosowaniu farmakoterapii, często połączonej z psychoterapią.

Depresja to wspólny problem

Problem jest duży, ponieważ nieleczona depresja związana jest ze zwiększonym ryzykiem samobójstw i zgonów. Depresja jest także ściśle powiązana z chorobami somatycznymi, takimi jak migrena, cukrzyca, otyłość, choroby układu krążenia, choroby tarczycy, nowotwory. Choroby te sprzyjają rozwinięciu się depresji, a depresja może manifestować się w postaci chorób somatycznych. Warto podkreślić, że społeczny koszt depresji w Polsce szacowany jest na około 2,6 miliarda złotych w skali roku.

Zobacz także: Olaf Lubaszenko w Radiu ZET o otyłości i depresji

Pamiętając o tym, że depresja to choroba przewlekła o wysokiej śmiertelności, warto przyjrzeć się swoim reakcjom i funkcjonowaniu bliskich nam osób, zwłaszcza skarżących się na przewlekły ból, przewlekłe choroby, niewyjaśnione objawy somatyczne czy po stresujących wydarzeniach życiowych.

Chorzy na „uśmiechniętą depresję” przeważnie mają poukładane życie rodzinne, towarzyskie i zawodowe tak jak wysoko funkcjonujący alkoholicy. Ich uśmiech nie jest jednak oznaką szczęścia, a wystudiowanym, często niekontrolowanym grymasem.

Źródło: theconversation.com; Depresja – choroba cywilizacyjna XXI wieku, M.Osińska, A.Kazberuk, K.Celińska-Janowicz, R.Zadykowicz, E.Rysiak, Geriatria 11/2017