Pokolenie X na krawędzi? Zabijają je narkotyki i depresja

14.08.2019
Aktualizacja: 14.08.2019 14:40
Pokolenie X: depresja i narkotyki

Przedstawiciele brytyjskiej instytucji zajmującej się zdrowiem publicznym przedstawili dane, z których wynika, że najwięcej samobójstw i śmierci spowodowanej zażywaniem narkotyków dotyczy osób z pokolenia X. Pierwsza fala ofiar śmiertelnych przyszła w latach 80. i 90. XX w., gdy ludzie z pokolenia X mieli ponad 20 lat, kolejna ma miejsce teraz, gdy przedstawiciele tego pokolenia są w wieku średnim.

Pokolenie X – kim byli?

Generacja X, pokolenie X, pokolenie „nic na serio” – tak się określa osoby urodzone w drugiej połowie XX wieku, w latach od 1961 do 1985. Urodziły się one w czasach rewolucji obyczajowej i kulturowej, która wstrząsnęła konserwatywnym i przywiązanym do tradycji światem. Wzrost konsumpcjonizmu, niesprawiedliwe podziały społeczne, autorytarne zachowania rodziców, nauczycieli czy przełożonych, wykreowane przez modę wzorce  – przed tym broniło się i buntowało pokolenie X, próbując szukać odpowiedzi na trudne pytania dotyczące sensu ich egzystencji. „X” w ich nazwie oznaczał wielką niewiadomą. Dokąd zmierzamy, czego chcemy, kim chcemy zostać – ten dylemat świetnie oddaje dialog z filmu „Orbitowanie bez cukru” pomiędzy bohaterami filmu granymi przez Winonę Ryder (Lelaina Pierce) oraz Ethana Hawka (Troy Dyer).

Lelaina Pierce: Chciałam zostać kimś do 23. roku życia.
Troy Dyer: Wystarczy, że do 23. roku życia będziesz sobą.

To pokolenie widziało niedoskonałość świata, ale nie chciało się do niego ani dostosować, ani zmieniać. Było niezwykle wrażliwe i dlatego chętnie uciekało w świat tworzonej przez siebie iluzji – literackiej, kontemplacyjnej czy narkotycznej. Wyznawanymi przez nich wartościami stały się: samodzielność, indywidualizm, wolność nie tylko na polu osobistych wyborów, ale również zawodowych. Hasło, powtarzane przez to pokolenie jak mantra, brzmi: Pracuję, by żyć, a nie żyję, by pracować. Do tej grupy nie mogli należeć ludzie, których celem było posiadanie jak największej liczby rzeczy, wyścig szczurów czy snobizm.

Lelaina Pierce w „Orbitowaniu bez cukru” mówiła w imieniu swoich równolatków: „Dziwią się, że mając 20 lat, nie chcemy pracować po 80 godzin w tygodniu, tylko po to, by zarobić na BMW. Dlaczego nie interesuje nas stworzona przez nich kontrkultura? Jakbyśmy nie widzieli, jak zamienili swoją rewolucję na parę adidasów. Pozostaje pytanie: co zamierzamy zrobić? Jak naprawimy zniszczenia, które nam pozostawili? Koledzy absolwenci, odpowiedź jest prosta... Odpowiedź brzmi... Odpowiedź brzmi... Nie wiem”.

Głosem tego pokolenia był również Mark Renton – bohater filmu „Trainspotting” (grał go Ewan McGregor): „Wybrać życie. Wybrać pracę. Wybrać karierę. Wybrać rodzinę. Wybrać zajebisty wielki telewizor... pralkę, samochód, kompakt i elektryczny otwieracz do puszek. Wybrać zdrowie, niski cholesterol, opiekę dentystyczną. Wybrać stały kredyt hipoteczny. Wybrać kawalerkę. Wybrać przyjaciół. Wybrać dres i pasującą torbę. Wybrać trzyczęściowy garnitur. Wybierz majsterkowanie i zastanawiaj się w sobotni ranek, kim ty, do cholery, jesteś. Wybierz siedzenie na kanapie przed telewizorem i oglądanie głupich programów, wpychanie pierdolonego tłustego żarcia do gęby [...]. Ale dlaczego miałbym chcieć to robić? Nie wybieram, aby wybrać życie, wybieram coś innego. A powody? Nie ma powodów. Komu potrzebne powody, kiedy mamy heroinę”.

Heroina — jeden z najpopularniejszych w tym pokoleniu narkotyków — pomagała „leczyć” emocje, z którymi przedstawiciele tego pokolenia nie potrafili sobie poradzić. Depresja, smutek, apatia, melancholia wynikająca z myśli o niedoskonałości świata. Pomagała pozbyć się „bólu świata” (niem. Weltschmerz).

Jednak to, co miało leczyć smutki, zabijało. Jedną z ofiar zażywania heroiny i zaburzeń depresyjnych był Kurt Cobain — głos, ikona pokolenia X. Jego samobójcza śmierć wstrząsnęła wszystkimi, ale nie powstrzymała przed samodestrukcją. Jego przyjaciel z zespołu, perkusista Dave Grohl, powiedział po jego śmierci: „Są tacy ludzie, których spotykasz w swoim życiu, o których po prostu wiesz, że nie dożyją setki”.

To właśnie w latach 80. i na początku 90. wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wśród osób z pokolenia X. Główną przyczyną były samobójstwa i śmierć z powodu zażywania narkotyków.  

Pokolenie X — kim są?

Czasy się zmieniają, pokolenie X należy do grona osób w średnim wieku. Osiągnęli wiek swoich rodziców, przed których autorytaryzmem się tak zaciekle bronili, ale ten bunt młodości wciąż się w nich tli. Nadal niepewni jutra, swojej przyszłości na emeryturze. Z poczuciem niewykorzystanego potencjału i możliwości. Nadal trudno jest im się odnaleźć w świecie. Chociaż posługują się komputerami i smartfonami, to najbardziej ufają bezpośrednim kontaktom. Jednak i te są coraz rzadsze w świecie, który bardzo przyspieszył. Wiele osób należących do tego pokolenia należy do sceptyków i pesymistów. Każdy błąd traktują jak osobistą porażkę. Ci, którym się lepiej powiodło w życiu, szukają ucieczki w narkotykach, alkoholu.

Według danych brytyjskiego instytutu zdrowia publicznego, w 2017 r. narkotyki opioidowe przyczyniły się do około połowy zgonów związanych z zatruciem narkotykami (1985 z 3775), mających miejsce w Anglii i Walii. Większość ofiar to mężczyźni 40-49-letni należący do pokolenia X. Podobnie było w latach 80. i 90., ale wtedy średnia wieku wynosiła 20 lat.
Zdaniem naukowców, podobny wzór wiekowy występuje w przypadku zgonów spowodowanych samobójstwem. W 2017 r. średni wiek samobójców wynosił 49 lat, podczas gdy w 1993 r. 22 lata. Badacze wiążą te wysokie statystyki z bezrobociem i niestabilnością finansową lub ubóstwem.

To cena, którą ponosi pokolenie X. Eksperci uważają, że pokolenie X jest pokoleniem buforowym – uwięzionym między starszym a bardziej postępowym młodszym pokoleniem. Ich rodzice mogli mieć pracę na całe życie, oni nie mają pewności zatrudnienia. Niestabilność pracy, rozpad związków – to czynniki ryzyka samobójstw w tej grupie ludzi. Drugą najbardziej zagrożoną grupą są ludzie młodzi. Ale to już inna historia.

Źródło: BBC